środa, 9 października 2019

Ratownicy czasu - Justyna Drzewicka

Okładka książki Ratownicy czasu 
Tytuł: Ratownicy czasu
Cykl/Seria: Ratownicy czasu #1
Autor: Justyna Drzewicka
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 360
Oprawa: miękka

Opis

 Bohaterowie serii to dwójka współczesnych trzynastolatków, Sara i Daniel, którzy zostają zabrani w podróż do przeszłości przez sympatycznego nicponia z 2118 roku. Można by go nazwać humanoidem, gdyby nie to, że ma postać kota o osobowości na pół kociej, na pół „nastoletniej”. To nie działanie czarów – podróż w czasie jest możliwa dzięki technologii z czasów kota.

Fascynująca podróż... 

Dziś mam dla was recenzję książki, ale w wersji przedpremierowej. Nie raz i nie dwa pisałam wam jak bardzo lubię sięgać po dzieła, które jeszcze nie pojawiły się na rynku wydawniczym. Stanowi to dla mnie ogromne wyróżnienie, ale i zachęca do częstszego recenzowania przeróżnych pozycji literackich. Tutaj mam książkę przeznaczoną raczej dla starszych dzieci i młodzieży. Niemniej, ja bardzo, ale to bardzo lubię takie powieści, więc sięgnęłam po nowość od wydawnictwa Jaguar, bez jakichś większych przekonywań ze strony wydawców, autora, czy innych czytelników. Ratownicy czasu to pierwszy tom serii autorstwa Justyny Drzewickiej. Pióro Pani Justyny znam całkiem dobrze, bo jakiś czas temu czytałam jej trylogię Niepowszedni. Jednak dziś zupełnie coś innego, z zupełnie innymi bohaterami, ale równie interesującego i wciągającego bezgranicznie. Książka będzie miała swą premierę dopiero 16 października, lecz ja już dziś pragnę was gorąco zachęcić do jej lektury.

Na kartach powieści spotykamy dwójkę nastolatków, którzy różnią się pod względem charakterów. Sara ma tyle energii, że potrafiłaby nią obdarzyć kilka dzieci na raz, natomiast Daniel to już zupełne jej przeciwieństwo. Obydwoje przez swój upór często trafiają na dywanik, niemniej wcale nie mają zamiaru zrezygnować ze swoich przyzwyczajeń ;) Pewnego dnia w ich życiu pojawia się kot. Nie jest on jednak zwykłym sierściuchem, a animaloidem. To dzięki niemu trafiają do przeszłości, by pomóc Kopernikowi. Jak się pewnie domyślacie będzie to fascynująca podróż, pełna zaskakujących zwrotów akcji, ale i różnych problemów. Możecie być jednak pewni, że nie wszystkie tajemnice zostaną rozwiązane. Wszak to dopiero pierwszy tom serii, a kolejne jeszcze przed nami!

Technicznie

Tradycyjnie rzut oka na oprawę... Ta według mnie jest idealna, jeśli chodzi o książkę dla młodzieży, czy starszych dzieci. Kolorowy obrazek przykuje wzrok młodego czytelnika, a opis z pewnością zachęci do bliższego poznania lektury. Wnętrze książki również prezentuje się bardzo zachęcająco. Mamy mnóstwo dialogów i minimum dłuższych opisów. Wszystko jednak jesteśmy w stanie ogarnąć, nie musimy zbytnio się domyślać, aczkolwiek ciągle czytelnik jest "narażony" na jakieś niespodzianki ;) Takie niebezpieczeństwo w postaci szybszego bicia serca, to ja jestem w stanie zaakceptować! 

Za wrażenia dla oka odpowiada dwóch panów. Jędrzej Łaniecki stworzył wspaniałe ilustracje do wnętrza, a Piotr Sokołowski stoi za nieziemską okładką. Oczywiście najważniejszy jest naturalnie tekst, któremu tutaj nie mam nic do zarzucenia. Książka, chociaż przeznaczona dla dzieci i młodzieży mnie, starą krowę wciągnęła na całego. Dawno tak świetnie się przy czytaniu nie bawiłam, a jednocześnie byłam w to wszystko mocno zaangażowana. Niby opowiastka dla nastolatków, a taka przyjemna i mądra - to przede wszystkim. 

Podsumowując

Jak na początek serii, Ratownicy czasu wypadli znakomicie. Nie spodziewałam się nawet, że ta książka będzie aż tak dobra. Wprawdzie czytałam inne dzieła Justyny Drzewickiej, ale wiecie, gdzieś tam z tyłu głowy ten niepokój pozostaje. Tutaj poza tym, iż na kartach książki znalazłam wyrazistych bohaterów, to jeszcze wraz z nimi mogłam wyruszyć w podróż do przeszłości. Ratownicy czasu to doskonale skonstruowane czytadło, które chce się poznawać dalej i dalej. Książka nie jest tylko głupiutką czytanką dla niezbyt wybrednego odbiorcy. Cieszę się, że autorka nie zapomniała o sensie i morale, który w młodzieżówkach nieczęsto jest obecnie spotykany. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz