środa, 3 października 2018

Wkrótce nowa książka bestsellerowej autorki - Reginy Brett [zapowiedź]

Już 17 października na księgarskie półki trafi najnowsza książka Reginy Brett – niekwestionowanej orędowniczki radości życia i mistrzyni dodawania otuchy w najtrudniejszych chwilach. Jak powtarza sama autorka: „To właśnie niełatwe sytuacje sprawiły, że dziś jestem tą Reginą, którą znacie”. A polscy czytelnicy dobrze znają Reginę Brett – z kart jej książek (dotychczas ukazały się: „Bóg nigdy nie mruga”, „Jesteś cudem”, „Bóg zawsze znajdzie ci pracę” oraz „Kochaj”), a także ze spotkań, na które od lat przylatuje do Polski, tworząc wraz z rzeszami przybyłych gości niezwykłą, pełną wzruszeń atmosferę.


„Mów własnym głosem” jest książką, o której napisaniu Regina Brett marzyła od dawna. To kolejny pięknie wydany zbiór niezwykłych felietonów, którego już nie będziecie chcieli wypuścić z dłoni. Regina Brett podpowiada w nim, jak odkryć swoją prawdę, wytrwale za nią podążać i nie wahać się nią dzielić.

Przeczytaj fragment książki już dzisiaj!
https://issuu.com/insignis/docs/rb_uyv_issuu

Między fiołkowymi okładkami „Mów własnym głosem” zawiera się pięćdziesiąt porywających lekcji o tym, jaką siłę mają słowa – a nie milczenie; i o tym, że nawet jeśli trudno nam czasem zmierzyć się z prawdą, to tylko w ten sposób staniemy się wolni. Jak ćwiczyć się w odwadze? Jak stawiać czoła codzienności wbrew naszym obawom i lękom? I wreszcie – jak przekazywać swoją historię, by była inspiracją i nadzieją? O tym wszystkim przeczytacie w najnowszym zbiorze felietonów Reginy Brett. „Mów własnym głosem. 50 lekcji jak głosić swoją prawdę” wielokrotnie nagradzanej dziennikarki i pisarki w księgarniach już 17 października.

wtorek, 2 października 2018

Nieśmiała - Sarah Morant [przedpremierowo]

Witam się z wami w ten jakże pochmurny, senny dzień. Na tak paskudną pogodę lepiej zaopatrzyć się w kilka ciekawych książek, by czas uciekał szybciej i by nuda nas nie dopadła. Dziś mam dla was propozycję ciekawej lektury, która swą premierę będzie miała już jutro. Ja mogłam poznać książkę jeszcze przed jej oficjalnym pojawieniem się na naszym rynku wydawniczym. Po raz kolejny jestem zadowolona z nowości, jakie serwuje nam wydawnictwo Feeria. 
Powieść dla młodzieży, Nieśmiała, autorstwa Sarah Morant, wbiła mnie w fotel na dobre kilka godzin. Zanim jednak opowiem wam o moich wrażeniach po lekturze, kilka słów na temat fabuły wypadałoby zamieścić. Oczywiście bez zdradzania większości tajemnic :)  


Na kartach książki poznajemy nastoletnią Elie, a właściwie Eleonore Coop. Dziewczyna nie ma łatwo w życiu. Mieszka wraz z ojcem i bratem, którego kocha nad życie. Dla małego Kyle'a mogłaby zrobić wszystko. Stara się zapewnić malcowi szczęśliwe dzieciństwo, chociaż sama naprawdę ma ciężko. Elie ma jedną, prawdziwą przyjaciółkę i tyle. Reszta rówieśników traktuje ją w sposób wołający o pomstę do nieba. Elie non stop jest przezywana, wyśmiewana, traktowana jak zło. Dziewczyna stara się unikać tych nieprzyjemnych scen, lecz po prostu czasem nie da się uciec od ludzi, którzy za cel postawili sobie właśnie ją. Przez takie problemy, Elie totalnie zamknęła się w sobie. Nie potrafi rozmawiać z obcymi, ciągle się stresuje, a nawet boi! Wszystko się zmienia, gdy do szkoły przybywa niesamowicie przystojny chłopak. Jason Parker jest podrywaczem, większość dziewczyn chciałaby się z nim umówić, ale on jakoś niespecjalnie zwraca uwagę na nowe koleżanki. Jego zainteresowanie wzbudza tylko... nieśmiała Elie. Chłopak postanawia poznać ją bliżej. Sam też skrywa sporo tajemnic. 

Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo, ale to bardzo polubiłam główną bohaterkę. Odnalazłam w niej siebie sprzed kilku lat! W szkole też byłam uznawana za dziwadło, wieśniarę i osobę, na którą wszyscy mogą wylewać wiadro pomyj. Czasy liceum wspominam najgorzej... Na tylu okropnych ludzi natknęłam się w ciągu trzech lat trwania tej szkoły, że teraz gdy sobie o tym pomyślę, mam dosłownie gęsią skórkę na rękach. Potem wszystko się zmieniło, zmieniło się przede wszystkim otoczenie, a "królowe" z byłej szkoły, po prostu zniknęły mi z oczu. Ale dość pisania na mój temat, skupmy się na książce!
Tak jak wspominałam, Elie rozumiałam idealnie. Z racji tego, że mamy tutaj nie tylko narrację pierwszoosobową, a wydarzenia poznajemy również z perspektywy Jasona i Tylera (przyjaciela Elie z dawnych lat), jesteśmy doinformowani w stu procentach. Bardzo lubię taką formę przedstawiania historii. Bohaterowie nie mają przed nami żadnych tajemnic!

Nieśmiała została napisana językiem prostym, ale nie do przesady. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi ;) Ja już od pierwszych stron nawiązałam nic zrozumienia z autorką, z całego serca kibicowałam głównej bohaterce, aż do zakończenia powieści. Ostatnie kartki przyniosły mi mnóstwo niespodzianek, bo powieść w żaden sposób nie jest przewidywalna. Czytelnik ma okazję do uśmiechu, ale także do otarcia policzka z płynących łez. Ja niejednokrotnie przeżywałam tutaj totalną huśtawkę nastrojów, lecz o to chyba autorce chodziło. Do mojego serducha trafiła i to naprawdę bardzo mocno. Nie sądziłam nawet, że obecnie jakaś młodzieżówka tak przypadnie mi do gustu.
Jak przystało na książkę dla młodych, mamy tutaj oczywiście wątek romantyczny. Jednak jest on tak wspaniale, umiejętnie wpleciony w fabułę, iż nie odstaje od reszty treści, nie budzi w odbiorcy znużenia, zniesmaczenia. 

Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco zachęcić was do lektury książki Nieśmiała. Wyobraźcie sobie, że jest to debiut autorki, a jak na debiut, powieść wypadła znakomicie. Nawet jeśli nie macie "naście" lat, jesteście ludźmi dorosłymi, Nieśmiała będzie dla was atrakcyjną lekturą, idealną do jesiennej herbatki i kawałka szarlotki.

                                                                                                    

Okładka książki Nieśmiała

Tytuł: Nieśmiała
Autor: Sarah Morant
Wydawnictwo: Feeria Young
Oprawa: miękka
Liczba stron: 456
Cena okładkowa: 39.90 zł
Premiera: 03.10.2018


 

piątek, 28 września 2018

Nowości wydawnicze wydawnictwa Dreams - październik 2018



Przyjaciele z dzieciństwa rozdzieleni w wyniku tragedii i poszukiwanie drogi do lepszego jutra.

            W spokojnym zakątku edwardiańskiej Anglii Margaret Lounsbury pracuje ciężko w należącym do jej babki sklepie z kapeluszami, a po godzinach opiekuje się młodszą siostrą. Kilka lat wcześniej tragiczny wypadek brutalnie przerwał ich rodzinne szczęście oraz postawił przyszłość obu dziewcząt pod znakiem zapytania. Maggie jest niezwykle energiczna i zrobi wszystko, aby ochronić swoją siostrzyczkę Violet. Utrata rodziców nie przestaje jej jednak ciążyć na sercu. Z biegiem czasu dziewczyna zaczyna się poważnie zastanawiać, czy tamten wypadek na jeziorze... naprawdę był wypadkiem.

            Kiedy umiera William Harcourt, bogaty wynalazca i przemysłowiec, ze służby w Królewskiej Marynarce Wojennej powraca jego syn – oraz dawny przyjaciel Maggie – Nathaniel. Mężczyzna dziedziczy okazałą posiadłość ojca w Morningside. Przejmuje także część udziałów w ojcowskim przedsiębiorstwie oraz obowiązek spłaty dawnego długu rodzinie Lounsburych. Całe lata spędzone oddzielnie zdążyły wbić klin pomiędzy Nate’a i Maggie.

            Czy Maggie zdoła przezwyciężyć dawną urazę i wybaczyć przyjacielowi z dzieciństwa...? Czy poszukiwanie prawdy o śmierci jej rodziców zbliży tych dwoje, czy wręcz przeciwnie – złamie im serca?

„Literacka perełka!”  Jody Hedlund, pisarka



Czy porzucony mężczyzna i kobieta pozbawiona nadziei będą umieli współpracować dla dobra dwójki wspaniałych dzieci?

Po tym, jak bracia Nicka Stafforda wyjechali w pogoni za własnymi pasjami, on pozostał w stanie Waszyngton, pracując na rozległym rodzinnym ranczu. Jednak najcięższą pracą okazuje się dla niego samotne wychowywanie córek. Jako dziecko Nick patrzył na rozpad małżeństwa swoich rodziców i nieudolność wychowawczą ojca – jest więc zdeterminowany, by „pokazać mu, jak to się robi”. Pomimo tego postanowienia w trzy lata po tym, jak porzuciła go żona, nie radzi sobie z kłopotami szkolnymi starszej latorośli, a obie dziewczynki przejawiają problemy emocjonalne, które zmuszają Nicka, by ponownie rozważył swój powzięty w uporze plan.

Życie doktor Elsy Andreas rozpadło się z powodu tragedii, po której porzuciła zawód i praktykę terapeutki rodzinnej i zaszyła się w domu w lesie na obrzeżach Gray’s Glen. Jej siostra – dyrektorka lokalnej szkoły – wierzy, że Elsa da radę pomóc córkom Stafforda, a praca z dziećmi wyciągnie ją zza bariery ochronnej, którą wokół siebie zbudowała.

A lato na Ranczu Staffordów oznacza pełnię życia i bogactwo wyzwań...

czwartek, 27 września 2018

Księżniczka Popiołu - Laura Sebastian [przedpremierowo]

Bardzo, ale to bardzo się cieszę z możliwości poznawania książek jeszcze przed ich premierami. To dla mnie ogromne wyróżnienie i docenienie tego, co staram się robić jak najlepiej - pisać dla was o książkach. Po to tutaj jestem! By wam pokazać, co ciekawego pojawiło się ostatnio na rynku wydawniczym, na co zwrócić uwagę, a co lepiej ominąć szerokim łukiem i nie tracić swego cennego czasu. Z Księżniczką Popiołu miałam okazję się zaprzyjaźnić już dawno. Wydawnictwo Zysk i S-ka wyróżniło mnie przedpremierową wersją powieści. Napisałam nawet dla niej rekomendację! Dziś przybiegam do was z recenzją dzieła Laury Sebastian, bo do dnia premiery pozostało już niewiele czasu. 


Theo nie miała sielankowego dzieciństwa. Na jej oczach, na oczach małej dziewczynki, matka została brutalnie pozbawiona życia... Została zamordowana. Czasy, gdy krajem władała Królowa Ognia minęły, nadeszły nowe prawa i nowe rządy. Theo porwano, by następnie uwięzić ją na długie, długie lata. Nazwano ją również Księżniczką Popiołów, a miano to nie oznacza czegoś, czym można byłoby się chwalić. Dziewczyna żyła, ale resztką sił. Czasem wolałaby umrzeć, niż wegetować w tak podłych warunkach. Jednak pewnego dnia wydarzyło się coś, co zmieniło wszystko. Theodosia postanawia walczyć o swój kraj. A może jest na to już zbyt późno? Czy da radę? Cóż, może nie ma fizycznej siły do zmagań, lecz jest mądra i przebiegła. Z pewnością tak szybko się nie podda!

 Nowe książki z gatunku fantastyki, chyba do końca życia będą w grupie mojego zainteresowania. Często przeglądam nowości wydawnictw w poszukiwaniu powieści tego typu. Tym razem mój wybór padł na dzieło wydane przez wydawnictwo Zysk i S-ka. Nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła uwagi na przepiękną, magiczną wręcz okładkę Księżniczki Popiołu. Oprawa jest naprawdę cudna, idealnie wpasowująca się w klimat powieści. Jestem przekonana, że na taką książkę umieszczoną na półce w księgarni czy bibliotece, zwróciłabym uwagę w pierwszej kolejności. Księżniczka Popiołu to dopiero wstęp do serii, także ja już mogę wypatrywać kolejnej części, ponieważ w pierwszej jestem zakochana. Nie liczyłam nawet na tak dobrą, dopracowaną lekturę.

Książka jest dosłownie napakowana zaskakującymi zwrotami akcji, przygodą. To wszystko zostało dopełnione wspaniale zarysowanymi bohaterami, a prym wiedzie oczywiście tytułowa Księżniczka Popiołu - Theo. Prawdziwą przyjemnością była dla mnie obserwacja głównej postaci. Theodosia, na początku zagubiona, wystraszona, malutka dziewczynka, przeistacza się w twardą, nieustępliwą i bardzo mądrą, młodą kobietę. Mówię wam, chciałabym mieć w sobie tyle siły. Nie mówię tutaj o sile fizycznej tylko i wyłącznie. Mam raczej na myśli siłę psychiczną, której zdecydowanie Theo zazdroszczę. 
Podczas lektury w sumie ciągle miałam dylematy, niczym sama Theo, komu faktycznie można zaufać, a kogo lepiej omijać szerokim łukiem. Sporo jest tutaj czarnych charakterów, które ciągle coś knują, non stop manipulują i starają się pokrzyżować szyki księżniczce. Na szczęście nie idzie im to tak łatwo.

Księżniczka Popiołu to powieść przy której nie można się nudzić. Czytelnik ciągle jest zaskakiwany, nie jest też w stanie przewidzieć zakończenia przedstawionej historii. Podkreślam raz jeszcze, to dopiero początek serii, więc pewnie wiele spraw zostanie rozwiązanych w późniejszym czasie. Póki co, gorąco zachęcam was, a wręcz namawiam do przeczytania Księżniczki Popiołu. To niebanalna, wciągająca lektura, przyjemna w odbiorze, lekka, a jednocześnie nie pozbawiona głębszego sensu. Premiera już niebawem!

                                                                                                        

 

Tytuł: Księżniczka Popiołu
Autor: Laura Sebastian
Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 424
Premiera: 01.10.2018

 

środa, 26 września 2018

Mass Effect. Andromeda: Inicjacja. Drugi tom oficjalnego prequelu bestselerowej gry już 3 października w księgarniach - zapowiedź

Oswald Spengler w swej teorii starzenia się kultur porównał cywilizację do żywego organizmu, który przechodzi przez wszystkie stadia rozwoju, od młodości do starości. Jednak jak będzie wyglądać jej rozwój, gdy od samego początku znajdzie się w cieniu innych, starszych i stojących na znacznie wyższym stopniu rozwoju kultur? Czy z góry skazana będzie na porażkę, czy może jednak zdoła się czegoś od nich nauczyć? A jeśli tak, to czy zdoła kiedyś prześcignąć swych nauczycieli i wyjść z cienia?


Zamów książkę już dzisiaj
    http://bit.ly/kup_me_inicjacja 

    Wiele podobnych myśli zaprzątało głowę Jien Garson, jednej z najbogatszych osób w Drodze Mlecznej. Ekscentryczna magnatka wierzyła, że ludzkość może osiągnąć więcej, o wiele więcej niż zdołała do tej pory. Posiadała potrzebną energię i chęć. Niestety wciąż była w tyle. Wciąż była postrzegana przez wszystkich jako zacofana zgraja, dopiero raczkująca w bezkresnym kosmosie. Jedynym wyjściem, aby ludzkość mogła rozbłysnąć w chwale był nowy początek. Nowe, równe szanse dla wszystkich z dala od obecnie istniejącego świata, z dala od znanej wszystkim Drogi Mlecznej, jej polityki, mieszkańców, ograniczeń... Tak narodziła się Inicjatywa Andromeda.  

    Jien Garson werbując wybitnych naukowców rozpoczęła budowę gigantycznych statków kosmicznych, zwanych arkami. Na ich pokładach tysiące pasażerów śpiących w kriokomorach miało udać się w trwającą ponad 600 lat podróż w jedną stronę do sąsiedniej galaktyki Andromedy. Tam, na bogatych i urodzajnych planetach-ogrodach ludzie mieli znaleźć swój nowy dom.

Wszystko przebiegało zgodnie z planem do czasu, gdy nieznani sprawcy wykradli plany jednego z kluczowych wynalazków Inicjatywy, bez którego całe przedsięwzięcie mogło spalić na panewce. Twórca zaginionej technologii, pionier Alec Ryder, zmuszony był wysłać tropem rabusiów nowy nabytek Inicjatywy - ludzką biotyczkę, Corę Harper.

Zadanie Cory nie należy do najłatwiejszych, zwłaszcza, że jej przełożony od samego początku niechętnie udziela informacji odnośnie swego patentu, a intuicja podpowiada jej, że utracona technologia mogła nie być do końca legalna… Na domiar złego młodą biotyczkę od pierwszego dnia pracy w Inicjatywie nęka nie tylko wścibska i wyraźnie negatywnie do niej nastawiona reporterka, ale też ksenofobiczna grupa ludzi, przejawiająca wstręt do wszystkiego, co obce. Chociaż jest Ziemianką, Cora jako jedyna z Córek Talein, elitarnej jednostki asari, i w dodatku wspomagana wszczepionymi implantami, postrzegana jest przez nich jako wstrętny odmieniec. Cora wkrótce stanie przed zadaniem, do którego może nie wystarczyć jej nawet wojskowe doświadczenie z szeregów asari. Na szczęście Harper nie jest nigdy sama. Towarzyszy jej wewnętrzny głos, SAM-E, eksperymentalny implant, w który wyposażył ją Alec Ryder. Chociaż dziewczyna nie zna dokładnie jego przeznaczenia, wkrótce przekona się o jego użyteczności.

O Autorach
 
N.K. Jemisin

Autorka z Brooklynu, zdobywczyni nagród Hugo i Locus. Wielokrotnie nominowana do World Fantasy Award i Nebuli za swoje opowiadania, znalazła się też na liście nominowanych do Nagrody Williama L. Crawforda i Nagrody Jamesa Tiptree Juniora. Jej twórczość obejmuje gatunki od science fiction po fantasy, wiele z jej prac wymyka się ramom konkretnego gatunku. Jemisin pisze o walce z uciskiem, o konfliktach kulturowych i wysadzaniu różnych rzeczy w powietrze. Jest członkinią grupy Altered Fluid i instruktorką warsztatów Clarion and Clarion West. W wolnym czasie jest rowerzystką, poszukiwaczką przygód i graczką. Z wykształcenia natomiast – psycholożką. W pojedynkę ocaliła też świat przed Królem Ozzymandiasem – swoim rudym kocurem. Najnowsza książka: The Stone Key z cyklu Pęknięta Ziemia ukazała się w 2017 roku. Eseje i fragmenty twórczości Jemisin dostępne są na pod adresem nkjemisin.com.

Mac Walters

Autor powieści graficznej Mass Effect: Redemption. Za swoja pracę przy serii Mass Effect był nominowany do nagrody BAFTA. Kiedy nie konstruuje i nie reżyseruje niewiarygodnie złożonych światów gier wideo, zajmuje się bardziej kameralnym tworzeniem komiksów i powieści. Ale bez względu na to, jakie wybiera medium, korzysta z każdej okazji, by stworzyć swoim bohaterom całe wszechświaty, aby mogli w nich przeżywać swoje przygody.

Możecie go znaleźć na Twitterze: @macwalterslives.

Brzoskwiniowy świt - Denise Hunter

A czy wy kochani wiecie, że mamy już prawdziwą, kalendarzową jesień? Oczywiście nadejście kolejnej pory roku traktuję raczej umownie, gdyż jak sami doskonale się orientujecie, aura potrafi nas zaskakiwać na każdym kroku. Jednak z racji tego, że na zewnątrz robi się już zimniej, a wieczory stają się coraz dłuższe, moja biblioteczka też przeżywa pewne zmiany. Stosy nowych książek piętrzą się i czekają na swoją kolej. Ostatnio sięgnęłam po nowość od wydawnictwa Dreams, która pasuje idealnie na takie jesienne dni i wieczory. Jest miłość, powroty do wspomnień, nowe problemy, bohaterowie. Czego chcieć więcej?


Zoe Collins to prawdziwa buntowniczka, która jak już coś postanowi, to nie ma zamiaru zmieniać swej decyzji. Jednak czasem należy zrobić wyjątek... Pomimo tego, że postanowiła, iż jej noga więcej w Copper Creek nie postanie, musi powrócić do tego miejsca. Powodem jest śmierć babci. Babcia zapisała Zoe w testamencie brzoskwiniowy sad - rodzinny dorobek. Miejsce jest przepiękne, tyle że Zoe ma już plan na siebie, a właściwie inni lubią decydować o tym, co zrobić powinna. Chłopak Zoe, Kyle namawia dziewczynę do sprzedaży sadu, natomiast reszta uważa, że to właśnie Zoe widzą w roli prowadzącej cały ten rodzinny interes. Cóż, przed naszą bohaterką trudny orzech do zgryzienia. Sytuacji nie ułatwia pewien mężczyzna, który mieszka w Copper Creek i który kiedyś był wielką miłością Zoe... Co się stanie z przepięknym, brzoskwiniowym sadem? Czy Zoe zostanie w rodzinnej miejscowości? 

 Brzoskwiniowy świt otwiera cykl o nazwie Copper Creek. Chyba nie byłabym sobą i nie mogłabym zasnąć przez dwie noce z rzędu, gdybym wam nie napisała, jak bardzo spodobała mi się ta okładka. No, jest po prostu przepiękna! Bardzo kobieca, charakterystyczna dla obyczajówek, a jednocześnie bez pstrokacizny i grama tandety. Nie kojarzyłam wcześniej autorki, nie posiadałam w swej biblioteczce żadnych jej dzieł, więc Brzoskwiniowy świt był dla mnie debiutem, jeśli chodzi o twórczość Denise Hunter. Mega udanym, ponieważ lekturę pochłonęłam w zastraszająco szybkim tempie, bez cienia znużenia i ukradkowego ziewania po kątach;) Myślę, że po fali kryminałów i poważniejszych książkach, Brzoskwiniowy świt będzie rewelacyjną zmianą, taką zdrową odskocznią od codzienności. 

Opisane przez Denise Hunter miejsce, wydaje się być istnym rajem na ziemi. Aż chciałoby się zamieszkać w Copper Creek, a dokładniej rzecz ujmując, pragnęłabym pospacerować po takim brzoskwiniowym sadzie, wdychać kuszący, słodki zapach dojrzewających w słoneczku owoców. Autorka świetnie oddała klimat tego wspaniałego miejsca. Jej opowieść może nie jest jakaś wyszukana, nie jest też totalną nowością, ale Brzoskwiniowy świt przykuwa uwagę czytelnika, mocno go zaciekawia, wciąga i w jakimś stopniu odsuwa od trosk dnia codziennego. Ja naprawdę się zrelaksowałam podczas czytania tej powieści, chociaż też wspólnie z bohaterami przeżywałam ich troski, zmartwienia, problemy. Gdyby nie wyraziste, barwne osobistości, Brzoskwiniowy świt nie odniósłby tak wielkiego sukcesu - przynajmniej w moim przypadku. Do gustu przypadła mi Zoe. To twarda, pewna siebie dziewczyna, która potrafi się postawić, walczyć o swoje. Wie doskonale, że czasem nie da się uciec od przeszłości, odciąć się od wspomnień do końca życia. Powoli wszystko zaczyna się układać, chociaż problemy pojawiają się niczym grzyby po deszczu. Zoe da radę i tu was mogę uspokoić. Więcej nie napiszę :) 

Autorka posługuje się językiem prostym, zrozumiałym dla zwykłego zjadacza chleba. Nie miałam żadnych problemów z odbiorem powieści, rozumiałam każdą opisaną scenę, wiedziałam, kto dla kogo jest kim itp. W powieści znajdziecie mnóstwo plastycznych opisów miejsc akcji, co oczywiście podnosi walory niniejszego egzemplarza. Jeśli znacie pozostałe książki Denise Hunter, to wiecie doskonale, że po Brzoskwiniowy świt sięgniecie prędzej, czy później. Dla tych, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z twórczością Hunter, ta nowość od wydawnictwa Dreams, będzie znakomitym początkiem tej literackiej podróży. 

