niedziela, 2 czerwca 2019

Klan - Adrienne Young

Okładka książki Klan 
Tytuł: Klan
Autor: Adrienne Young
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 312
Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Opis

 Ond Elr. Ziej Ogniem.

Siedemnastoletnia Eelyn urodziła się z toporem w dłoni i żyje po to, by walczyć. Odwieczna wojna z plemieniem Riki zabrała jej ukochanego brata. Pięć lat później, spotyka go podczas krwawej bitwy — walczącego po stronie wroga. Czy to możliwe? Przecież widziała jego śmierć na własne oczy!

Wzięta w niewolę i zdradzona przez najbliższą jej osobę Eelyn, musi zaufać Fiskemu z plemienia Rikich. Tylko on może uratować ją przed śmiercią i pomóc w ucieczce. Budzący się do życia wspólny wróg zwaśnionych klanów sprawia, że Eelyn i Fiske będą musieli przekonać swoje plemiona do zjednoczenia sił, aby przetrwać.

Czy dziewczyna ma w sobie wystarczająco dużo wiary, aby zaufać ludziom, których całe życie nienawidziła?

Żyje po to, by walczyć 

Obok takiej książki nie mogłabym przejść obojętnie. Opis na okładce bardzo mnie zachęcił, więc lekturę musiałam poznać nieco bliżej. Klan to między innymi książka o walecznej dziewczynie, która nie cofnie się przed niczym i przed nikim. Twardo stąpa po ziemi i jak wcześniej już napisałam, żyje tylko po to, by walczyć. Eeleyn wie jednak, że niczego nie zdziała w pojedynkę. Musi więc znaleźć sprzymierzeńców, czasem się ugiąć i przychylić do decyzji kogoś innego. Jednakże ciągle zadziwiała mnie swą niesamowitą wręcz odwagą, sprytem, ale i mądrością. Niby ma siedemnaście lat, a w kozi róg zapędziłaby niejednego starca. Ważne, iż wie doskonale, że sama świata nie zbawi. Tłem wydarzeń są wioski wikingów. Taki klimat powieści jak najbardziej mi odpowiadał. Czytanie o wikingach zawsze było dla mnie czymś fascynującym, było niesamowitą przygodą. W przypadku Klanu, to wyśmienite urozmaicenie zostało potraktowane nieco powierzchownie, ale może autorka jeszcze to rozwinie w kolejnej części. Przynajmniej ciągle mam taką nadzieję.

Głównymi bohaterami książki są oczywiście Eelyn, ale także Fiske i Iri. Naturalnie w powieści występują inne osobistości, ale ta trójka wiedzie prym od początku do końca. Może nie tyle Iri, co właśnie Eelyn i Fiske. Tak jak wspominałam wam wcześniej, Eelyn przypadła mi do gustu, była prawdziwą ozdobą powieści. Natomiast Fiske totalnie mnie zaskoczył, ale i intrygował już od samego początku. Byłam przekonana, że on coś namiesza, coś wykombinuje. To tajemniczy bohater z którym do końca nigdy nic nie wiadomo. Iri też ma coś do powiedzenia, chociaż jego nie polubiłam w jakiś szczególny sposób.

Technicznie

Książkę czyta się błyskawicznie, chociaż nie ma mniej stron, a czcionka nie jest ogromna. W jakiś tajemniczy sposób kartki szybciutko uciekają i zanim się spostrzeżemy... dobrniemy do zakończenia. A to z pewnością wprawi was w zdumienie, chociaż pierwsza część cyklu nie wyjaśni wszystkich tajemnic i zagadek. Autorka pozostawiła sobie "pole manewru" i pewnie jeszcze czymś nas zaskoczy. Styl przypadł mi do gustu, tak samo narracja. Mogłabym na siłę przyczepić się właśnie do tego zakończenia, bo dało się to wszystko zdecydowanie lepiej rozwinąć, ale co tam, nie będę już taka dociekliwa i niemiła. Rzucając jeszcze okiem na okładkę, można być tylko zadowolonym z udanej pracy grafików i wydawnictwa. Wszystko tutaj pasuje jak ulał ;)

Podsumowując

Klan wciąga już od pierwszych stron i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Oczywiście zdarzają się delikatne potknięcia, ale są one faktycznie tak delikatne, że nie burzą sensu całej powieści. Myślę, iż ma w tym udział znakomita kreacja głównych bohaterów, których tak szybko się nie zapomina. Jeśli lubicie powieści fantasy i nie jesteście zbyt wymagający, to Klan z pewnością przypadnie wam do gustu. Dzieło niesie ze sobą pewne przesłanie - że nienawiść nigdy nie przyniesie korzyści, że pielęgnowana i podtrzymywana może narobić więcej szkód, niż faktycznego pożytku. Także Klan niby jest lekką powieścią, ale mającą pewien sens. Dla lubiących romantyczne wątki też się coś znajdzie, tyle że miłość jest tutaj tylko dodatkiem, a nie wypełnia książki po brzegi. Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić was do lektury Klanu, bestsellera który jest w stanie zaciekawić czytelnika, a nie zanudzić na śmierć. 

Za egzemplarz dziękuję księgarni TaniaKsiazka.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz