wtorek, 8 maja 2018

W cieniu gilotyny - Allison Pataki, Owen Pataki

Z czym wam się kojarzy Francja? Mi od razu przychodzą na myśl drogie, ale jakże eleganckie perfumy i przepiękny, pełen tajemnic Luwr. Jednak Francja to nie tylko państwo znane z tych dwóch rzeczy. To również miejsce, gdzie rozegrała się rewolucja, zmieniająca prawie wszystko w tym obszarze na świecie. Francja płynąca krwią, okraszona płaczem ludzi... Taka jawi nam się właśnie na kartach książki Allison Pataki i Owena Pataki W cieniu gilotyny. Lektura była dla mnie czymś nowym, ale czy udanym? 


Czasy rewolucji we Francji. Burzliwy, niebezpieczny okres dla mieszkańców Paryża i nie tylko. Gilotyna wypełnia swoje zadanie jak trzeba, woda w Sekwanie przybiera nawet kolor krwi... W takich okolicznościach poznajemy czwórkę bohaterów. Kim są?
Marie i Jean-Luc są małżeństwem, biednym i często pozbawionym jedzenia. Przybyli do Paryża by walczyć o wolność. On jest świetnym prawnikiem, a ona opiekuje się domem. Pomimo tego, że głód często zagląda im w oczy, są szczęśliwi bo mają siebie, a dla Jeana dobro drugiego człowieka zawsze będzie najważniejsze. Pewnego dnia adwokat zwraca uwagę człowieka z którym lepiej nie zadzierać. 
Jest jeszcze Andre i Sophie, zakochani w sobie bez pamięci, pomimo zakazów i niebezpieczeństwa. Ich uczucie nie powinno się nigdy narodzić, a jednak. Losy przedstawionej czwórki splatają się wielokrotnie. My jesteśmy świadkami walki tych ludzi o szczęście i normalne życie. Czy przeżyją? Czy odnajdą spokój i unikną śmierci pod ostrzem gilotyny? 

To było moje pierwsze spotkanie z piórem rodzeństwa Pataki. Słyszałam wiele dobrego na temat książki Allison Sisi, którą napisała sama, jednak nie miałam jeszcze okazji jej przeczytać. Powracając do nowości od wydawnictwa HarperCollins Polska, to taka tematyka nie jest mi bliska, więc nie miałam bladego pojęcia, jak będzie z całym odbiorem powieści. Jednak to, co nowe jest dla mnie atrakcyjne, także ochoczo zabrałam się za lekturę powieści W cieniu gilotyny. I wystarczył tylko rzut oka na okładkę i opis książki, by podjąć decyzję o jej przeczytaniu. Czy było warto? Myślę że tak, ponieważ bardzo mało książek dotyczących rewolucji we Francji, czytałam w swoim życiu. Ta chyba będzie druga, ale już zamierzam uzupełnić braki! 

Jest mi bardzo ciężko ubrać słowa swoje wrażenia po lekturze książki W cieniu gilotyny. Pomimo tego, że powieść dotyka rzeczy poważnych, czytało mi się ją lekko i bez żadnych problemów. Z zapałem obserwowałam ówczesną sytuację we Francji, śledziłam losy przedstawionych na tle tych wydarzeń, wyrazistych bohaterów, którzy zapadają w pamięć na długi czas. Jest tutaj sporo opisów bitew, ale wystarczyło miejsca na zarysowanie wspaniałego wątku miłosnego. W cieniu gilotyny czyta się błyskawicznie i możecie wierzyć mi na słowo, takie poważniejsze lektury, też mogą być genialnym pomysłem na odskocznię od codziennych trosk. Akcja rozwija się stopniowo, autorzy zręcznie napędzają całą machinę zdarzeń, by totalnie zaskoczyć nas na samym końcu. 

Komu mogę polecić książkę W cieniu gilotyny? Każdej dorosłej osobie! Myślę, że tutaj nie ma wyraźnego podziału na wiek i płeć. Przedstawiona historia może zaciekawić i kobietę i mężczyznę. Także jeśli macie ochotę na coś innego, coś poważniejszego, lecz niezbyt męczącego, to gorąco polecam wam właśnie książkę W cieniu gilotyny. Plus za klimatyczną okładkę i większy format dzieła. 

                                                                                      

Znalezione obrazy dla zapytania w cieniu gilotyny

Tytuł: W cieniu gilotyny
Autor: Allison Pataki, Owen Pataki
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Oprawa: miękka
Liczba stron: 368
Cena okładkowa: 37.99 zł
Premiera: 11.04.2018


poniedziałek, 7 maja 2018

Przyciąganie - Elżbieta Rodzeń

Z twórczością Elżbiety Rodzeń zetknęłam się dużo, dużo wcześniej. Jej Noc świetlików przypadła mi do gustu, więc śledziłam poczynania autorki i wypatrywałam jej kolejnych nowości. Potem zachwyciłam się Zimową miłością, aż przyszedł czas na Przyciąganie. Muszę przyznać, że tytuł w zupełności kojarzy mi się ze zwykłą książką o miłości. I tak z odrobiną niepewności, bez większego entuzjazmu, sięgnęłam właśnie po Przyciąganie. Ot, pewnie dostanę kolejne czytadło o problemach uczuciowych dwójki zagubionych, dorosłych ludzi. Z miłości do autorki zaryzykowałam, a powieść okazała się być genialnym dziełem!


Nadia była przekonana, że nic w życiu już jej nie zaskoczy. Niestety los bywa przewrotny, a problemy lubią się mnożyć i psuć wszystko to, co zostało pięknie ułożone. Nadia musi zacząć wszystko od nowa! Ucieka od tego co było, od faceta, by ze strachem patrzeć w przyszłość. Kiedyś była silna i szczęśliwa, teraz boi się kolejnego dnia. Nadia podejmuje pracę jako osobista pielęgniarka niepełnosprawnego Garretta. Dziewczyna ma nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej, że zmiana otoczenia, wyjdzie jej na dobre i wreszcie poczuje się bezpieczna. Jednak jej podopieczny nie jest zadowolony z nowej opiekunki. Garrett, młody i przystojny prawnik, postanawia za wszelką cenę pozbyć się Nadii. Czy nasza bohaterka tak łatwo się podda? Czy ta dwójka dojdzie do porozumienia? 

Po raz kolejny, na twórczości Elżbiety Rodzeń się nie zawiodłam. Autorka posiada niesamowity dar wymyślania interesujących, takich prawdziwych i normalnych historii. Nie ma tutaj magii, wartkiej akcji, czy wyidealizowanych bohaterów. Jest natomiast opowieść o zwykłych ludziach, takich jak ja, czy ty. Bohaterowie książki Przyciąganie z pewnością nie są pozbawieni wad. Popełniają masę błędów, miotają się na prawo i lewo, nie potrafią znaleźć swojego miejsca na ziemi. Jednak przyznają się do błędu, zabierają się za zmiany i w sumie nie rezygnują tak łatwo z raz postawionego sobie celu.
Przykładem niebanalnej osobistości jest Nadia. Nasza bohaterka to mądra, miła, chociaż bardzo zagubiona dziewczyna. Nadia pragnie stabilizacji i szuka wyjścia z trudnych sytuacji. Od razu ją polubiłam, czego nie mogę powiedzieć na temat Garretta. Matko, chłopak na samym początku niesamowicie mnie denerwował. Szczęście, że potem stał się zupełnie innym, bo lepszym człowiekiem. 

 W Przyciąganiu autorka zaprezentowała nam rodzącą się miłość, lecz nie tylko to. W książce znalazło się miejsce na opis innych, bardzo ważnych spraw. Elżbieta Rodzeń pokazuje czytelnikowi, że niepełnosprawność nie jest żadną karą. Jeżdżąc na wózku też można przenosić góry, być człowiekiem aktywnym zawodowo i mieć stały kontakt z resztą świata. Liczy się akceptacja aktualnego położenia, dystans i odrobina optymizmu. W Przyciąganiu znalazło się również miejsce dla kolejnego problemu - przemocy domowej. To poważne sprawy, aczkolwiek Elżbieta Rodzeń w sposób idealny wszystko nakreśliła i wyjaśniła. Nie, nie stara się nas pouczać, lecz tylko pokazuje dobrą drogę. 

Po przeczytaniu Przyciągania w mojej głowie kłębiło się tysiące myśli. Moje serce było przepełnione przeróżnymi emocjami. Problemy bohaterów trafiły do mojej duszy, stałam się wiernym obserwatorem ich poczynań. Kibicowałam Nadii i Garrettowi, złościłam kiedy coś im nie wyszło, kiedy coś się niespodziewanie schrzaniło. Dawno nie byłam tak zachwycona jakąkolwiek obyczajówką. Do tej z pewnością za jakiś czas powrócę. Przyciąganie to piękna opowieść o miłości, przyjaźni i trudnych wyborach. Tytuł i okładka mogą wam się źle skojarzyć, opis na obwolucie coś przypominać, ale uwierzcie mi na słowo, Przyciąganie jest czymś wyjątkowym. Trafia do serducha i pozostaje tam na długi czas. 

                                                                           

 Znalezione obrazy dla zapytania przyciąganie rodzeń

Tytuł: Przyciąganie
Autor: Elżbieta Rodzeń
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 454
Cena okładkowa: 36.90 zł
Premiera: 16.04.2018 

 

niedziela, 6 maja 2018

Elity Edenu - Joey Graceffa

Ależ dawno nie pisałam wam o jakiejś książce dla młodzieży. A przecież takie powieści kocham i czytam chyba najchętniej. Pochłaniam różnorodne pozycje literackie, ale ostatnio sięgnęłam po coś, co faktycznie wzbudza we mnie ogrom pozytywnych emocji. 
Nie byłabym sobą, gdybym nie popełniła jakiejś gafy. Uzbroiłam się w nowość od wydawnictwa Feeria Young, Elity Edenu, nie wiedząc zupełnie, że to kontynuacja, a nie samodzielny tom. Cóż, na szczęście w bibliotece znalazłam część pierwszą i już na spokojnie mogłam zabrać się za drugą. Kontynuacja bestsellera Dzieci Edenu, przypadła mi do gustu...  


Najpierw muszę wam przypomnieć czym jest Eden. To jedno, jedyne miejsce na planecie, które nie zostało zniszczone. Ludzka głupota nie zna granic, a przykładem niech będzie właśnie aktualna sytuacja na Ziemi. W Edenie tak naprawdę rządzi sztuczna inteligencja, która umożliwia w miarę normalne i znośne funkcjonowanie. Co ważne, mieszkańcy mogą mieć tylko jednego potomka. Pozostałe dzieci czeka tylko i wyłącznie śmierć. 
Na kartach książki poznajemy Yarrow. To córka tych, którzy w Edenie mają nieograniczoną władzę. Pannica czuje się więc bezkarna, wszystko jej wolno. Uczy się w ekskluzywnej szkole z internatem i uwielbia rządzić. Pewnego dnia wszystko się zmienia... Yarrow poznaje Lark, nową uczennicę, która wywróci jej życie do góry nogami. Jest jeszcze Rowan, będącą drugim dzieckiem... Czy uniknie śmierci? 

W pierwszej kolejności, zwróciłam uwagę na okładkę książki. Bardzo, ale to bardzo mi się spodobała. Jak widzicie, ładna obwoluta przysłoniła mi pozostałe informacje i nie zorientowałam się, że mam do czynienia z tomem drugim ;) Tak zupełnie na serio, styl autora też zaczął mi odpowiadać. Nie miałam w związku z tym żadnych zastrzeżeń i z wielką przyjemnością sięgnęłam po kolejną część cyklu Dzieci Edenu. Elity utrzymują wysoki poziom, a twórca pozostaje w doskonałej formie! Joey Graceffa posługuje się językiem prostym, ale nie do przesady. Wspaniale maluje słowem, zachwyciły mnie te plastyczne opisy bohaterów, miejsc akcji. Wszystko mogłam sobie wyobrazić. W książkach młodzieżowych jest to niezwykle ważne. Trzeba zachować odpowiedni umiar, by zbyt długimi i monotonnymi opisami, nie zniechęcić młodego czytelnika. Temu autorowi to się udało!

Co z bohaterami? Tutaj też nie mam żadnych zastrzeżeń. Każda postać ma coś do powiedzenia, została odpowiednio nakreślona, nie zepchnięta na boczne tory powieści. W pierwszej części bardzo polubiłam Rowan i ta miłość w tomie drugim też przetrwała w niezmienionej intensywności ;) Ciekawą osobistością jest z pewnością dziewczyna o liliowych włosach. Yarrow? Dajcie spokój! Miałam ochotę trzepnąć tę dziewuchę niejednokrotnie. Jednak czarne charaktery znakomicie budują klimat powieści. Bez takiej osoby wszystko byłoby zbyt płytkie, mało ciekawe, prawda? Tak więc w Elitach Edenu mamy zarówno nowe osobistości, ale również spotykamy starych, dobrych znajomych. 

