sierpnia 20, 2015

„Uniwersum Metro 2033. Otchłań” – premiera już za tydzień!

„Uniwersum Metro 2033. Otchłań” – premiera już za tydzień!
Wrocław 2033. Piękne miasto zniszczone przez rodowitego wrocławianina Roberta J. Szmidta na kartach jego najnowszej powieści zatytułowanej „Otchłań”. Druga polska powieść w ramach Uniwersum Metra 2033 będzie miała premierę już za tydzień. W dniu premiery udostępnimy krótki film, w którym Robert J. Szmidt zabierze Was w podróż po najważniejszych miejscach Wrocławia, opisanych na kartach najnowszej powieści osadzonej w postapokaliptycznym świecie Metra 2033. 
Zapraszam do obejrzenia trailera tego filmu:


26 sierpnia o godz. 18.00 w Empiku we wrocławskiej Renomie odbędzie się spotkanie z Robertem J. Szmidtem, autorem „Otchłani”, na które już dziś serdecznie zapraszamy!
Tym wszystkim, którzy nie mogą się doczekać premiery książki i chcą poczuć klimat „Otchałni”, proponuję pierwszy rozdział powieści w interpretacji Adama Baumanna:

sierpnia 13, 2015

Cudze jabłka (przedpremierowo).

Cudze jabłka (przedpremierowo).

Autor: Agnieszka Krakowiak-Kondracka
Wydawnictwo: Literackie
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 294
Premiera: 27.08.2015
Tytuł książki przypomniał mi pewne zdarzenie z dzieciństwa. Chyba sami z własnego doświadczenia wiecie, że cudze jabłka smakują najlepiej. Są niczym złote runo dla Argonautów, kuszące dla młodych, żądnych wrażeń dzieciaków. Jaki związek mają cudze jabłka z książką Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej? Tego dowiecie się sami, bo nie chcę w tym momencie zdradzać wszystkiego. Wystarczy że nieco zarysuję wam fabułę, ale tylko w stopniu minimalnym, byście mieli jeszcze większą chęć na sięgnięcie po "Cudze jabłka".

Ewa i Marek żyli sobie w wielkim dostatku. Mieszkali w pięknym domu jak ze snów, praktycznie wcale nie liczyli się z wydatkami. Bo i po co, jeśli Marek dobrze zarabiał i stać ich było chyba na wszystko. Córka pary, Pola, uczęszczała do drogiej, prywatnej szkoły. Na wakacje cała rodzina wyjeżdżała do modnych, zagranicznych kurortów, by wypocząć od codzienności. Pewnego dnia, ta sielanka została przerwana. Z dnia na dzień Ewa i Marek musieli zrezygnować z luksusu. Interes w który Marek nieźle zainwestował i pokładał w nim potężne nadzieje, nie wypalił. Konta firmowe szybko zablokował bank, a upadłość firmy nie została uznana. Dlatego też Marek został zmuszony do korzystania ze swych prywatnych środków. Do drzwi zapukał komornik...
Przyszłość jawi się w niezbyt ciekawym świetle. Znalezienie pracy graniczy z cudem - Marek przedsiębiorca i Ewa, zwykła kura domowa. W dodatku brak pieniędzy rodzi inne problemy, małżeńskie sprzeczki i konflikty. Czy rodzina wyjdzie na prostą? Czy przyzwyczai się do życia pozbawionego otoczki luksusu?

Druga książka Agnieszki Krakowiak - Kondrackiej przypadła mi do gustu, podobnie jak poprzedni debiut pisarki "Jajko z niespodzianką". Obydwie pozycje dotykają problemów aktualnych w dzisiejszych czasach. Sporo słyszy się o bankructwie przedsiębiorstw, więc autorka w żaden sposób nas tutaj nie okłamała. Nie bała się poruszyć ważnych tematów, spraw niezwykle istotnych. Niemniej jednak książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Jest okazja do wzruszeń, ale i wybuchnięcia szczerym, głośnym śmiechem. Polubiłam styl pisarski Pani Agnieszki, bo tak jak to było w przypadku jej debiutu, "Cudze jabłka" pochłonęłam w jedną noc. Nie potrafiłam ograniczyć poznawania książki po kilku stronach, ponieważ byłam niezmiernie ciekawa dalszych losów rodziny bankrutów. Teraz żałuję, że wszystko za mną, że powieść obyczajowa Krakowiak-Kondrackiej została już odłożona na półkę.

