środa, 15 października 2014

Pepe i spółka znowu na tropie.


Autor: Jean-Philipee Arrou-Vignod
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Oprawa: twarda
Liczba stron: 360
Cena okładkowa: 34.90 zł
Premiera: 06.10.2014
Do czytania tego typu książek nie trzeba mnie długo namawiać. Wystarczy mi tylko miejsce gdzie mogę usiąść, kubek gorącej herbatki i już mogę pogrążyć się w lekturze. Po raz pierwszy miałam przyjemność zaznajomić się z twórczością tego autora. W związku z tym nie wiedziałam kompletnie co zastanę po otwarciu okładki, niemniej jednak poczytałam sporo pozytywów dotyczących wcześniejszej części przygód Pepe, także troszkę się uspokoiłam :) Zanim jednak przejdę do określenia swych wrażeń po lekturze, muszę wam przedstawić głównego bohatera oraz resztę paczki. 

Pierre-Paul Louise de Culbert zwany po prostu Pepe, to główny bohater tej książki. Chłopiec uczęszcza do klasy piątej, ale z pewnością swym zachowaniem nie reprezentuje zwykłego, szarego ucznia, który najlepiej schowałby się przed ludźmi w ciemnym kącie. Pepe uważa się za pępek świata, według niego reszcie ludzkości daleko do doskonałości. On jest przecież tym najmądrzejszym, najwspanialszym i nieomylnym. Przyjaciele Pepe, Remi oraz Matylda, to też niezłe gagatki o czym przekonacie się podczas lektury książki. Trójka dzieci tworzy bandę detektywistyczną gotową do rozwikłania nawet najtrudniejszych zagadek. Jak się pewnie domyślacie sposób postrzegania świata przez dzieci, ich chęć dobrnięcia do sedna sprawy, wywoła salwy śmiechu, ale też ukaże niesamowity wręcz upór i pokłady wyobraźni drzemiące w głębi każdej pociechy. 

'Pepe i spółka znów na tropie' stanowi zbiór przygód trójki małych detektywów. Ich perypetie przedstawiono w formie krótkich opowiadań. Ciekawy pomysł na przyciągnięcie uwagi dziecka, bez przedłużania całej akcji. Całość została utrzymana w sielskim, zabawnym, ale i interesującym klimacie, co pociechy przyjmą z wielką radością, a z pewnością zapałają miłością w stosunku do tytułowego bohatera. Pepe z pozoru wydaje się być bardzo nieprzyjemnym, niedającym się polubić dzieckiem, ale przy bliższym poznaniu zrozumiemy że miał w tym swój cel :) Reszta bohaterów nie została kompletnie pominięta przez pisarza, ale zręcznie wpleciona w fabułę powieści.

Książka przypadnie do gustu nie tylko młodszym czytelnikom, ale i dorosłym, chcącym przypomnieć sobie chwile beztroski. Autor posługuje się prostym językiem, monologi Pepe stanowią prawdziwą ozdobę pozycji, wywołują uśmiech na twarzy i nie zahaczają o nudę. Dzieło chociaż obszerne, czyta się szybko. Jestem niezmiernie zadowolona, że miałam okazję poznać tak nietresującą osobistość jak Pepe. Książkę polecam każdemu z was, bo przecież w głębi duszy jesteśmy dzieciakami :)

OCENA
5 / 5

18 października w Zakopanem spotkanie z książką " Czary góralskie. Słownik magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich"


W sobotę, 18 października o godz. 18 w Miejskiej Galerii Sztuki w Zakopanem (ul. Krupówki 41) odbędzie się spotkanie z książką "Czary góralskie. Słownik magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich" oraz jej autorkami – Urszulą Janicką-Krzywdą i Katarzyną Ceklarz.
Spotkanie odbędzie się w ramach festiwalu „Inspirowane górami”, a okazją jest wernisaż wystawy fotografii Barbary Caillot-Dubus „Pachnące jarzębiną”, fotografii, których tajemniczość i niejednoznaczność zostały wykorzystane do zilustrowania książki o góralskich czarach.
Spotkanie z książką odbędzie się wokół stołu, na którym znajda się między innymi potrawy odgrywające niemałą rolę w magii górali: chleb, czosnek, smalec... a także napary z ziół mających tajemną moc. Opowie o nich – słowami autorek książki – Jaga Siemaszko, aktorka Teatru im. Witkacego z Zakopanego przy pomocy uczonej w rzemiośle czarownicy – Katarzyny Ceklarz.
Licznie zgromadzeni zostaną następnie poproszeni o obejrzenie zdjęć Barbary Caillot-Dubus, dziennikarki, autorki licznych projektów fotograficznych, między innymi scen zaprezentowanych w pokazywanym cyklu „Pachnące Jarzębiną”. Imprezę zakończy rozmowa o książce i fotografii z autorkami, poprzedzona pokazem filmu Bartka Solika.
18 października, godz. 18.00
Miejska Galeria Sztuki
Krupówki 41, Zakopane

wtorek, 14 października 2014

Zapowiedzi - Chłopak Nikt, Cena odwagi.

Dziś chciałam wam zaprezentować dwie październikowe nowości książkowe, które serwuje czytelnikom wydawnictwo FEERIA YOUNG




Opis książki:
Osierocony i wychowany w eksperymentalnym obozie, w którym uczyniono z niego broń idealną. W zasadzie go nie ma. Jest tylko narzędziem, które odbiera wrogom jego kraju możliwość czynienia dalszych szkód.
Nie ma własnego życia, własnych planów, własnych marzeń, własnych uczuć. Ma tylko swoje zadanie. I swoje sposoby. Umie myśleć i przewidywać. Umie posługiwać się zadziwiającą technologią. Jest zabójczo skuteczny i praktycznie niewidzialny, bo któż obawiałby się zwyczajnego, sympatycznego nastolatka. Czy jest w nim jakiś słaby punkt? Czy jest szczelina, przez którą można wniknąć, by go zniszczyć? Czy warto go zniszczyć? I czy on na to pozwoli?
Powieść, jakiej się nikt nie podziewa. I bohaterka, jakiej on się nie spodziewa.

I jeszcze książka na którą czekam z wielką niecierpliwością !



Opis książki:
2. część nowej sagi Antilia, której pierwszy tom zdobył sporą popularność wśród fanek gatunku paranormal romance.
Dalszy ciąg losów Niny, która po śmierci rodziców wyjechała z Polski do USA, a tam poznała zaskakującą prawdę o sobie: nie jest zwykłą dziewczyną, lecz potomkinią królewskiego rodu Mendelaviev, władającego piękną i tajemniczą planetą - Mandorą. Teraz musi nauczyć się korzystać z niedawno odkrytych nadnaturalnych zdolności i zrobić wszystko, by ocalić swoją ojczyznę przez zakusami armii największego wroga jej rodziców – Alexusa. Podczas niezwykłej podróży Nina przekona się, że istoty, o których do tej pory tylko czytała, istnieją naprawdę.
Kto okaże się sojusznikiem, a kto wrogiem?
Jak wysoką cenę Nina-Antilia będzie musiała zapłacić za swoje decyzje?

Okładki książek wyglądają bardzo zachęcająco, domyślam się że i treść mnie nie rozczaruje.

środa, 8 października 2014

Mindfulness. Trening uważności – książka, która 12 września ukazała się w Polsce.

„Pragniesz żyć pełniej i szczęśliwiej? Zdecydowanie polecam przystępne metody, które znajdziesz w książce Mindfulness. Trening uważności”. W ten sposób książkę rekomenduje znany amerykański psycholog Daniel Goleman, autor bestsellera Inteligencja emocjonalna.