Komu mogę polecić książkę? Wielbicielom młodzieżówek, oraz oczywiście tym, którzy lekturę pierwszego tomu mają już za sobą. W Elitach Edenu sporo tajemnic zostaje rozwiązanych, jednak nie obawiajcie się, pojawiają się ciągle nowe. Akcja gna, od książki trudno się oderwać. Nowa powieść Joey Graceffa mocno wciąga i to nawet takie stare krowy jak ja ;) Jestem przekonana, że trzecia część też przypadnie mi do gustu. Pozostaje tylko pytanie, jak długo będę musiała na nią czekać?!

                                                                                       

 Znalezione obrazy dla zapytania elity edenu

Tytuł: Elity Edenu
Cykl/Seria: Dzieci Edenu #2
Autor: Joey Graceffa
Wydawnictwo: Feeria Young
Oprawa: miękka
Liczba stron: 360
Cena okładkowa: 37.90 zł
Premiera: 18.04.2018 

 

piątek, 4 maja 2018

Sprzedawca marzeń - Richard Paul Evans [przedpremierowo]

Na książkę zwróciłam uwagę podczas przeglądania zapowiedzi, które zaoferuje nam za jakiś czas wydawnictwo Znak Literanova. Znałam również nazwisko autora, a co najważniejsze, bardzo lubię jego inną powieść, Stokrotki w śniegu. Richard Paul Evans, to twórca którego pokochały miliony. Ja byłam i nadal jestem urzeczona właśnie Stokrotkami, więc nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności i nie sięgnąć po Sprzedawcę marzeń. Miałam już pewne wyobrażenie o tym, jak wspaniała będzie to lektura. 


Głównym bohaterem jest Charles James. Mężczyzna nie należy do ludzi szczęśliwych, chociaż posiada mnóstwo pieniędzy i nie musi martwić się, że za chwilę ich zabraknie. Cóż, praca jako asystent znanego mistrza sprzedaży, pięcie się po szczeblach kariery, przyniosło porządne zyski. Jednak Charles nie zawsze był tak bogaty. Jako dziecko żył w ubóstwie, zbierał jedzenie ze śmietnika. Do siedemnastego roku życia, nasz bohater był gnębiony przez ojca. Dlatego odmiana tak trudnego losu sprawiła, że Charles totalnie przewartościował wszystko i oddał swą duszę głównie firmie. Pewnego dnia wydarzy się jednak coś, co zupełnie go zmienia. Czy aby na powrót na właściwe tory nie jest już za późno? Czy można tak łatwo pogodzić się z przeszłością?

Najpierw muszę zaznaczyć, że historia Charlesa Jamesa, nie jest całkowitą, wyssaną z palca opowiastką. Richard P. Evans pewnego dnia, podczas podróży, spotkał w przydrożnym barze mężczyznę, który sprzedawał marzenia. Pewnie dlatego książkę Sprzedawca marzeń, czyta się z większym zaangażowaniem, niż kolejną, wypełnioną miłosnymi perypetiami powieść. Autor w sposób doskonały obrazuje nam pewną niezwykle ważną prawdę... Nawet najbardziej zagubiona istota na ziemi, może dobić do swej przystani, zrozumieć, co tak naprawdę w życiu jest najważniejsze. Każdy z nas ma prawo do szczęścia, funkcjonowania w godnych warunkach. Richard Paul Evans pokazuje czytelnikowi, że warto walczyć o własne dobro, że nie wolno się poddawać i zniechęcać wieloma potknięciami. Czasem jednak należy mocno zastanowić się nad swoim postępowaniem, zachowaniem w stosunku do drugiego człowieka. 

Bardzo, ale to bardzo polubiłam głównego bohatera. Mocno i z wielkim zaangażowaniem kibicowałam Charlesowi który gdzieś się zagubił, lecz w pewnym momencie potrafił zrozumieć swój błąd. Skrzywdzony w dzieciństwie, może wreszcie rozpocząć inne życie. Niestety zachłyśnięcie się wielkim bogactwem, nie wychodzi Charlesowi na dobre. Jednak najważniejsze jest to, co zdarzy się później. Autor nie usprawiedliwia głównego bohatera Sprzedawcy marzeń, ale pokazuje nam go takiego, jaki jest naprawdę: ze wszystkimi zaletami, a także i wadami. Uwielbiam takie nieidealizowane, prawdziwe, normalne osobistości, które poznaję podczas kolejnej lektury. To uświadamia mi jeszcze bardziej, iż los bywa przewrotny, a każdy z nas ciągle szuka swojego miejsca na ziemi. 

