sobota, 11 kwietnia 2015

Skonsumowana.


Tytuł: Skonsumowana
Autor: David Cronenberg
Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
Zysk i Spółka Wydawnictwo
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
Cena okładkowa: 34.90 zł
Premiera: 30.03.2015
Oto kolejna, świeżutka pozycja od wydawnictwa Zysk i S-ka, której byłam niezmiernie ciekawa. Autora "Skonsumowanej" znam z reżyserii znakomitych filmów. Do debiutu Cronenberga na polu literackim, byłam sceptycznie nastawiona, ponieważ obawiałam się wielkiej wtopy i powielania utartego schematu. Z tymże twórcą w kwestii filmów też bywa różnie. Ja uwielbiam każdy, natomiast znajoma zupełnie nie toleruje - normalne, że coś się komuś podoba lub też nie. Tak sobie pomyślałam, iż przecież niczego nie tracę, najwyżej odłożę książkę na półkę i zapomnę o niej na wieki. Powrócę do znanych horrorów, aktualnie tworzonych przez Cronenberga dramatów. Po przeczytaniu kilku pierwszych stron wiedziałam, że trafiłam na coś specjalnego... Coś, czego lepiej nie czytać po zmroku. 

Naomi Seberg i Nathan Math, to para którą łączy nie tylko praca, ale i wzajemna fascynacja. Są dziennikarzami, podążającymi za ciekawymi tematami. Wspólnie kochają swój zawód, a także nowinki technologiczne - idealne do wykorzystaniu w pracy, a nawet w sypialni. 
Naomi wpada na trop francuskiej pary filozofów, Celestine i Aristide Arosteguy. Kiedy pani Arosteguy zostaje odnaleziona martwa, a właściwie w połowie skonsumowana, sprawcą całego zajścia zdaje się być mąż Celestine. Niestety mężczyzna ucieka, a Naomi podąża jego śladem. Na potrzeby przeprowadzenia wywiadu, jest w stanie zrobić wszystko - wszak podobna sytuacja trafia się niezwykle rzadko. Co trzeba mieć w głowie by rozczłonkować, a następnie zjeść ludzkie ciało? Naomi też nad tym rozmyślała...
Kiedy Seberg szuka Aristide'a, jej towarzysz Nathan nie próżnuje. Mężczyzna zajmuje się rozszyfrowaniem kontrowersyjnego chirurga. Jednocześnie jest mocno zafascynowany jedną z pacjentek. Kobieta chora na raka z wymęczonym, wyniszczonym ciałem staje się obiektem westchnień Nathana. Math nawet nie ma pojęcia o negatywnych skutkach takiej fascynacji. Czy w porę się otrząśnie? Natomiast Naomi odnajduje kochanka pary Arosteguy, który ma wielki wpływ na powodzenie śledztwa. Jednak by całkowicie rozwiązać zagadkę, bohaterka musi połączyć siły z Nathanem. W przeciwnym razie, na pozytywne rozwiązanie sprawy, nawet nie ma co liczyć. 

Kto zna Cronenberga, kto lubi jego filmy, ten powinien poczuć się uszczęśliwiony podczas lektury "Skonsumowanej". Niby radość, humor i rozpierające szczęście w tej książce nie jest obecne, lecz duma w związku ze zrozumieniem się z autorem, może podbudować nawet największego niedowiarka. Jeśli należycie do osób, które czują odrazę na widok krwi, które nie mogą czytać powieści pełnych makabrycznych szczegółów, lepiej nie sięgajcie po debiut Cronenberga. Tak będzie lepiej dla waszego samopoczucia i ... żołądka.
Autor nie boi się poruszać trudnych tematów, ogólnie miałam wrażenie, że w tej książce bohaterowie nie są w stu procentach normalni. No bo kto ekscytuje się chorą kobietą na stole operacyjnym do tego stopnia, by odbyć z nią stosunek seksualny? Do tego dochodzą orgie staruszków ze studentami, fotografowanie narządów płciowych, albo to niewyobrażalne konsumowanie ludzkiego ciała. Mieszanka wybuchowa, od której włos się jeży na głowie!