                                                                                                                         
Znalezione obrazy dla zapytania brzoskwiniowy świt

Tytuł: Brzoskwiniowy świt
Cykl/Seria: Cooper Creek #1
Autor: Denise Hunter
Wydawnictwo: Dreams
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
Cena okładkowa: 39 zł
Premiera: wrzesień 2018

Podobny obraz

sobota, 22 września 2018

Dziewczyna, która wybrała swój los - Kasie West

Tym razem zabrałam się za kolejną książkę Kasie West. Bardzo lubię jej powieści i w swojej biblioteczce mam chyba wszystkie, także z wielką niecierpliwością czekałam na pojawienie się kolejnego "dziecka" autorki. Dziewczyna, która wybrała swój los trafiła do mnie jeszcze przed oficjalną premierą. Niestety, przez brak czasu dopiero dziś przybiegam do was z recenzją tej nowości, chociaż książka została już przeczytana kilka dni temu. Czy było warto sięgać po coś takiego? Czy Kasie West trzyma wysoki poziom, czy tym razem troszkę sobie odpuściła? Czytajcie dalej, a wszystkiego się dowiecie.


Rozwód bywa dla całej rodziny czymś strasznym. Wydarzenie to w szczególności dotyka dzieci, co większość rodziców w jakiś tajemniczy sposób nie może zauważyć. Addison, nasza bohaterka, staje przed bardzo trudnym wyborem, który będzie miał duży wpływ na jej dalsze życie. Szesnastoletnia dziewczyna nie wie, czy po rozwodzie ma zamieszkać z mamą, czy z tatą. Z kim będzie jej lepiej? Na to pytanie trudno jest odpowiedzieć... Tyle że Addison potrafi patrzeć w przyszłość i właśnie przyszedł moment, gdy jej talent może się przydać. Dzięki swemu darowi, mogłaby sprawdzić jak potoczy się jej życie, gdy zamieszka z mamą, a jak z ojcem. Jednak czy to dobre wyjście z sytuacji? Czy, aby warto w ten sposób kierować swoim życiem?

 Tak, jak wspominałam wam na samym początku, nie jest to moja pierwsza książka tej autorki. Jednak już po przeczytaniu kilku pierwszych stron wiedziałam, że trzymam w ręku coś innego. Z pewnością Dziewczyna, która wybrała swój los odstaje od poprzednich dzieł Kasie West. Nie pod względem jakościowym, a tylko tematycznym. Już okładka wygląda zupełnie inaczej... Nie jest cukierkowa, typowo kobieca, a oszczędna w kolorach i mniej rzucająca się w oczy. Może to nie do końca mój styl, lecz nie ma co narzekać i płakać nad okładką. Zdecydowanie ważniejsza jest treść i wy przecież o tym dobrze wiecie.
Może zacznę od tego, co nie było dla mnie plusem najnowszej powieści Kasie West. Mam tutaj na myśli bohaterów i ich słabą kreację. Jakoś mnie do siebie nie przekonują, są zbyt płytcy, przewidywalni i mam wrażenie, że nieco zgapieni z innych historii. Podczas lektury, czasem miałam wrażenie, iż gdzieś już z takimi osobistościami się spotkałam... To w sumie zarzuty do grupy męskiej, bo już Addison wypadła całkiem nieźle. Mam nadzieję, że w kolejnej części pokaże na co ją stać!

Jak się pewnie domyślacie, są faceci, jest dziewczyna, więc będzie i wątek miłosny. Jednak nie przesłania on tutaj całego sensu powieści, nie jest wciskany przez autorkę na siłę, a bardzo zręcznie i przyjemnie, został wpleciony w akcję Dziewczyny, która wybrała swój los. O dziwo, pojawił się również element zarezerwowany raczej dla powieści kryminalnych! Fajnie się te trzymające w napięciu momenty czytało. Jeśli podobne urozmaicenia zagoszczą na stronach tomu drugiego, to ja będę usatysfakcjonowana na całego. Ja nie jestem wielką fanką kryminałów, ale wiecie... romantycznie do przesady też nie może być. 

Książkę czytało mi się szybko, chociaż nie uważam, że jest ona wybitna. Czegoś mi tutaj brakowało, może większej oryginalności? A może tylko ja przesadzam? Cóż, jeśli nie poznacie tej historii, nie będziecie mogli wydać o niej opinii. Podsumowując, i tak zachęcam do lektury nowości Kasie West! 

                                                                                                    

Znalezione obrazy dla zapytania dziewczyna która wybrała swój los

Tytuł: Dziewczyna, która wybrała swój los
Cykl/Seria: Pivot Point #1
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young
Oprawa: miękka
Liczba stron: 376
Cena okładkowa: 37.90 zł
Premiera: 19.09.2018