Bohaterowie przedstawieni w "Cudzym jabłku" zostali odpowiednio nakreśleni. To ludzie z krwi i kości, tacy jak my, zwykli, popełniający wiele błędów, ale odnoszący również sukcesy. Ewa i Marek pomimo braku pieniędzy i masy kłopotów, potrafili docenić inne sprawy: siłę rodziny, pomocną rękę przyjaciół i nową sytuację. Wszak mieli gdzie mieszkać, co jeść, byli zdrowi i nie dzielili trudu zupełnie sami. Często nie szanujemy tego co mamy, a na siłę szukamy "szczęścia", gonimy bez wytchnienia za każdym, nawet najmniejszym groszem. Chęć szpanu, zaistnienia w towarzystwie znajomych, nie zawsze wychodzi na dobre, a przypadek Ewy i Marka może być tego idealnym przykładem.

Życiowe obserwacje autorki są niezwykle trafne, więc książka nie traci swej autentyczności. Mam wrażenie, że historia Marka i Ewy może się trafić każdemu człowiekowi, sama z własnego doświadczenia wiem, że podobne sytuacje dotknęły moich znajomych. Pewnie dlatego, zarówno bohaterowie jak i cała książka, przekonują do siebie maksymalnie. Pani Agnieszka niczego nie koloryzuje, ale nie traktuje pary jako ludzi - cierpiętników. Sami też wybrali taki los, nie oszczędzali, mimo tego że mieli świadomość trudnego biznesu. "Cudze jabłka" chociaż powieść typowo kobieca, lekka i przyjemna, jest przepełniona mądrością. To taka lekcja dla tych, którzy myślą, że otoczenie w jakim przyszło im aktualnie żyć: apartamenty, baseny, drogie samochody, jest trwałe, niezniszczalne i nie do odebrania. Wystarczy jeden nieostrożny ruch i wszystko wali się jak domek z kart. Pieniądze topnieją, a chęć dostatniego życia kusi niebywale. Do zastanowienia!

OCENA
5 / 5

sierpnia 12, 2015

Źródło (przedpremierowo).

Źródło (przedpremierowo).
 

Tytuł: Źródło
Cykl/Seria: Wiedźmy z Savannah (t.2)
Autor: J.D. Horn
Wydawnictwo: Feeria Young
Oprawa: miękka
Liczba stron: 408
Cena okładkowa: 37.90 zł
Premiera: 12.08.2015
Jestem wielką fanką książek młodzieżowych i wcale się tego nie wstydzę. Oczywiście staram się czytać coś, co mogłoby mnie pozytywnie zaskoczyć, ponieważ w tym temacie miałam okazję dość dobrze się rozeznać. Nie byłabym sobą gdybym nie sięgnęła po coś od Feeria Young. Ich nowości przyprawiają mnie o szybsze bicie serca, więc drugi tom serii Wiedźmy z Savannah trafił w moje ręce dosyć szybko. Pierwszą część, a zarazem początek cyklu, pochłonęłam w iście błyskawicznym tempie. Ród uznałam za wybitne dzieło dla młodzieży i nie tylko. Czy mogę wam polecić i Źródło? O tym w dalszej części recenzji! 

Wydawać by się mogło, że życie Mercy wreszcie trafiło na odpowiednie tory. Namęczyła się niesamowicie, rozpoczęła pracę nad samą sobą, ogólnie rzecz biorąc na nudę dziewczyna narzekać nie może. Niestety i teraz sytuacja będzie wymagała od naszej bohaterki dużo, dużo wysiłku. Mercy, wiedźma kotwicząca, nie jest pewna jutra, nie mówiąc już o konkretnych planach na przyszłość. Do tej pory nie potrafi okiełznać mocy które posiada, ponieważ są bardzo silne, więc by nie narobić szkód sobie i innym, woli działać ostrożnie. W dodatku Mercy spodziewa się dziecka, także ostrożność i specjalna troska, w jej przypadku jest jak najbardziej wskazana :)
Mercy nie przestaje szukać swej siostry Maise, a pomocą służy Matka Jilo. Jakby tego było mało, na jaw wychodzi reszta sekretów rodziny kotwiczącej, co znacznie wszystko komplikuje. Trzymajcie kciuki za Mercy - niech się jej wreszcie powiedzie! 