Jak wspominałam, zarówno Nathan jak i Naomi, mają w mózgu nieźle namieszane. Jednak autor stworzył tak charakterystyczną paletę postaci, że nie sposób o nich zapomnieć, a na szklanym ekranie, wszystko wypadłoby równie dobrze jak w dziele pisanym. Nawet postać drugoplanowa, morderca Aristide, odgrywa w powieści ogromne znaczenie, chociaż fragmenty gdzie snuję swą historię, mnie troszkę znudziły i wywołały falę ziewnięć. Może w ten sposób autor chciał uspokoić atmosferę?
Wątek szpiegowski, w moim odczuciu jest trochę blady i mało wyrazisty. Myślę, że gdyby nie te krwawe "dodatki", książka niespecjalnie by przyciągała. A tak, na każdym kroku czujemy się zaskakiwani, przekonywani o lekkim piórze autora.

Po poznaniu debiutu Cronenbera stwierdzam z dumą, iż z chęcią poznam jego kolejne książki. "Skonsumowana" naprawdę należy do dobrych powieści, chociaż jestem pewna, że pojawią się osoby, dla których dzieło będzie kompletnym szaleństwem. Cronenberg dał się poznać od innej strony, tej z piórem w dłoni, ale nie stracił przez to w moich oczach, nawet zyskał. Ten idealny opis ludzkich słabości, dylematów i ogólnie stwierdzając, całej psychiki, zasługuję na duży plus.
Warto poznać znakomitego reżysera od innej strony. Ja książkę wam polecam, wasza decyzja czy wyciągniecie wnioski z moich przekonywań ;)

OCENA
5 / 5

piątek, 10 kwietnia 2015

Premiera Ciemne tunele i Szepty zgładzonych Uniwersum Metro 2033.


W tym tygodniu w księgarniach zadebiutowała najnowsza powieść z serii Uniwersum Metro 2033 zatytułowana Ciemne tunele. To nie koniec dobrych wiadomości dla czytelników serii. Do każdego egzemplarza Ciemnych tuneli dołączony jest darmowy zbiór amatorskich opowiadań fanów Uniwersum Metro 2033 pt. Szepty zgładzonych, wybranych spośród zgłoszonych w konkursie na stronie Metro 2033. 

Dla wszystkich, którzy zastanawiają się jeszcze nad zakupem najnowszych tytułów z Uniwersum Metro 2033 wydawnictwo przygotowało dwa fragmenty w interpretacji Adama Baumana:
fragment Ciemnych tuneli 
opowiadanie Gieroj ze zbioru Szepty zgładzonych 

