poniedziałek, 30 października 2017

Regina Brett w Polsce!

Autorka bestsellerowych zbiorów felietonów „Bóg nigdy nie mruga”, „Jesteś cudem” i „Bóg zawsze znajdzie ci pracę” powraca z nową książką. „Kochaj” to zbiór lekcji, które każdemu z nas pomogą pokochać swoich bliskich i ludzi wokół, ale przede wszystkim sprawią, że nauczymy się żyć w zgodzie z samym sobą.

Kiedy w 2014 roku na półkach księgarń pojawiła się mała, niepozorna, niebieska książeczka ze spadochroniarzem na okładce, nikt nie podejrzewał, że 50 krótkich felietonów skradnie serca Polek i Polaków. Bestsellerowy zbiór z miejsca trafił na listy bestsellerów, by nie opuścić ich przez kolejne dwa lata. Sukces kolejnych książek – „Jesteś cudem” i „Bóg nigdy nie mruga” pokazał, że polscy czytelnicy są wierni w swojej sympatii dla autorki oraz jej pokrzepiających, pełnych mądrości lekcji.

Niezwykła życzliwość i rzesze fanów w Polsce nie umknęły uwadze Reginy Brett. W 2016 roku, na prośbę wydawnictwa Insignis, 12 wyjątkowych lekcji napisanych specjalnie dla polskich czytelników uświetniło uniwersalny kalendarz na każdy rok – „Twój dziennik”.

Rok później autorka powraca z najbardziej osobistym zbiorem felietonów zatytułowanym „Kochaj”.

Z okazji premiery „Kochaj” Regina Brett już po raz trzeci odwiedzi Polskę i wyruszy w trasę po największych miastach, gdzie spotka się ze swoimi czytelnikami. To doskonała okazja do rozmowy z autorką, wspólnego zdjęcia i zdobycia autografów na książkach.



 Sprawdź, gdzie możesz spotkać się z autorką:
6 listopada 18:00 Warszawa Empik Junior ul. Marszałkowska 116/122
7 listopada 18:00 Łódź, CH Manufaktura, w salonie Empiku
8 listopada 18:00 Poznań, Empik Plac Wolności, ul. Ratajczaka 44
9 listopada 18:00 Wrocław, CH Renoma, w salonie Empiku
10 listopada 18:00 Gdańsk, Galeria Bałtycka, przed salonem Empiku
12 listopada 12:00 Rzeszów, Galeria Rzeszów, plac eventowy galerii
12 listopada 18:00 Kraków, Świat Książki, Galeria Serenada
13 listopada 18:00 Katowice, CH Silesia, plac eventowy galerii

sobota, 28 października 2017

Ostatni policjant - Ben H. Winters

Znalezione obrazy dla zapytania ostatni policjant ben h winters 
Cykl/Seria: Henry Palace t.1
Autor: Ben H. Winters
Wydawnictwo: RM
Oprawa: miękka
Liczba stron: 360
Cena okładkowa: 34.99 zł
Premiera: 11.10.2017

Lekturę Ostatniego policjanta mam już dawno za sobą, ale dopiero dziś przybiegam do was z recenzją. Nie ma to żadnego związku z moim lenistwem ;) Jakoś nie potrafiłam się pozbierać po tak interesującej powieści. Żadna ze mnie fanka thrillerów, kryminałów i sensacji, lecz dzieło Bena H. Wintersa w tajemniczy sposób mnie zainteresowało. Z tego co wyczytałam na tylnej części okładki, autor jest twórcą aż dwunastu powieści! Muszę nadrobić więc zaległości i poznać lepiej warsztat pisarski Wintersa. 

Jeden rzut oka na okładkę i... jestem przekonana. Oprawa nie należy do pstrokatych, ale i tak prezentuje się niezwykle interesująco. Nawet moja mama pytała o czym jest ta książka, bo okładkę ma fenomenalną. No więc nie pozostało mi nic innego, jak zabranie się za nową powieść. Uprzedzenia gdzieś uciekły, a w opowiedzianą tutaj historię wczułam się niesłychanie szybko. 