Lektura Źródła zajęła mi nieco więcej czasu niż tomu pierwszego, ale nie miało to jakiegokolwiek związku z niższą jakością nowości. Źródło podtrzymuje wysoki poziom, a nawet nieco przebija Ród. Nie chcę tutaj zbytnio porównywać obydwóch książek, ponieważ każda z nich jest inna, unikalna i niepowtarzalna. Kto zna ten wie w czym rzecz :) 
Źródło, to fantastyczna powieść dla młodych czytelników. Myślę, że główna bohaterka ich nie rozczaruje, a i sam pomysł na książkę nie zahacza o banał i przewidywalność. Jako osoba dorosła jestem pozytywnie zaskoczona warsztatem pisarskim J.D. Horn. Styl tego autora jest lekki i przyjemny w odbiorze, przez całą powieść dosłownie się "płynie", a nie przebija przez kilkadziesiąt stron zbędnego owijania w bawełnę. Opisy działają na wyobraźnię, nie nudzą, nie zmuszają do rzucenia książki na półkę i zapomnienia o niej na kilka kolejnych dni. 

W Źródle można także znaleźć elementy dobrego thrillera. To prawdziwy unikat jeśli chodzi o książki dla młodzieży, ponieważ twórcy podobnych dzieł, zwykle rezygnują z dodatkowego komplikowania sytuacji, skłaniania czytelnika do myślenia. Czasem prosto nie oznacza lepiej... Świat wykreowany przez J.D. Horn został dopracowany w każdym calu. Książka nie opiera się tylko na samej magii, bo i o życiowych, całkiem normalnych problemach też będziemy mieli okazję poczytać. Wartka akcja i zaskakiwanie odbiorcy prawie na każdym kroku - do tego przyzwyczaił mnie już ten autor. 

Jeśli jesteście fanami tego gatunku literackiego, albo gdy chcecie poznać dalsze losy Mercy i Petera, to Źródło woła do was z półki: Czekam na ciebie! Książka jest świeżutka, ale doceniona przez wielu czytelników. Osobiście jestem zachwycona całą serią Wiedźmy z Savannah, lecz też nie mogę wyjść z podziwu w jaki sposób autor uniknął tzw. "odgrzewania kotleta". Dzisiejszą młodzież ciężko czymkolwiek zaskoczyć, zręcznie przekonać i namówić do przeczytania jakiejś książki. Ja będę się starała podsuwać młodym znajomym "dzieci" J.D. Horn, mając nadzieję na pozytywne zakończenie mej misji. Takich powieści nie wolno przegapić, odsunąć na boczny tor. One wnoszą wiele do "przemielonej" fantastyki. Nie bójcie się sięgać po młodzieżówki nawet gdy siwe włosy zdobią waszą skroń. Dla niektórych warto zgrzeszyć, a Źródło jest tego idealnym przykładem.

OCENA
5 / 5

sierpnia 11, 2015

Jasny i straszliwy miecz.

Jasny i straszliwy miecz.

Cykl/Seria: Kroniki Duszorośli t.3
Autor: Anna Kendall
Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 432
Cena okładkowa: 34.90 zł
Premiera: 13.07.2015
Cykl "Kroniki Duszorośli" stworzony przez Annę Kendall, a właściwie Nancy Kress, szturmem zdobył serca czytelników na całym świecie. W Polsce również, a ja jestem tego przykładem. Dwa pierwsze tomy przeczytałam z wypiekami na twarzy, gdyż taki gatunek literacki jaki reprezentuje autorka, mnie najbardziej odpowiada. Trzeba przyznać, że fantastyka została już przemielona do znudzenia, ciężko czymś zaskoczyć fanów, jednak Kendall wypełniła zadanie wzorowo i stworzyła coś unikatowego. Jej "Jasny i straszliwy miecz" powielił te pozytywne odczucia jakich doświadczyłam po lekturze dwóch poprzednich części. Jakaś niewyobrażalna siła drzemie w tych książkach :)