Sprzedawca marzeń to porywająca, wzruszająca, dojrzała i mądra książka dla każdego z was. Kto zna pozostałe powieści Evansa ten wie, że autor posługuje się językiem prostym i jasnym. Osobiście nie miałam żadnych problemów ze zrozumieniem zamysłu twórcy. Książka zadziałała na mnie tak, jak zadziałać powinna. Dzięki niej wiele zrozumiałam, sporo spraw przemyślałam. Sprzedawca marzeń otwiera serię Opowieści sprzedawcy marzeń, więc z wielką niecierpliwością czekam na kolejną część. 

                                                                                     

 

Tytuł: Sprzedawca marzeń
Cykl/Seria: Opowieści sprzedawcy marzeń
Autor: Richard Paul Evans
Wydawnictwo: Znak Literanova
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
Cena okładkowa: 37.90 zł
Premiera: 09.05.2018
 Znalezione obrazy dla zapytania znak literanova

czwartek, 3 maja 2018

Architekci natury. Czyli genialne budowle w świecie zwierząt - Mario Ludwig

Mieszkam na wsi, a co za tym idzie, kontakt z naturą mam na porządku dziennym. Tylko wychylę nos za okno, rzucę okiem na otaczający mnie krajobraz i już mam do czynienia ze światem fauny i flory. Lubię to, aczkolwiek jestem świadoma, jak mało wiem jeszcze o roślinach i zwierzętach. Pomyślałam sobie, że wiedzę wypada uzupełnić. Pierwszym krokiem było u mnie poznanie książki, która jest ściśle związana ze światem zwierząt. Idąc dalej, od października będę studentką kierunku mającego wiele, wiele wspólnego z taką tematyką. Uważam więc, że książka Architekci natury przyda się nie tylko teraz, ale i podczas edukacji na studiach. 
 

Interesuje się przyrodą i zwierzętami, ale w swojej biblioteczce, wcześniej posiadałam tylko jakieś naukowe, mało przystępne pozycje literackie, które w żaden sposób mnie nie wciągały, a już z pewnością nie zdradzały wielu tajemnic dotyczących tego, co nas otacza. Dlatego książka Architekci natury w pierwszej kolejności przykuła mój wzrok okładką. Muszę przyznać, iż wydawca wykonał kawał dobrej roboty. Dzieło prezentuje się fenomenalnie. Twarda, schludna oprawa, plus kilka ilustracji we wnętrzu książki... Ogromnym atutem dla osób, które nie przepadają za mikroskopijnymi literkami, będzie duża czcionka i wyraźny podział na rozdziały. To wszystko sprawia, że Architektów natury czyta się jeszcze lepiej. Trzeba przyznać, iż dzieło naprawdę wciąga!

Mario Ludwig, co najważniejsze, nie posługuje się językiem naukowym, trudnym do zrozumienia przez zwykłego człowieka, który niewiele wspólnego ma z naturą. Dzięki odpowiedniemu podejściu autora do czytelnika, jesteśmy w stanie nawiązać nić porozumienia z twórcą i tylko rozkoszujemy się fantastyczną lekturą. Mario Ludwig skupia się na tym, czego książki naukowe wam nie wyjaśnią. Z dawką humoru, stopniowo poznajemy zwyczaje zwierząt, które rządzą się swoimi prawami. 

Architektów natury mogłabym przeczytać w jeden wieczór, ale po co? Uważam, że nad taką pozycją literacką należy skupić się bardziej, niż nad, przykładowo zwykłą książką przygodową. Jest tutaj mnóstwo ciekawostek wartych zapamiętania, a szybkie czytanie raczej nie sprzyja dokładnemu i trwałemu przyswajaniu pewnych informacji. Przynajmniej u mnie ;) Autor pozwolił mi spojrzeć na zwierzaki nieco inaczej. Już nie wściekam się na kreta, gdy ten z mojego ogrodu zrobi prawdziwe pobojowisko, albo na ślimaki, które wybitnie polubiły moje młode roślinki. Żyjemy więc obok siebie, nie wchodzimy sobie w drogę i staramy się zrozumieć swoje zachowania. A książkę Architekci natury oczywiście gorąco wam polecam!