Do ziemi zbliża się asteroida zwana Mają. Ludzie są przerażeni, bo za chwile nasza planeta może zniknąć, rozpaść się w pył. Asteroida miała nas ominąć, ale niestety...  Rozpoczyna się szaleństwo! Ludzie biegają niczym szaleni, zamykane są szkoły, urzędy. Część imprezuje, by ostatnie momenty przeżyć w radości. Znaczna grupa popełnia nawet samobójstwo. Henry Palace, detektyw, pozostaje jednak na swoim stanowisku. Wykonuje pracę jakby koniec świata miał nastąpić za kilkadziesiąt lat. Pewnego dnia Henry zostaje wezwany na miejsce samobójstwa. W McDonaldzie powiesił się agent ubezpieczeniowy. Detektyw uważa jednak, że śmierć tego człowieka nie jest związana z szaleństwem końca świata. Henry Palace rozpoczyna śledztwo, bo jest przekonany, iż było to morderstwo. Kto zabił? Dlaczego? 

Ostatni policjant jest pierwszym tomem, więc nie wszystko zostało w stu procentach wyjaśnione. Niemniej, podczas czytania nie byłam zagubiona, a sprawnie poruszałam się w całej historii. Zachłannie poznawałam kolejne strony i wcale nie chciałam zmierzać ku końcowi. Pomysł na kryminał osadzony w świecie zagrożonym totalnym zniszczeniem, był pomysłem idealnym. Nie spotkałam się z podobnym zabiegiem literackim. Mamy pierwszoosobową narrację, która mnie najbardziej odpowiada. Bardzo przeżywałam problemy i rozterki głównego bohatera.
Z kryminałami bywa różnie. Często autor już na wstępie zdradza wszystko, ale Ben H. Winters wykonał kawał dobrej roboty. Myli tropy, wodzi czytelnika za nos, by na końcu odkryć przed nim wszystko to, co tak skrzętnie skrywał. Główny bohater nie jest idealizowany, a przedstawiony jako zwykły, normalny człowiek. Ma mnóstwo problemów, nie rezygnuje z pracy, chociaż za jakiś czas planeta po prostu zniknie. Dalibyście radę tak postępować?

Powieść Bena H. Wintersa została uhonorowana nagrodą im. Edgara Allana Poe w kategorii najlepszy kryminał 2013. Wyróżnienie w pełni zasłużone, bo Ostatni policjant jest dopracowana w każdym calu. Autor nie skupia się tylko na ukazaniu świata w obliczu tragedii, ale także obrazuje nam ludzkie zachowania w tak trudnych chwilach. Henry Palace potrafi przekonać do siebie czytelnika, także nikt nie powinien być rozczarowany. Czekam z niecierpliwością na tom drugi. Mam nadzieję, że będzie równie ciekawy.

OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu RM 

 Znalezione obrazy dla zapytania rm wydawnictwo

piątek, 27 października 2017

Eliza i jej potwory - Francesca Zappia

Znalezione obrazy dla zapytania eliza i jej potwory 
Tytuł: Eliza i jej potwory
Autor: Francesca Zappia
Wydawnictwo: Feeria Young
Oprawa: miękka
Liczba stron: 400
Cena okładkowa: 37.90 zł
Premiera: 25.10.2017

Swą premierę miała przedwczoraj. Ja mogłam ją poznać na dzień przed oficjalnym debiutem na naszym rynku wydawniczym. Kolejną młodzieżówkę z oferty wydawnictwa Feeria Young po prostu musiałam przeczytać. Lubię pochłaniać takie lekkie książki, a w szczególności w okresie jesienno - zimowym. Warto od czasu do czasu sięgnąć po coś mniej zobowiązującego, ale nie znaczy, że banalnego i naciąganego do granic wytrzymałości. 

Poprzedniej książki tej autorki nie miałam okazji przeczytać, więc nie byłam przygotowana na nową lekturę. Niemniej, jakoś czułam wewnętrznie, że będzie dobrze, a nawet bardzo dobrze. Okładka mnie zauroczyła, bo prezentuje się moim zdaniem genialnie! Opis na obwolucie nie powiem, zachęca do czytania Elizy. Nie zastanawiając się długo, gdy tylko doręczyciel wręczył mi mój egzemplarz, rozpoczęłam nową lekturę.

Internet jest moją krainą czarów; ten komputer - prowadzącą do niej króliczą norą.

Eliza Mirk nie należy do przebojowych, śmiałych osób. Jest zamknięta w sobie, nie ma przyjaciół, a brak kogoś z kim mogłaby porozmawiać, dziewczynie bardzo doskwiera. Jednak w wirtualnym świecie Eliza jest LadyKonstelacją, mega popularną osobistością. Najważniejsze, że lubi to co robi i czerpie z tego ogromną radość. Pewnego dnia w szkole pojawia się nowy. Wallace tak jak Eliza jest nieśmiały i cichy. Chłopak - fan Morza Potwornego, nawiązuje z naszą bohaterką nić porozumienia. Eliza stopniowo dochodzi do wniosku, że życie realne nie musi być wcale takie złe. Skrywa jeszcze tajemnice, które boi się wyjawić nowemu znajomemu. Czy kiedyś zdradzi wszystkie swoje sekrety?  

Tak to już jest z tymi młodzieżówkami. Niektóre mają tak beznadziejną fabułę, że szkoda coś podobnego polecać komukolwiek. Są jednak książki dla nastolatków, które nawet dorosły człowiek pochłania z wielkim zaangażowaniem. I właśnie powieść Eliza i jej potwory należy do tej drugiej grupy. Książkę przeczytałam z ogromną przyjemnością. W sumie nie ma tutaj niczego odkrywczego, ale gdzieś drzemie ta dziwna magia... Nowość od wydawnictwa Feeria Young nie czytałam, a dosłownie pożerałam. Często z szeroko otwartymi ze zdziwienia oczami. Jest tutaj wszystko, co powinna zawierać dobra młodzieżówka. Ma wyrazistych bohaterów, mądrze prowadzoną akcję i oczywiście mnóstwo emocji.

Nie stworzyłam Morza Potwornego, żeby stało się fenomenem - stworzyłam je, bo była to historia, której sama pragnęłam.

Lektura dostarczyła mi sporo wrażeń. Jest w niej miejsce na wzruszenia, a także porządne rozmyślanie. To nie taka błaha, infantylna historyjka dla zdesperowanych nastolatków. Eliza i jej potwory zawiera opis aktualnych problemów nastolatków. Wszystko zostało okraszone odpowiednią dawką niesamowitych zdarzeń. Można stworzyć wciągającą, a jednocześnie mądrą historię? Oczywiście! W książce znajdziecie nawet fragmenty komiksu, który chciałabym przeczytać w całości. Niestety nie jest to możliwe... Muszę więc rozkoszować się samą fabułą.
Co z bohaterami? Ja ich uwielbiam! Zarówno Elizę jak i Wallace'a. Zabawni, nieśmiali, lecz jednocześnie bardzo inteligentni. Potrafią podejmować decyzje mądre, chociaż też popełniają błędy. Autorka nie stara się idealizować żadnej osobistości i chwała jej za takie posunięcie. 

Książkę Eliza i jej potwory mogę wam polecić z czystym sumieniem. No może nie chłopakom, bo będą kręcić nosem, ale z pewnością młodym dziewczynom, które tak jak główna bohaterka, żyją z nieśmiałością. Typowa szara myszka potrafiła się jednak otworzyć na nieznane, a początki przecież bywają zawsze bardzo trudne. Francesca Zappia posiada niesamowity dar tworzenia wciągających historii. Niby zwykła młodzieżówka, a tyle tutaj ciepła i uroku. Jestem zachwycona i mam nadzieję, że wy też będziecie. 

OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Feeria Young

 http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/tatuaz-z-lilia

czwartek, 26 października 2017

Już na początku listopada w księgarniach pojawi się wyczekiwana przez fanów Anne Bishop ostatnia część bestsellerowej serii Inni.



Anne Bishop nie trzeba nikomu przedstawiać. To mistrzyni gatunku, autorka bestsellerów docenianych przez czytelników i recenzentów na całym świecie, m.in. przez „New York Timesa”. To także laureatka nagrody Williama L. Crawforda − Memorial Fantasy Awards. Serca polskich czytelników zdobyła bestsellerową serią Czarne Kamienie, którą wielu fanów gatunku dark fantasy uważa za kultową.
W Innych autorka stworzyła niezwykle barwny i ciekawy świat, osiedlając w nim wyjątkowe istoty. Na kartach najnowszego tomu powraca tam, by pokazać, w jaki sposób ludzie starają się przetrwać wśród zmiennokształtnych i wampirów.

Zapisane w kartach to część serii pełna zwrotów akcji i zagadek, które usatysfakcjonują najbardziej wymagającego czytelnika. Wprawdzie to ostatni tom tej linii fabularnej, ale w planach jest już kolejna powieść ze świata znanego z cyklu Lake silence.

Aby czytelnik mógł sam się przekonać co do wartości tej książki, z okazji premiery wydawnictwo Initium udostępnia bardzo obszerny fragment tej powieści.
Zapraszamy

A tak o powieści Zapisane w kartach piszą zagranicą:

„Fantastyczny wgląd w brutalną, mroczną politykę i wojnę międzygatunkową. Naprawdę absorbująca seria”.
 „Fresh Fiction”

„Jedna z najoryginalniejszych i najlepszych serii fantastycznych… Rewelacyjna i ekscytująca historia”.
 „RT Book Reviews”

„Świetnie wykreowany świat”.
„Smexy Books”

wtorek, 17 października 2017

Lifeblood. Krew Życia - Gena Showalter

Znalezione obrazy dla zapytania lifeblood gena showalter lubimy czytać 
Tytuł: Lifeblood. Krew Życia
Autor: Gena Showalter
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Oprawa: miękka
Liczba stron: 432
Cena okładkowa: 37.99 zł
Premiera: 06.09.2017
 
Lifeblood. Krew Życia, to drugi tom o przygodach Tenley. Ja jednak jestem troszkę nieogarnięta ;) Zdecydowałam się na poznanie tej książki, nie czytając części pierwszej. Kto tak potrafi? No oczywiście, że ja! Na szczęście tom rozpoczynający serię był dostępny w mojej bibliotece. Przeczytałam powieść i momentalnie zapragnęłam poznać bliżej właśnie Krew Życia. Historia mocno wciąga, chociaż nie miałam jakichś specjalnych oczekiwań w stosunku do dzieła Geny Showalter. Ot, kolejne czytadło dla młodzieży. Sporo podobnych książek przerzuciłam, a jednak Lifeblood była w stanie mnie zaskoczyć. 

A teraz coś na temat okładki. Według mnie nie jest specjalnie piękna, rzucająca się oczy, ale kurcze... No ma w sobie coś tajemniczego. Jasna, przejrzysta i taka kusząca. Ach, takie oprawy lubię najbardziej. Ogólnie rzecz ujmując, obydwie książki Geny Showaletr, na półce wyglądają naprawdę dobrze. Jednak Krew Życia, to nie tylko ładna okładka. To także świetna treść, którą zachłannie przeczytałam. 

Tenley dokonała wyboru, chociaż sama do końca nie wie, czy jej decyzja była prawidłowym i dobrym dla niej posunięciem. Dziewczyna żyje w niebezpiecznym świecie, tak odmiennym od tego, który my znamy. Tutaj rządzą stronnictwa Trójki i Miriady. Po śmierci każdy musi zadecydować do jakiej grupy chce należeć. Tenley wybiera Trójkę... Dziewczyna rozpoczyna trudne, wymagające szkolenie. Dzięki niemu zostanie Przewodnikiem. Niestety to bardzo odpowiedzialne zadanie, ale Ten nie cofnie się przed niczym i nie podda się tak łatwo. Jeśli zawiedzie, czeka ją i całą Trójkę upadek. Walki pomiędzy sferami stają się gorętsze i obfite w ofiary. Po przeciwnej stronie stoi jeszcze osoba, którą dziewczyna darzy ogromnym uczuciem. Czy Teneley opuści Trójkę mając na uwadze tylko miłość? 