Czujemy się zabiegani i chronicznie brakuje nam czasu. To tylko dwa przykłady z wielu, które prowadzą współczesnego człowieka do poczucia utraty kontroli nad życiem, stanów lękowych, depresji…
Mindfulness. Trening uważności – książka, która 12 września ukazała się w Polsce – to jeden z najskuteczniejszych poradników, jakie kiedykolwiek pojawiły się w księgarniach. Pozwala opanować techniki, które uświadamiają, jak niewiele trzeba, aby znaleźć spokój w pędzącym świecie. 
Trening uważności ze względu na swoją skuteczność zyskuje coraz większą popularność. Autorzy poradnika korzystają z osiągnięć terapii poznawczej opartej na uważności. Naukowo potwierdzono, że terapia ta stosowana jest z sukcesami m.in. w leczeniu depresji. Jednym z twórców tej metody (MBCT) jest współautor Mindfulness. Trening uważności, Mark Williams, ceniony profesor psychologii klinicznej na Uniwersytecie Oksfordzkim. Zajmuje się on przede wszystkim problemem powracającej depresji. Drugi z autorów, Danny Penman, to dziennikarz „Daily Mail”, współpracujący również z „The Independent” oraz telewizją BBC. Odkrył mindfulness po poważnym wypadku, w wyniku którego był czasowo sparaliżowany. 
Za pomocą zawartych w poradniku wskazówek autorzy podpowiadają, jak radzić sobie w walce ze stresem czy rozdrażnieniem oraz jak uniknąć poczucia przepracowania i psychicznego wyczerpania. Przedstawiony przez nich program trwa osiem tygodni (każdy tydzień opisany został w oddzielnym rozdziale). Plan ten opiera się głównie na technikach medytacyjnych skoncentrowanych na świadomym oddychaniu oraz na ćwiczeniach medytacyjnych, pozwalających kontrolować zmiany zachodzące w ciele i umyśle. Już kilka minut dziennie poświęconych medytacji przynosi znaczącą poprawę jakości życia i daje poczucie szczęścia. Doskonałym uzupełnieniem książki jest płyta z medytacjami. Ważnym elementem poradnika są także zadania do samodzielnego wykonania oraz historie z życia wzięte, które udowadniają, że to, jak się czujemy, w dużej mierze zależy od nas samych.
Książka Mindfulness. Trening uważności pomogła ludziom na całym świecie osiągnąć stan spokoju. Teraz trafia do rąk polskich czytelników. Każdy, kto po nią sięgnie, będzie miał okazję opanować umiejętność skupienia się na chwili obecnej, nauczy się unikać negatywnych myśli i zacznie je traktować raczej jako krótkotrwałe wytwory umysłu, a nie wierne odbicie rzeczywistości.
Dzięki skutecznym technikom relaksacji przedstawionym w Mindfulness. Trening uważności można łatwo i skutecznie zredukować codzienny stres i niepokój, zwiększyć świadomość swoich stanów emocjonalnych i nauczyć się właściwie reagować na różne sytuacje. 
Olbrzymie zainteresowanie tematem na całym świecie pozwala sądzić, że również w Polsce Mindfulness. Trening uważności powinien przeczytać każdy, kto choć raz myślał o poprawieniu jakości swojego życia i wprowadzeniu w nim trwałych zmian.
Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Edgard w cenionej przez czytelników serii Samo Sedno 12 września.


I jeszcze specjalnie dla was fragmencik książki...

Mindfulness. Trening uważności 

Rozdział 1
Gonitwa za własnym ogonem

Wiesz, jak to jest, kiedy leżysz w łóżku, a twoje myśli urządzają sobie gonitwę? Rozpaczliwie pragniesz je uspokoić, aby w twojej głowie w końcu zapanowała cisza. Chcesz zasnąć, ale nic nie pomaga. (…) 
Przez cały następny dzień doświadczasz przeciwnego problemu: chcesz się rozbudzić, ale ledwo powstrzymujesz ziewanie. (…) Godzinami wpatrujesz się w stos papierów na biurku w nadziei, że stanie się coś, co pomoże ci uporać się z obowiązkami. Na spotkaniach ledwo utrzymujesz powieki w górze, więc nawet nie marzysz, że uda ci się powiedzieć coś mądrego. Czujesz, jakby życie zaczynało ci się wymykać… Pojawia się coraz większy lęk, stres i wyczerpanie. 

Ta książka jest o tym, jak znaleźć spokój i zadowolenie w czasach tak pełnych niepokoju i pośpiechu jak obecne. A raczej o tym, jak te wartości odkryć na nowo, ponieważ w każdym z nas drzemią źródła spokoju i zadowolenia – bez względu na to, jak bardzo czujemy się uwięzieni i rozdygotani wewnętrznie. Spokój i zadowolenie tylko czekają na wyzwolenie z klatki, w której zamknął je nasz chaotyczny sposób życia, niepozwalający nawet na chwilę wytchnienia. 

(...)Proponujemy serię prostych ćwiczeń, które możesz włączyć w życie codzienne. Bazują na terapii poznawczej opartej na uważności (MBCT), opracowanej na podstawie inspirujących osiągnięć Jona Kabata-Zinna w amerykańskim UMass Medical Center. (…)

Technika MBCT opiera się na formie medytacji, która do niedawna była na Zachodzie mało znana. Medytacja uważności jest tak prosta, że wszyscy mogą ją stosować, by odkryć swoją wrodzoną joie de vivre (radość życia). To nie tylko wartość sama w sobie, lecz także sposób na to, by normalne uczucia lęku, stresu i smutku nie nasilały się i nie przeradzały w długie okresy nieszczęścia i wyczerpania – a nawet w poważną depresję kliniczną.

