marca 30, 2018

Melodia Litny - Łukasz Jabłoński

Po książki debiutujących pisarzy sięgam często. Fakt, nie zawsze trafiam na wybitne pozycje literackie, ale przecież od czegoś trzeba zacząć i pewne sprawy rozpoczynającym swoją pracę z piórem wybaczyć. Uważam też, że twórcę który zafundował mi całkiem niezłą, aczkolwiek nie pozbawioną błędów książkę, nie należy przekreślać. Bo kto wie, czy za kilka lat, ten niepozorny pisarz, nie zdeklasuje rywali ;) Dlatego z przyjemnością, ale też wielką niepewnością sięgnęłam po książkę debiutanta, Łukasza Jabłońskiego. 


W tym świecie rodzi bezwzględny i okrutny cesarz. Na przeciwników jego teorii, na ludzi, którzy chcą mu zagrozić utratą władzy, czeka wygnanie. Mało tego, takowi osobnicy zostają napiętnowani. Na ich obliczu pojawia się tatuaż, który już od razu kojarzy się tylko w jeden sposób. Taką osobą jest brat cesarza. Tak, okrutny władca nie miał nawet minimum żalu w stosunku do członka rodziny. Młody wygnaniec otrzymuje więc na policzku trwały znak w kształcie niedźwiedziej łapy i oczywiście musi opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania. Wraz z innymi jemu podobnymi banitami, trafia do Bastionu. Tam wszystko wygląda inaczej... Ludzie nie są skazani na rządy jednego człowieka. Podejmują decyzję przy pomocy głosowania. Ale czy ten system sprawowania władzy jest idealny? Powoli do Bastionu zaczyna wkradać się chaos, a konflikty wewnętrzne mnożą się na potęgę. 

Tak jak wspominałam wam na samym początku, Melodia Litny to debiut Łukasza Jabłońskiego, więc wielką niewiadomą było dla mnie, jak ta książka zostanie zaprezentowana. Muszę zaznaczyć, iż jest to pierwszy tom cyklu Rozdroża cienistego szlaku. Czy będę wyczekiwała kolejnej części? Myślę, że tak, chociaż nie jakoś z utęsknieniem i wpisaną do kalendarza datą premiery. Melodia Litny to ciekawa, wypełniona magią książka, która też ma swoje wady, ale co najważniejsze, więcej w niej zalet!
Co odebrałam jako wadę? Ano zbyt dużą ilość bohaterów. Przez nagromadzenie przeróżnych osobistości, nie jestem w stanie zbliżyć się do konkretnej postaci. Nie czuję zupełnie nic na wieść o śmierci poszczególnych bohaterów, nie kibicuje im, nie śledzę ich losów z zapartym tchem. Ot, zwykła obojętność. Nie jestem też w stanie określić, kto tak naprawdę jest tutaj głównym bohaterem. 

Idąc dalej, autor nie pokusił się o delikatny zarys wydarzeń, które rozgrywają się poza Bastionem. Kiedy młody banita trafia do tego miejsca, nie jesteśmy informowani np. o postępach cesarza itp. Szkoda, bo  byłoby to moim zdaniem świetne tło całej powieści. Na szczęście w Melodii Litny jest mnóstwo magii, tajemnic, które ja ubóstwiam. Z zapałem poznawałam kolejne strony książki, a trzeba przyznać, że Łukasz Jabłoński ma lekkie pióro i potrafi zaciekawić odbiorcę. Dlatego jestem bardzo ciekawa, jak wypadnie część druga, którą oczywiście z największą przyjemnością przeczytam. Trzymam kciuki :) 

                                                                                              

Znalezione obrazy dla zapytania melodia litny

Tytuł: Melodia Litny
Cykl/Seria: Rozdroża cienistego szlaku #1
Autor: Łukasz Jabłoński
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 576
Cena okładkowa: 39.90 zł
Premiera: 26.03.2018

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Książkowy-świat-Angeli , Blogger