Ciemne tunele Najbardziej nieprawdopodobna i nieprzewidywalna książka Uniwersum Metra 2033. Jej bohater, młody anarchista żołnierz z moskiewskiej stacji Wojkowska nie uznaje żadnej władzy – jego ideałem jest wolność. Cóż, kiedy w metrze brak miejsca dla takich jak on. Na jednej ze stacji dobiegają końca eksperymenty nad stworzeniem idealnej broni. Jeśli zostaną uwieńczone sukcesem, metro wpadnie w ręce autorytarnego ugrupowania i o wolności będzie można zapomnieć. Ktoś musi ich powstrzymać… 
„Siergiej Antonow zabiera nas do prawdziwego Metra 2033 – tajemniczego, pełnego niespodzianek i niebezpieczeństw; przenikniętego duchem beznadziei. Atutem powieści jest główny bohater, który chce naprawić świat, tak jak wszyscy my wszyscy kiedyś marzyliśmy. Czy będzie światełko na końcu Ciemnych tuneli?”. Dmitry Glukhovsky
Szepty zgładzonych to tytuł wyjątkowego zbioru opowiadań fanów Uniwersum Metro 2033, który już 8 kwietnia trafi do księgarń i będzie dystrybuowany jako darmowa książka – dodatek do Ciemnych tuneli Siergieja Antonowa – kolejnego tomu bestsellerowej serii Dmitrija Glukhovsky’ego
Antologia Szepty zgładzonych to efekt drugiej edycji konkursu na opowiadanie z Uniwersum Metra 2033, ogłoszonego w 2014 r. na forum portalu www.metro2033.pl, zrzeszającym fanów postapokalipsy, a zwłaszcza autorskiego projektu Dmitrija Glukhovsky’ego. Spośród zgłoszonych na konkurs tekstów jury wyłoniło trzynaście i to one tworzą zapowiadany zbiór. 
Wydawnictwo Insignis zachęcone olbrzymią popularnością pierwszej fanowskiej antologii zatytułowanej W blasku ognia, wydanej w formie darmowego e-booka (37 tys. pobrań z Google Play Books i 11 tys. pobrań z Apple iBooks, nie licząc pozostałych e-księgarni), zdecydowało się na wydanie zbioru opowiadań fanów Uniwersum Metro 2033 drukiem.
To wydarzenie bezprecedensowe – debiutanci otrzymują bowiem szansę dotarcia do wielkiej rzeszy czytelników: książka z ich opowiadaniami zostanie wydrukowana w takim samym nakładzie (20 tys. egzemplarzy) i w identycznej szacie graficznej, jak „regularne” tomy Uniwersum Metro 2033. 
Szepty zgładzonych będą dystrybuowane jako darmowa książka – dodatek do Ciemnych tuneli Sergieja Antonowa – najnowszej powieści w ramach bestsellerowej serii Dmitrija Glukhovsy’ego. Antologia będzie też dostępna w formie bezpłatnego e-booka. To pierwsza na taką skalę promocja twórczości fanów postapokalipsy spod znaku Metra 2033!

środa, 8 kwietnia 2015

Dziś premiera debiutanckiej powieści Zoe Sugg!


Fani Zoe Sugg, czyli Zoelli, znają tę uroczą i szaloną Brytyjkę z life style’owego i modowego bloga oraz kanału w serwisie YouTube. Zoella pisała opowiadania już od najmłodszych lat. Dziś jej blogi śledzą rzesze fanów, autorski kanał YouTube subskrybują miliony użytkowników, a pierwsza książka Girl Online – która trafia do księgarń w całej Polsce właśnie dziś! – okazała się wielkim sukcesem, zyskując status najszybciej sprzedającego się debiutu.
Wydawnictwo Insignis zaprasza do obejrzenia video Zoelli 
 – w którym sama Zoe opowiada o wielkiej przygodzie, jaką było napisanie pierwszej książki; o tym, co chciała przekazać swoim fanom, opowiadając historię nastoletniej blogerki Penny, dziewczyny, która na swoim blogu, ukryta pod pseudonimem Girl Online, dzieli się najskrytszymi myślami o wszelkich kłopotach, jakie czyhają na dorastającą dziewczynę: zawiedzionych przyjaźniach, szkolnych wpadkach i pierwszej miłości. 
Dla czytelników wydawnictwo przygotowało również obszerny fragment powieści do przeczytania: bit.ly/GirlOnline-by-Zoella-fragment

Prezentuję również drugi fragment książki w interpretacji Joanny Pach-Żbikowskiej, którego można posłuchać tu: 


Rok wielkiej przygody.