(...)
Uważność polega na obserwacji bez krytyki, na współczuciu wobec samego siebie. Kiedy w powietrzu wisi nieszczęście lub stres, zamiast brać je do siebie, uczymy się je traktować jak ciemne chmury na niebie i przyglądać się z przyjaznym zaciekawieniem, jak odpływają w dal. Uważność pozwala wyłapać negatywne schematy myślenia, zanim zaczną się potęgować i „nakręcać” nas jak spirala. Uważność daje początek procesowi przywracania kontroli nad życiem.

Z czasem uważność przynosi długotrwałe zmiany w nastroju, podnosi poziom szczęścia i dobrego samopoczucia. Jak wykazały badania, uważność nie tylko zapobiega depresji, lecz także w pozytywny sposób wpływa na wzorce działania mózgu, które leżą u podstaw codziennego lęku, stresu, depresji i drażliwości. Dzięki temu te uczucia łatwiej i szybciej ustępują.  (...)

Jak znaleźć spokój w pędzącym świecie

(…)Ludzkie nastroje w naturalny sposób przybierają na sile i słabną. Tak zostaliśmy skonstruowani. Jednak pewne schematy myślenia mogą zmienić krótkotrwałe obniżenie witalności lub samopoczucia w dłuższe okresy lęku, stresu, nieszczęścia i wyczerpania. Przelotne uczucie smutku, złości lub lęku może pociągnąć nas w dół tak mocno, że wpadniemy w zły nastrój, który potrwa cały dzień lub o wiele, wiele dłużej.

(...)
Kiedy zaczynasz się czuć trochę nieszczęśliwy, starasz się wymyślić jakiś sposób na poradzenie sobie z problemem, którym jest bycie nieszczęśliwym. Usiłujesz ustalić przyczynę takiego samopoczucia, a następnie – znaleźć rozwiązanie. Po drodze nietrudno o rozgrzebanie starych żalów i wyczarowanie z niczego powodów do przyszłych zmartwień. To jeszcze bardziej obniża nastrój. Nie trzeba długo czekać, aż zaczniesz czuć się źle z tym, że nie udaje ci się odkryć sposobu na poprawienie sobie humoru. Wewnętrzny krytyk, który drzemie w każdym człowieku, zaczyna szeptać ci do ucha, że to twoja wina, że powinieneś starać się bardziej, bez względu na koszty. Szybko tracisz kontakt z tym, co w tobie najgłębsze i najmądrzejsze. Gubisz się w pozornie nieskończonym cyklu obwiniania się i samokrytyki. Obarczasz samego siebie winą za to, że nie spełniasz własnych kryteriów doskonałości, nie jesteś taką osobą, jaką chciałbyś być.

(…)
Nie da się uniknąć przykrych wspomnień ani myśli krytykujących ciebie i innych – ale da się powstrzymać to, co dzieje się potem. Da się zatrzymać spiralę i zapobiec kolejnym cyklom negatywnych myśli. Da się powstrzymać kaskadę destrukcyjnych emocji, które sprawiają, że czujesz się nieszczęśliwy, spanikowany, zestresowany, zirytowany lub wyczerpany.(…)

Medytacja uważności pozwala na to dzięki wykorzystaniu innej metody relacji ze światem. Wszystko zaczyna się w umyśle. Większość ludzi zna jedynie analityczną stronę umysłu: proces myślenia, oceniania, planowania i wyszukiwania wspomnień w celu znalezienia rozwiązań. Jednak umysł jest też świadomy. Nie ograniczamy się do myślenia o różnych rzeczach – jesteśmy także świadomi tego, że myślimy. Nie potrzebujemy języka jako pośrednika między nami a światem, możemy go doświadczać bezpośrednio, przez zmysły. Mamy zdolność zmysłowego odbierania głosów ptaków, zapachu kwiatów i widoku uśmiechu ukochanej osoby. Serce wie o różnych rzeczach, tak samo jak głowa. Świadome doświadczanie nie ogranicza się do myślenia. Umysł jest większy i obszerniejszy niż sama myśl.