Na początku troszkę się męczyłam podczas czytania, bo autorka musiała nabrać rozpędu. Potem było znacznie lepiej, a z pewnością ciekawiej. Akcja szybko się toczy, miejscami musiałam się nawet pilnować, by nie zgubić wątku. Pierwszy tom przypadł mi do gustu, ale drugi to prawdziwa petarda. Świetnie zarysowany świat, który autorka dopracowała w stopniu idealnym. Niczego tutaj nie brakuje, nie znajdziecie żadnych niedomówień. Może tylko kolejne zagadki do rozwiązania, bo tych jak zwykle jest sporo. Uwielbiam takie książki i już mam ochotę na kolejny tom. Jednak zanim to nastąpi, będę jeszcze rozmyślała o Krwi Życia. Gena Showalter została obdarzona bogatą wyobraźnią, więc jestem przekonana, że następna część również przypadnie mi do gustu.

Poznajemy i nowych bohaterów, aczkolwiek starzy też mają coś do powiedzenia. Tenley - główna bohaterka, jakoś często bywa doświadczana przez los. Miejscami czułam żal, że tak wszystko się jej gmatwa i plącze. W sumie tak jak w normalnym życiu - nie zawsze świeci słońce, a problemy lubią wyrastać niczym grzyby po deszczu. Odbiorca jest więc w stanie identyfikować się z bohaterką, odpowiednio odebrać całą historię i zrozumieć autorkę. Pojawiają się też czarne charaktery, na które ja zawsze czekam z niecierpliwością. Nie lubię przesłodzonych postaci, użalających się nad wszystkim. Killian z pewnością nie należy do gogusiów. To silny, zagadkowy facet, mający w sobie coś tajemniczego.

Lifeblood. Krew Życia, to ciekawa książka dla czytelników pragnących wciągającej, mocnej lektury. Na szczęście tutaj drastycznych opisów jest znacznie mniej, co akurat mnie cieszy ogromnie. W pierwszej części tych "flaków" było zdecydowanie zbyt wiele ;) A tak zupełnie na poważnie, Krew Życia jest świetnie dopracowana. Jestem przygotowana na tom trzeci i już liczę na dobrą lekturę. Zdaje sobie sprawę, że książka nie jest czymś odkrywczym i mocno zaskakującym dla starych wyjadaczy. Niemniej, autorce nie przynosi wstydu, a wiele pochwał. Ja dołączę się do tych drugich. 

OCENA
4 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Harper Collins Polska


sobota, 14 października 2017

Szczęście w miłości - Kasie West

Znalezione obrazy dla zapytania szczęście w miłości kasie west 
Tytuł: Szczęście w miłości
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young
Oprawa: miękka
Liczba stron: 408
Cena okładkowa: 37.90 zł
Premiera: 11.10.2017

I wreszcie jest! Mowa o kolejnej książce Kasie West. Autorce, którą miliony dosłownie pokochały. Ja też uległam jej dziełom. Każda nowa powieść West, to dla mnie najpiękniejszy prezent. W domu mam specjalną półeczkę, na której znajdują się "dzieci" tejże autorki. Często po nie sięgam i oczywiście polecam i wypożyczam zainteresowanym znajomym. Też są zachwyceni, a to najważniejsze. W środę swą premierę miała książka Szczęście w miłości. Jak więc widzicie, mamy do czynienia z totalną nowością. Rozglądajcie się w księgarniach, bo jest za czym.

Okładka jak zwykle pasuje do stylu pozostałych książek Kasie West. Jest kolorowa, bardzo dziewczęca, taka miła dla oka i po prostu urocza. Te oprawy mają w sobie coś. Co? Trudno mi powiedzieć. Fakt faktem na półce wyglądają genialnie i cieszą fana autorki. Wielkie brawa należą się pomysłodawcy tak pięknej okładki. Jednak książka Szczęście w miłości, to nie tylko raj dla oka. Wnętrze prezentuje się równie ciekawie.  