                                                                           

Znalezione obrazy dla zapytania architekci natury czyli genialne budowle w świecie zwierząt

Tytuł: Architekci natury. Czyli genialne budowle w świecie zwierząt
Autor: Mario Ludwig
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Oprawa: twarda
Liczba stron: 320
Cena okładkowa: 39.90 zł
Premiera: 02.04.2018
Znalezione obrazy dla zapytania architekci natury czyli genialne budowle w świecie zwierząt

środa, 2 maja 2018

Dieta 5:2. 150 prostych przepisów na posiłki poniżej 300 kcal, które pozwolą Ci schudnąć - Samantha Logan

Aktualnie nie jestem na diecie, ani też nie zamierzam w najbliższym czasie się na jakąś zdecydować. Niemniej, ważne jest dla mnie zdrowe odżywianie. Nie będę też ukrywała, iż od czasu do czasu sięgnę po jakiegoś hamburgera, czy w kiepski, pochmurny dzień, wcisnę w siebie pół tabliczki czekolady. Jesteśmy przecież tylko ludźmi i na drobne grzeszki możemy sobie pozwolić. Jednak najważniejszy w tym wszystkim jest umiar.


Książka Samanthy Logan zaciekawiła mnie tytułem i oczywiście swą zawartością. Mamy tutaj aż 150 przepisów, czyli jest z czego wybierać i co próbować. Niestety pozycja literacka nie zawiera żadnych zdjęć. Przydałoby się chociaż kilka, by odrobinę ubarwić książkę i przyciągnąć wzrokowców. Ja przez brak fotek nie zrezygnowałam z bliższego poznawania dzieła. Ot, najwyżej przekonam się jak coś wygląda dopiero po przygotowaniu ;) Jednak dla przykładu, moja mama nie lubi książek z przepisami, gdzie żadnego zdjęcia potrawy nie odnajdziemy. Cóż, są gusta i guściki, a ja już nie przedłużając, nie czepiam się takich szczegółów.

Autorka zdecydowała się stworzyć książkę, gdy przez kilka lat zmagała się z nadprogramowymi kilogramami, które pozostały jej po ciąży. Metodą prób i błędów osiągnęła sukces. Schudła aż 14 kilogramów i oczywiście napisała książkę. Dieta 5:2 jest prosta do zrozumienia, a czy taka sama do zaakceptowania? Cóż, ja do wszystkich diet podchodzę sceptycznie, więc ode mnie wiele się nie dowiecie. W diecie 5:2 przez pięć dni jemy to, co zawsze, a przez dwa ograniczamy liczbę kalorii. Dla kobiet jest to 500, a dla facetów 600. Wszystko jasne? Warto dobrze zapoznać się ze wstępem książki Samanthy Logan, gdzie wszystko zostało dokładnie wyjaśnione. 

A co znajdziemy w niniejszym egzemplarzu? Ogrom pomysłów na śniadania, koktajle, sałatki, zupy, mięsa, dodatki, propozycje dla wegetarian i zdrowe przekąski. Myślę, że z takiej różnorodności przepisów, każdy z nas wybierze coś dla siebie. Nie mówię, iż wszystko nam podpasuje, aczkolwiek można się czymś zainspirować, zrobić po swojemu, dorzucić coś od siebie itp. Co bardzo mnie ucieszyło, pod każdym przepisem otrzymujemy również tabelkę z wartością odżywczą danego dania. Dla liczących kalorie to super sprawa!

Jeśli chodzi o mnie, to bardzo zainteresowały mnie przepisy na zupy i zdrowe przekąski. Chyba z tej grupy przetestowałam najwięcej receptur. Ale tak jak wspominałam, nawet jeśli nie jesteście na diecie, a lubicie się zdrowo odżywiać, z książki autorstwa Samanthy Logan, wybierzecie coś odpowiedniego dla swojej osoby. Polecam wam również przepisy na koktajle, które są ostatnio bardzo modne i chętnie przygotowywane. Z taką pozycją literacką, przy odrobinie chęci, przygotujecie sobie pyszny i pełnowartościowy posiłek np. do pracy. A czy sama dieta faktycznie działa? Cóż, mnie o to nie pytajcie ;)