Dzięki medytacji umysł działa jaśniej, człowiek zaczyna widzieć świat czystą świadomością i otwartym sercem. Z tego punktu obserwacyjnego można doświadczać własnych myśli i uczuć w momencie, gdy się pojawiają. Przestajesz działać pod przymusem natychmiastowej reakcji na bodźce. Twoje wewnętrzne „ja” – naturalnie szczęśliwa i spokojna część ciebie – nie jest tłumione przez hałas umysłu walczącego z myślami.(…)

Uważność nie neguje naturalnego dążenia mózgu do rozwiązania problemów. Daje ci po prostu czas i przestrzeń, byś wybrał optymalne sposoby. Do niektórych problemów najlepiej podejść emocjonalnie – wybierasz wtedy to rozwiązanie, co do którego czujesz, że jest najwłaściwsze. Przez inne trudności warto przebrnąć logicznie. Do wielu najlepiej podejść intuicyjnie, kreatywnie. Inne lepiej na razie zostawić.


Fragment pochodzi z książki Mindfulness. Trening uważności autorstwa Marka Williamsa, Danny'ego Penmana wydanej w serii Samo Sedno.


Magiczne Drzewo. Cień smoka.


Autor: Andrzej Maleszka
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Oprawa: twarda
Liczba stron: 480
Cena okładkowa: 36.90 zł
Premiera: 09.10.2014
Młodzieżówek mamy ostatnio prawdziwy wysyp. Trudno znaleźć więc coś unikalnego, co spodobałoby się nie tylko czytelnikowi mającemu "naście" lat, ale również dorosłemu miłośnikowi tego typu literatury. Jeśli chodzi o książki Andrzeja Maleszki, namawiać na kolejny tom cyklu 'Magiczne Drzewo' nie trzeba. Dosłownie łykam dzieła tego autora, wiedząc już na wstępie, że nie zostanę negatywnie zaskoczona. 'Cień smoka' jest tutaj idealnym przykładem na doskonałość, bezbłędność Maleszki...

Na kartach tej książki znów spotkamy rezolutnego Kukiego, gapowatego Blubka, troskliwą Gabi i szalonego psiaka Budynia. Oczywiście chłopcy narozrabiają, będą musieli odwrócić czar, ale nic nie zdarza się tak łatwo. By naprawić błąd, cała grupa przyjaciół wyrusza w szaloną podróż. Muszą odnaleźć tajemniczą figurkę stworzoną z magicznego drzewa. Aby skorzystać z jej działania, przedmiot trzeba pozostawić w świetle księżyca w absolutnej ciszy. Myślicie, że proste jest wykonanie takiego zadania ? Absolutnie nie ! W środku nocy niespodziewanie włącza się muzyka, figurka przybiera postać żywej dziewczyny o niesamowitych zdolnościach. Co w tej sytuacji zrobią nasi bohaterowie ? Czy odwrócą czar i przywrócą ład oraz porządek w swoim życiu ?

Książka liczy ponad czterysta stron, a czyta się ją w tempie błyskawicznym. Akcja praktycznie rozpoczyna swój bieg już od pierwszej strony, wszystko dzieje się szybko, czytelnik nie ma prawa na nudę, kompletne rozleniwienie. Czasem pewne wydarzenia są bardzo naciągane, ale w tym tkwi urok powieści Maleszki. Na szczęście niepowodzenia w 'Cieniu smoka' kończą się szczęśliwie, jednak by dobrnąć do celu grupka bohaterów będzie się musiała troszkę pomęczyć.

Pamiętam jak czekałam z zapartym tchem na pierwszy tom cyklu 'Magiczne Drzewo'. Potem rozkoszowałam się kolejnymi częściami, a w przypadku "Cienia smoka" również zostałam pozytywnie zaskoczona. Postaci jak zwykle gwarantują dobrą zabawę, błyskotliwe, pozbawione tandetności dialogi umilają odbiór lektury. Uważam, że książka ma szansę zauroczyć dorosłego czytelnika, o młodszych nawet nie wspominam :)
Zbliża się data premiery... 9 września obowiązkowo skierujcie swe kroki do księgarni i zakupcie swój egzemplarz dzieła Maleszki. Ja miałam okazję przeczytać niniejszą pozycję przed premierą z czego byłam i jestem niesamowicie zadowolona.

OCENA
5 / 5

poniedziałek, 6 października 2014

Siostrzyca.


Tytuł: Siostrzyca
Autor: John Harding
Oprawa: miękka
Liczba stron: 287
Cena okładkowa: 33.90 zł 
Ta książka została przeze mnie przeczytana jakiś czas temu, ale dopiero dziś zebrałam się w sobie i stworzyłam dla was recenzję. Skąd te opóźnienia ? Powieść Hardinga tak mnie zadziwiła, że do końca nie wiedziałam w jaki sposób i w jakie słowa ubrać swą opinię. Uważam, że moje wypociny nie są w stanie oddać klimatu 'Siostrzycy', ale musicie mi wierzyć, iż bardzo się staram :) Okładka tej pozycji literackiej nie zdradza nam wiele, to bardzo dobre posunięcie wydawcy i spora niespodzianka dla nas, czytelników. Czy główna bohaterka ma szansę skraść wasze serca ? Moje owszem !