Maddie wiedzie normalne życie. Nie wyróżnia się w gronie rówieśników, ma starszego brata, rodziców, znajomych i przyjaciół. Pracuje nawet dorywczo. Stara się nie narzekać na swój los, bo przecież inni mają gorzej. Pewnego dnia, zupełnie spontanicznie i pod wpływem emocji, kupuje los na loterii. Wyobraźcie sobie, że wygrywa! Maddie staje się bardzo bogata i nie potrafi przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Stać ją na wszystko, może szastać kasą na prawo i lewo. Niestety wraz z przypływem gotówki pojawiają się nowe problemy. Dziewczyna szybko dochodzi do wniosku, że pieniądze potrafią zmienić człowieka. W sumie nie wie komu może zaufać. Tylko Seth - chłopak z którym pracuje w zoo, wydaje się być zupełnie niedoinformowany. Nie wie, że życie Maddie stało się inne, a ona póki co, nie ma zamiaru mówić mu prawdy. Jednak kłamstwo zawsze ma krótkie nogi... Czy relacja pomiędzy Maddie i Seth'em ulegnie zmianie? Czy pieniądze faktycznie mogą dawać wieczne szczęście?

Na sto procent każdy z nas marzył kiedyś o wygranej w totolotka. Sama chciałabym mieć kieszenie wypchane grubymi pieniędzmi chociaż wiem, że po pewnym czasie wolałabym powrócić do normalności. Bo kasa potrafi zmienić człowieka, a z pewnością jego życie. Nagle pojawia się na horyzoncie mnóstwo pseudo przyjaciół, którzy proszą o pożyczenie kilku stówek. Dawno niewidziana rodzina odwiedza nas o wiele częściej... Tak to mniej więcej wygląda. Główna bohaterka książki Szczęście w miłości zmaga się z podobnymi problemami. Nie potrafi zaakceptować nowej rzeczywistości, chociaż ta z pozoru jawi się w jasnych barwach. Wreszcie na nic nie brakuje, na wszystko można sobie pozwolić. Schody zaczynają się w momencie, gdy pieniądze przesłaniają resztę świata. Maddie potrafiła kierować się rozsądkiem, ale już jej brat nie mógł oprzeć się przyjemności płynącej z wydawania grubej kasy. 

Główna bohaterka skradła moje serce. Maddie jest młodziutka, ale potrafi mądrze postępować. Ma wielkie serducho, jest pomocna, miła i niezwykle wrażliwa. Takie osobistości kocham, a Kasie West potrafi tworzyć właśnie takich bohaterów. Jednocześnie nie idealizuje Maddie, która też popełnia błędy. W taki oto sposób młody odbiorca może identyfikować się z bohaterką i w sposób odpowiedni odebrać sens powieści. Pieniądze nie dają szczęścia i potrafią zmieniać ludzi - to główne spostrzeżenia, które nasuwają się po lekturze książki Szczęście w miłości. Jak postąpi nasza bohaterka? Na to pytanie wam nie odpowiem, by nie popsuć niespodzianki. Zakończenie, jak zwykle u Kasie West, pozytywnie zaskakuje. 

 Spodziewałam się dobrej książki, skierowanej głównie w stronę młodych odbiorców i nie przeliczyłam się absolutnie. Szczęście w miłości to ciekawa, lekka, ale jednocześnie bardzo mądra lektura. Autorka w jakiś tajemniczy sposób potrafi przyciągnąć czytelnika. Posługuje się językiem prostym, typowo młodzieżowym, jednak wcale nie infantylnym. Po raz kolejny jestem zachwycona nowością od Kasie West i już wypatruję następnej książki. Warto? Jak najbardziej! Interesująca fabuła, przemili bohaterowie i delikatny wątek romantyczny. Musicie to przeczytać!

OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Feeria Young

 http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/tatuaz-z-lilia

Na krawędzi wszystkiego - Jeff Giles

Znalezione obrazy dla zapytania na krawędzi wszystkiego 
 Tytuł: Na krawędzi wszystkiego
Autor: Jeff Giles
Wydawnictwo: IUVI
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
Cena okładkowa: 34.90 zł 
Premiera: 11.10.2017

Ostatnio naszła mnie jakaś wielka ochota na młodzieżówkę. Przypomniałam sobie, że dawno niczego lekkiego, typowo dla nastolatków nie czytałam. A przecież uwielbiam powieści tego typu! Jak wielokrotnie wam wspominałam, naście lat nie mam, aczkolwiek często sięgam po młodzieżówki. Oczywiście staram się wybierać książki z jakimkolwiek przesłaniem, takie, które mogą w jakikolwiek sposób mnie zainteresować. Tak też było w przypadku Na krawędzi wszystkiego. 