Roger Killbourne chociaż zdziałał już wiele, nie może być spokojny. Nad tym człowiekiem po raz kolejny zbierają się czarne chmury. I chociaż pokonał swą szaloną siostrę, a tym samym uwolnił królestwo przed straszliwą klęską, znów będzie musiał zmierzyć się z niebezpieczeństwem grążącym nie tylko jemu. Roger dosyć lekkomyślnie korzystał z daru przenikania do Krainy Umarłych. W ten sposób naruszył mocno równowagę pomiędzy światami, co z pewnością teraz ma duże odzwierciedlenie. Hisafowie którzy dawno pożegnali się z życiem, mogą powrócić do świata żywych, a tym samym zagrozić ludzkości. Jeden z nich pragnie być początkiem prawdziwego zła...
Mieszkańcy Duszorośli planują uzyskać zupełną dominację nad Krainą Umarłych, poczynili już do tego odpowiednie kroki - odkryli tajemnicę nieśmiertelności. Cena jaką trzeba zapłacić za taką nowość jest bardzo wysoka. Przed Rogerem mnóstwo roboty do wykonania, musi po raz kolejny być gotowy do walki na śmierć i życie. Jednoręki hisaf, obdarzony wielką mocą zaczyna działać. Kłopot w tym, że niebezpieczeństwo osiąga potężne rozmiary, a on nie ma bladego pojęcia od czego zacząć. Czy Roger wypełni przeznaczoną mu misję? Czy uratuje przyjaciół?

Kroniki Duszorośli reprezentują współczesne fantasy dla czytelników w różnym wieku. Spotkałam się jednak z kilkoma negatywnymi opiniami co do tej serii, ale ja nie wyczuwam tutaj tandety czy większych braków. Historia Rogera jest spójna, samo przedstawienie Krainy Umarłych należy do dodatku dopracowanego w każdym szczególe. Podczas czytania nie gubimy się, nie tracimy wątku, co jest dosyć częste w przypadku nowej fantastyki. W cyklu Anny Kendall nie znajdziemy mnóstwa wyszukanych i dziwnych nazw, imion bohaterów. Strasznie denerwuje mnie taki zabieg literacki w przypadku twórczości Martina. Mam nadzieję że fani "Gry o tron" nie zlinczują mnie za to zdanie :)
"Jasny i straszliwy miecz" to pasjonująca, pełna przygód i niesamowitych zwrotów akcji powieść. Język jakim posługuje się autorka jest prosty, lekki i zrozumiały. Nie trzeba przebijać się przez szereg pobocznych wątków tylko po to, by dokładnie poznać przygody głównej postaci.

O ile w pierwszych dwóch tomach osoba Rogera nieco mnie denerwowała, o tyle w części trzeciej mogłam zauważyć dojrzałość, mądrość i rozwagę głównego bohatera. Wreszcie stał się myślącym samodzielnie mężczyzną, który nie słucha tylko "dobrych" doradców, a sam próbuje wyciągnąć odpowiednie wnioski. Ci którzy znają pierwsze tomy Kronik zaobserwują potężną zmianę Rogera. Ze zwykłego popychadła, chłopca na posługi, Killbourne stał się twardym, walczącym o bezpieczeństwo swej rodziny facetem. Takich bohaterów lubię, bo nie są bierni, a starają się wpłynąć na los i tym samym zaznać szczęścia. Oczywiście w książce "Jasny i straszliwy miecz" spotkamy również inne postaci, które też zasługują na pochwałę i zapamiętanie. Chwała autorce za to, że z Rogera nie stworzyła tylko cierpiętnika, a przedstawiła go jako człowieka z wadami i zaletami.