Flo, a właściwie Florence, to dwunastoletnia, rezolutna dziewczynka, mieszkająca wraz z młodszym, przyrodnim bratem Gilesem w starym dworze Blithe House. Jedynym opiekunem dwójki dzieci jest wuj. Rodzeństwo nie może liczyć na wiele rozrywek, ich miejsce zamieszkania w kompletnym odludziu, uniemożliwia nawiązanie kontaktu z rówieśnikami. Może dlatego Florence tak pokochała książki... Niestety wuj zabronił dziewczynce sięgania po mądre powieści, ponieważ jest wielkim przeciwnikiem kształcenia kobiet. Nasza bohaterka nie trzyma się zasad opiekuna, lecz potajemnie zakrada się do pokaźnej, domowej biblioteki, a tam zakochuje się na zabój m.in. w twórczości Szekspira. Wielkie uczucie do słowa pisanego, znajduje jednak ujście w postaci własnoręcznie tworzonych tekstów. Flo posiada zadziwiającą wyobraźnię, tworzy nawet całkowicie nowe słowa, a te składa w ciekawe formy opowiadań i innych utworów. Co ważne, całkowicie utożsamia się z fikcyjnymi postaciami !
Pewnego dnia Giles zostaje odesłany do domu z powodu problemów w szkole z internatem. Od tej chwili chłopak będzie odbierał nauki u pani guwernantki, tajemniczej panny Taylor. Kobieta wcale nie podoba się Flo, dziewczynka uważa, że taka osoba może skrzywdzić Gilesa, a nawet powtórzyć los poprzedniej nauczycielki. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Florence po przybyciu Taylor zaczynają męczyć dziwne uczucia... Przykładowo twarz guwernantki widziana w każdym lustrze i zapach martwych lilii... Co wyniknie z takiej sytuacji ? Czy mały Giles jest bezpieczny ?

Nie polecam czytania 'Siostrzycy' ciemną nocą ! No chyba, że lubicie się bać i poczuć ten solidny dreszczyk emocji. Mnie książka kompletnie zadziwiła, nie spodziewałam się otrzymać od autora takiego specyficznego prezentu. Niby dwunastoletnia bohaterka nie jest osobistością wyszukaną, ale Flo wypadła bardzo korzystnie, mądrze i zadziwiająco poważnie jak na swój wiek. Panna Taylor to również intrygująca, a jednocześnie przerażająca osóbka. Trzeba przyznać, że Hardinga poniosła wyobraźnia !
Wielkim urozmaiceniem i prawdziwą ozdobą książki, są z pewnością nowe słowa oraz ogólnie świeży język wymyślony przez Florence. Pasuje do charakteru powieści i nadaje jej odpowiedniej, zapadającej w pamięć oprawy. Po lekturze można doświadczyć solidnego mętliku w głowie, jednakże jest to przyjemne, miłe odczucie :)

Uważam, że zakończenie też stanowi wielkie uderzenie, jest również poważnym zaskoczeniem dla czytelnika. Nigdy nie spotkałam się z podobną powieścią. Harding wypracował sobie swój styl, którym ja jestem po prostu zafascynowana. Długo po przeczytaniu 'Siostrzycy' nie mogłam otrząsnąć się z tego nadmiaru wrażeń, myśli... Chciałabym poznać jeszcze podobną pozycję, ale nie czytać jej po zmroku :)

OCENA
5 / 5

czwartek, 2 października 2014

Konkurs z Koszmarnym Karolkiem - Koszmarna Klasa.

Konkurs z okazji 20. Karolków na 20. urodziny z super nagrodami !

Do wygrania: 100 T-shirtów i smyczy na klucze...

   

oraz bony na zakupy w księgarniach Matras.
Co wystarczy zrobić by zgarnąć takie nagrody ? W komentarzach tutaj, wystarczy złożyć urodzinowe życzenia Koszmarnemu Karolkowi. Macie czas do 05.10.2014.
Więcej informacji znajdziecie tutaj i tutaj. Regulamin do pobrania tutaj.
Zachęćcie swoje pociechy do wymyślania życzeń dla Karolka :) Nagrody czekają.