Tym razem górę wzięła okładka. Dla mnie jest magiczna...  Dwójka ludzi brnąca przez zaśnieżony las, delikatne rozbłyski światła widoczne w koronie drzew - coś pięknego. No i ta rekomendacja Petera Jacksona. Lepszej lektury nie mogłam sobie wymarzyć. Nawet specjalnie nie wczytywałam się w opis na tylnej części okładki, tylko od razu zabrałam się za nowe czytadło. Przepadłam na pół dnia!

Iks położył mu dłoń na ramieniu - mężczyzna natychmiast znieruchomiał. Zachował świadomość, ale był sztywny jak słup.

Zoe ma siedemnaście lat, mieszka w Montanie. Pech i nieszczęście, to chyba drugie imiona dziewczyny. Rok temu Zoe straciła ojca, ale to nie jedyna strata w życiu naszej bohaterki. Dwójka staruszków, sąsiadów, którzy byli dla niej jak dziadkowie, również przepadła bez śladu. Zoe próbuje się po tym wszystkim pozbierać, ale los lubi płatać figle. Kolejne trudności pojawiają się bardzo szybko. Podczas śnieżycy, brat dziewczyny gdzieś się zapodziewa, więc ona musi ruszyć mu na ratunek. Malca na szczęście odnajduje. Obydwoje znajdują schronienie w opustoszałym domu. Niestety i tam nie zaznają spokoju. Rodzeństwo zostaje zaatakowane! Niespodziewanie ktoś się pojawia... Tajemniczy Iks ratuje ich z trudnej sytuacji. Tyle, że Iks i Zoe nigdy nie powinni się spotkać. Dlaczego? To długa historia...

  Jejku, ależ tu było emocji. Do tej pory nie mogę otrząsnąć się po lekturze, która skończyła się w tak nieoczekiwanym momencie. Cieszę się jednak, że mam do czynienia z tomem pierwszym. Drugi po prostu musi pojawić się jak najszybciej. Na krawędzi wszystkiego mile mnie zaskoczyła. Nie jest to typowa, infantylna książka dla młodzieży, a świetnie dopracowana powieść, która trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Opinia Petera Jacksona jest jak najbardziej słuszna. Od historii przedstawionej w Na krawędzi wszystkiego, dosłownie nie można się oderwać. To trzeba przeczytać!

 Pomyślała też o nieznajomym. Zastukała w okno - nie wiedziała dlaczego. Był tam gdzieś w ciemności. Nie powinna była pozwolić mu odejść, ale przecież nie mogła go zmusić, by został.

Co z głównymi bohaterami? Ano według mnie są świetnie zarysowani i da się ich lubić. Zoe imponowała mi twardym charakterem. Dziewczyna nie ma łatwego życia, ale stara się jak może ogarnąć całą sytuację. Brat chory na ADHD, nieco zwariowana matka, strata wielu bliskich osób - dziewczyna ciągle musi pokonywać jakieś przeciwności losu. Natomiast tajemniczy Iks z miejsca mnie zainteresował. Jak się pewnie domyślacie, pomiędzy młodymi stopniowo rodzi się uczucie. Oni nie do końca zdają sobie sprawę z tej uczuciowej burzy, niemniej nie są wobec miłości zupełnie obojętni. Autor na szczęście nie przesłodził wątku romantycznego, lecz wszystko ładnie wplótł w całą akcję powieści. Takie delikatne urozmaicenia miłosne lubię ;) 

Książka kończy się w taki sposób, że ja już pragnę kolejnego tomu. Myślę, iż starsi odbiorcy nie powinni być rozczarowani. Wiem, wiem... Na krawędzi wszystkiego dedykowana jest raczej nastolatkom. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by dorosły odbiorca sięgnął po taką nowość. Jest akcja, ciekawa historia i mili bohaterowie. Ja nie potrzebuję niczego więcej, a wy? 




OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu IUVI

 Znalezione obrazy dla zapytania iuvi