Powieść przepełniona jest magią, ale nie taka wypływającą z wierzbowej różdżki. Mamy czarownice, które płoną na stosach, a i niezłą broń służącą do krwawych walk. Na nudę pewnie nie będziemy narzekać! Po raz kolejny jestem zachwycona niesamowitą wyobraźnią autorki, tym starannie dopracowanym, dobrze wymyślonym światem, oraz oczywiście Rogerem.
Nie obejdzie się bez znajomości dwóch wcześniejszych tomów, także jeśli nie znacie Kronik, szybciutko nadrabiajcie zaległości. Na plus zasługuje jak zwykle oryginalna, nawiązująca do opowiedzianej historii okładka. W takiej książce można się rozczytać na dobre.

OCENA
5 / 5

sierpnia 07, 2015

Uroczysko.

Uroczysko.

Tytuł: Uroczysko
Cykl/Seria: Uroczysko t.1
Autor: Magdalena Kordek
Wydawnictwo: Znak
Oprawa: miękka
Liczba stron: 400
Cena okładkowa: 34.90 zł
Premiera: 16.07.2015 (wydanie drugie)
Wiedziałam, że Pani Magdalena Kordel nie pozwoli mi się rozczarować. Znam dość dobrze dorobek literacki autorki, więc byłam święcie przekonana, iż "Uroczysko" skradnie moje serce. Już przepiękna, przepełniona optymizmem okładka zwiastuje ciekawą książkę kobiecą. Nie wyobrażam sobie, bym mogła przejść zupełnie obojętnie obok tak dopracowanej pod względem graficznym powieści. Nawet podczas czytania dzieła, od czasu do czasu przerywałam lekturę, by zerknąć na obwolutę. "Uroczysko" po raz pierwszy przenosi nas do Malowniczego. Wyruszmy więc wraz z bohaterką do tego właśnie miejsca i poznajmy jej historię. 

Maja chyba nie może powiedzieć o swym życiu, że jest piękne, bezproblemowe i do pozazdroszczenia. Aż można się zdziwić tym natłokiem kłopotów nękających główną bohaterkę. Może dlatego Majka tak kradnie serca czytelniczek? Bo jest zupełnie zwyczajna, normalna, taka jak każda z nas. Jej problemy mogą być podobne do naszych, do tych dotyczących najlepszej przyjaciółki. Majka nie może sobie poradzić z wszystkimi przeciwnościami losu. Mąż postanawia iść w siną dal, zostawiając nie tylko naszą bohaterkę, ale i nastoletnią córkę Marysię. Jakby tego było mało, Maja dowiaduje się, że na dom jest zaciągnięty potwornie wielki kredyt hipoteczny. Czy zwykły człowiek może w jakiś sposób czerpać radość podczas funkcjonowania w takiej rzeczywistości? Jest trudno, na szczęście Majeczka to kobieta silna.
By odetchnąć i spojrzeć na wszystko zupełnie inaczej, bohaterka wyrusza do urokliwego miejsca o równie miłej nazwie. W Malowniczym postanawia rozpocząć nowe życie, odcinając się od poprzedniego grubą krechą. Nie ma nawet bladego pojęcia, iż przed nią wielkie zmiany. Nowe miejsce zamieszkania przyniesie Majce mnóstwo niespodzianek. Musi być przygotowana także na poznanie nowych twarzy. Czy któraś z nich zawróci jej w głowie, czy stanie się bratnią duszą? 

"Uroczysko" to książka dla której warto poświęcić nieco czasu. Tych godzin spędzonych podczas lektury będzie niewiele, ponieważ powieść dosłownie się pochłania. Byłam zadziwiona szybkością poznawania kolejnych stron, z zapartym tchem śledziłam losy głównej bohaterki. Przesympatyczna Maja, to kobieta z którą mogłabym pogadać w realu. Ta jej zwyczajność, normalność wpływa oczywiście na korzyść. Pani Kordel posiada dar tworzenia wspaniałych książek z niebanalnymi postaciami, które stanowią ozdobę dzieła. W "Uroczysku" nie znajdziemy czegoś odkrywczego, nowego w świecie powieści obyczajowych, niemniej jednak gdzieś tkwi ta cała tajemnica. Książkę czyta się z wielką przyjemnością. Mamy okazję do pośmiania się, ale i także otarcia z policzka kilku łez. Historia Majki jest aktualna, prawdziwa do tego stopnia, że czytanie przynosi przede wszystkim masę pozytywnych wrażeń i ani grama rozczarowania czy znużenia.