                                                                              

 Znalezione obrazy dla zapytania dieta 5:2 logan

Autor: Samantha Logan
Oprawa: miękka
Liczba stron: 184
Cena okładkowa: 32.90 zł
Premiera: 18.03.2015 

 http://sensus.pl

Best Seler i zagadka znikających warzyw - Mikołaj Marcela [przedpremierowo]

Ta niepozorna książeczka, swą premierę będzie miała dopiero za kilkanaście dni. Ja jednak już ją poznałam bliżej i bardzo się cieszę, że egzemplarz trafił w moje ręce. Kryminał dla najmłodszych? Brzmi ciekawie, a ja takiej okazji nie mogłam przegapić. W sumie kryminały nie są moją miłością, ale jeśli autor stworzył coś takiego dla młodych czytelników... Byłam w pewnym sensie przekonana, że poradzę sobie z rozgryzieniem wszystkich tajemnic, jakie mieści w sobie książka Best Seler i zagadka znikających warzyw. 


Kim jest Best Seler? To tak naprawdę Nataniel Seler, mieszkaniec Jarzynowa, który od jakiegoś czasu sprawuje urząd szeryfa. Posadę Best Seler odziedziczył po ojcu, jednak ten pomaga swemu synowi. Oczywiście jeśli istnieje taka potrzeba! Od zaginięcia Maliny Pomidor, mieszkańców Jarzynowa nie dręczyły żadne kłopoty. Do czasu! Po urodzinach, które odbywały się u Melki Brukselki, najstarsza siostra solenizantki, nastoletnia Anielka, przepada bez śladu. A przecież miała tylko wziąć udział w imprezie u koleżanki! Sprawa jest podejrzana, a na jaw wychodzi wiele, wiele tajemnic. Mało tego, znikają kolejne warzywa. Best Seler będzie miał pełne ręce roboty. Czy da radę? Czy odnajdzie zaginionych?

 Muszę przyznać, że spodziewałam się ciekawej książki, ale nie aż tak zaskakującej i... oryginalnej. Historia jest naprawdę wciągająca, a autor posiada niesamowitą wyobraźnię. Stworzyć całe Jarzynowo, bohaterów - mieszkańców, to było trudne zadanie. Chwalę więc genialny pomysł na powieść i to nie tylko dla najmłodszych. Ta grupa odbiorców powinna być zadowolona, a starsi? Uważam, że od czasu do czasu warto sięgnąć po taką lekką, niezobowiązującą, ale jakże relaksującą lekturę. To znakomita odskocznia od codzienności, często szarej i burej, wymagającej od nas nie tylko wysiłku fizycznego, ale także psychicznego. Wspólnie z Mikołajem Marcela wyruszmy więc do Jarzynowa, by odnaleźć zaginionych mieszkańców. 

Jak na prawdziwy kryminał przystało, jest tutaj mnóstwo zagadek, tajemnic, pościgów, zwrotów akcji, które mrożą krew w żyłach. Na nudę nie powinniśmy narzekać, bo atrakcji w Best Selerze mamy prawdziwy wysyp. W nowości od wydawnictwa Literackiego o nieco przewrotnym, zaskakującym, a także przyciągającym uwagę tytule, odnajdziemy sporo odniesień do popkultury, czasów współczesnych. Historia nabiera więc innego znaczenia. Sami się przekonacie, że Best Seler i zagadka znikających warzyw, to nie taka głupiutka, zupełnie bezwartościowa książeczka dla dzieci. Naturalnie powieść nie odmieni waszego życia, lecz na sto procent przykuje do fotela na jakiś czas ;)  

Komu mogę polecić książkę? Każdemu, bez wyjątków! W tej opowieści odnajdzie się młode i starsze pokolenie. Chcieliście kryminał? Proszę bardzo, a że zaprezentowany w troszkę inny sposób... Tak potrafi tylko Mikołaj Marcela, ciekawa osobistość, która posiada dar tworzenia niebanalnych pozycji literackich. Best Selera wypatrujcie więc w księgarniach. 

                                                                                  

 Znalezione obrazy dla zapytania best seler i zagadka znikających warzyw

Autor: Mikołaj Marcela
Wydawnictwo: Literackie
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 192
Cena okładkowa: -
Premiera: 23.05.2018