Wydawać by się mogło, iż w powieści obyczajowej nic nie może mnie zaskoczyć. W sumie w tym przypadku mamy do czynienia ze zwyczajną historią, której sens możemy przewidzieć naprawdę szybko. Niemniej jednak zakochałam się w "Uroczysku"i pragnę powrócić do Malowniczego jeszcze kilkukrotnie. Osoby z taką pogodą ducha jak Majka, mogę w swym otoczeniu szukać i szukać. Dziś małe niepowodzenie potrafi zrujnować wszystko... Bohaterka książki zachwyciła mnie nieustępliwością, ale i otwartością na to co nowe i wywołujące niepokój. Wykreowanie tak fantastycznej postaci pewnie nie było łatwe, ale Pani Kordel znów potrafiła stanąć na wysokości zadania. Oczywiście pozostali nie zostali zdominowani przez Majkę. Będzie o kim poczytać :) 

Pełna ciepła, radości i humoru książka, stanowi punkt obowiązkowy na liście wakacyjnych powieści dla kobiet. Tego typu dzieła uwielbiam i powracam do nich w wolnej chwili. Do "Uroczyska" zajrzę pewnie wielokrotnie, bo naprawdę warto. Autorka postanowiła przedstawić nam ważność stwierdzenia: Nigdy się nie poddawaj! Powinniśmy brać przykład z Majki, kobiety której los nie oszczędzał, a dowalał na każdy możliwym polu: miłosnym, rodzicielskim itp. Ona jednak i tak potrafiła chwytać dzień i cieszyć się tym, co dla niektórych nie ma żadnego znaczenia. Wszak pogoda dopisuje, Malownicze czaruje klimatem, a nowo poznani ludzie wcale nie są tacy źli. Pal licho byłego, z kredytem też można sobie poradzić... Sytuacje bez wyjścia nie istnieją, a ta książka wam to udowodni!

OCENA
5 / 5

P.S. Wydawnictwu dziękuję za wspaniałe prezenty :) 

sierpnia 06, 2015

Świetlna układanka.

Świetlna układanka.


Autor: Anna Głuszczak - Turska
Wydawnictwo: Novae Res
Oprawa: miękka
Liczba stron: 376
Cena okładkowa: 38 zł
Książki dla młodych czytelników pochłaniam w zastraszająco szybkim tempie. Niby nie powinnam, bo zwyczajnie niezbyt wypada, trzeba było czytać, gdy był na nie czas... Tak, wiem, jednak nie mogę przejść zupełnie obojętnie obok nieznanego mi bliżej autora oraz dzieła o ciekawym tytule i z fenomenalną okładką. Tak było w przypadku "Świetlnej układanki". Obwoluta książki wygląda magicznie, tajemniczo, pasuje do charakteru powieści. Za sprawą opisu rozszyfrowałam, czego mniej więcej powinnam się spodziewać. Czy po lekturze mogę uznać, że książka była dla mnie rozczarowaniem? Czy szkoda było na nią czasu? O tym w dalszej części recenzji, ponieważ najpierw pragnę wam przedstawić zarys fabuły-delikatny, by dużo nie zdradzić :)

Przenieśmy się do małego, polskiego miasteczka. W Irysie zaczynają się dziać przedziwne rzeczy. Nic nie wskazywałoby na to, że jakakolwiek mrożąca krew w żyłach sytuacja, rozegra się w tak nudnym, normalnym miejscu. Cóż, życie lubi zaskakiwać. W tymże miasteczku stopniowo znikają ludzie: dzieci, ludzie wykształceni (ludzie nauki i sztuki). Zjawisko rozszerza się na cały świat i ani myśli przestać spędzać sen z powiek zwykłym obywatelom. Jakby tego było mało, zniknięcia dają o sobie znać w drugim świecie, tym do którego można dotrzeć za sprawą drzewa - tunelu czasoprzestrzennego. W Polsce, w każdym województwie rośnie sobie taka "roślinka" :) 
Pewnego dnia znika tata dwóch bliźniaczek. Gosia i Ania po odpowiednim przeszkoleniu przez obytych z tajemnicami światów nauczycieli, wyruszają na poszukiwania ojca. Dziewczynki nie wiedzą jak trudne zadanie jeszcze przed nimi. Na szczęście pomocą służą rówieśnicy i wspaniała babcia. Ta znajdzie wyjście z każdej sytuacji, posiada nawet klucz do świetlnej układanki. Trzymajcie kciuki za Gosię i Anię i wyruszcie wraz z nimi do przerażającej Próżni.

Książka stanowi wspaniałą rozrywkę podczas nudnych, wakacyjnych dni. Spędziłam przy niej sporo przyjemnych chwil, nie żałuję, że miałam okazję poznać dzieło Anny Głuszczak-Turskiej. Autorka posługuje się prostym, łatwym do zrozumienia językiem, który też nie zahacza o banał. Myślę, że nastoletnia grupa odbiorców będzie zachwycona, a w szczególności dziewczyny!
Ciekawe i barwne bohaterki, przemiła i jakże tajemnicza babcia, plus zaskakujące zwroty akcji i wspaniały pomysł na całą książkę-ja nie potrzebuję niczego więcej!

Ci nieco starsi mogą sobie westchnąć i pomyśleć, że pewne momenty są nieco przewidywalne, jednak wiadomo, iż każdy ma gust, o którym nie powinno się dyskutować. Ja, osoba dorosła, zaczytywałam się w przygodach Gosi i Ani i z pewnością podsunę książkę swej córce, a także nastoletniej kuzynce. Takie powieści pozwalają poznać twórczości naszych pisarzy z dobrej strony. Autorka posiada niesamowitą wyobraźnię i umiejętność nawiązywania więzi, zrozumienia nawet z wymagającym czytelnikiem. Czekam więc z niecierpliwością na kolejne dzieło Anny Głuszczak-Turskiej i zaciskam mocno kciuki, by przyszłe książkowe "dziecko" było równie fantastyczne. Zaznaczam, że "Świetlna układanka" jest przeznaczona dla młodziutkich czytelników, aczkolwiek w tej powieści drzemią morały i nauki. Zachęcam więc do czytania :)

OCENA
5 / 5

Moja recenzja również na zaczytajsie.pl

sierpnia 06, 2015

Konkurs Back to School na matras.pl: do wygrania 130 nagród!

Konkurs Back to School na matras.pl: do wygrania 130 nagród!
Początek roku szkolnego dopiero za miesiąc, ale już teraz wielu rodziców
kompletuje podręczniki i szkolną wyprawkę dla swoich pociech.
1 sierpnia w księgarni internetowej matras.pl ruszył konkurs,
w którym można wygrać aż 130 nagród oraz rabat na zakupy.


Księgarnia matras.pl zaprasza do udziału w szkolnym konkursie. Propozycja 130 nagród jest
niezwykle atrakcyjna. W puli znalazły się tornistry dla chłopców i dziewczynek, piórniki z
modnych serii, jak „Kraina Lodu”, „Minionki”, „Angry Birds”, „Star Wars” czy „FC Barcelona”, gry edukacyjne marki Granny, filmy BBC (Best Film), książki wydawnictw Tasha, Nasza Księgarnia, Skrzat, Agora, Święty Wojciech, Znak, Zielona Sowa, Zwierciadło i Burda Książki, które mogą skutecznie osłodzić koniec wakacji.

Nagrodą główną jest karta prezentowa o wartości 300 zł umożliwiająca zakup szkolnej wyprawki z bogatej oferty matras.pl lub dowolnego zestawu podręczników. Wszyscy uczestnicy otrzymają rabat 5% na zakupy w księgarni internetowej.
Konkurs trwa do 31 sierpnia 2015 r. Ogłoszenie wyników nastąpi 4 września, czyli w pierwszych dniach nowego roku szkolnego.

Jak wygrać te wspaniałe nagrody? Wystarczy odwiedzić matras.pl i napisać ciekawą recenzję książki, filmu, muzyki, zabawki, artykułów szkolnych i zgłosić ją do konkursu.
Copyright © 2016 Książkowy-świat-Angeli , Blogger