Autor: Olgierd Nassalski MIC
Wydawnictwo: Promic
Logo
Oprawa: twarda
Liczba stron: 144
Cena okładkowa: 29.90 zł 
Kto ma dzieci ten wie, że podsunąć im wartościową, a jednocześnie ciekawą książkę, jest naprawdę trudno. Dziś pociechy wolą czytać o księżniczkach, walecznych rycerzach, podróżować w kosmos, spotykać baśniowe istoty i nieustannie marzyć. Oczywiście, taka forma rozrywki jest jak najbardziej wskazana, ale zgodnie ze starym powiedzeniem: Co za dużo, to niezdrowo! Często zapominamy o odpowiednich książkach dla dzieci, które nie tylko przeniosą je w świat pełen fantazji, ale i pokażą odpowiednie wzorce. Myślę, że przykładem idealnie skomponowanej pod względem mądrości i atrakcyjności pozycji literackiej, może być książka "Rok wielkiej przygody". 

To przepięknie wydany zbiór krótkich opowiastek o dwójce dzieci: Kasi i Tomku. Tomek właśnie przygotowuje się do bardzo ważnego wydarzenia w swoim życiu - Pierwszej Komunii Świętej. My wraz z nim i Kasią, będziemy poznawać Jezusa, szukać Go każdego dnia. Zapominając o obecności w codziennym życiu tak ważnego gościa, stopniowo oddalamy się od Niego, postępujemy z rozwijającym się zalążkiem złośliwości, ranimy jednocześnie bliskich i znajomych. Te opowieści zamieszczone w książce, zawierają morał, ukazują dziecku prawidłowe zachowanie, ale jednocześnie niczego nie narzucają. Maluch powolutku sam odkryje w czym rzecz, dlaczego powinno się zachować tak, a nie inaczej. Każda historyjka, zapewni dziecku maksimum przyjemności z lektury. Odpowiednia długość, a także proste i zrozumiałe słownictwo, zachęcą młodych miłośników książek do samodzielnego czytania.

"Rok wielkiej przygody", zawiera przepiękne, barwne, ale nie przerysowane ilustracje. Stanowią prawdziwą ozdobę dzieła, jednak nie dominują i zbytnio odwracają uwagę od samej treści. Moje dzieci uwielbiają tę książkę, z zapałem czytają o Kasi i Tomku, zadają pytania, podziwiają obrazki. Książkę można również podarować chrześniakowi, bratankowi, siostrzenicy itp. jako prezent z okazji Pierwszej Komunii Świętej. Myślę, że niniejsza pozycja, odpowiednio przygotuje dziecko do przyjęcia sakramentu. 

Cieszę się niezmiernie, że tak wartościowa książka trafiła do naszej biblioteczki. Przez święta dzieci przeglądały ją z niezwykłą częstotliwością, a nawet teraz, nie czują się "Rokiem wielkiej przygody" chociaż w stopniu minimalnym znudzone :) Gdzieś tkwi urok i siła, która przyciąga do tak specyficznej lektury, bo przecież na próżno szukać tutaj barwnych postaci czy machania różdżką. Może wystarczy czasem odrobina normalności, prawdy i zwyczajnych bohaterów? Wtedy dzieci będą mogły utożsamić się z wybraną postacią, więc idealnie zrozumieją przekaz i słowo, które autor do nich kieruje...

OCENA
5 / 5 

wtorek, 7 kwietnia 2015

Z krwi i kości.


Autor: William Lashner
Wydawnictwo: Akurat
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 446
Cena okładkowa: 39.90 zł
Premiera: 11.03.2015
Jestem wielką fanką twórczości Cobena. Dziś nie będę przedstawiała jego kolejnej książki, ale pójdę za rekomendacją tegoż autora. Jeśli tak wybitny pisarz twierdzi, że dane dzieło jest wciągające, od razu, bez żadnych dylematów, mogę dać porwać się lekturze. William Lashner, to dla mnie zupełnie obca postać. Nie słyszałam o nim, nie czytałam żadnych jego książek, ale czasem taka niewiedza wychodzi mi na dobre. Mogę uniknąć porównywania, nie czuje potem ogromnego rozczarowania. Czy jakieś negatywne myśli opętały mnie po przeczytaniu książki "Z krwi i kości"? Zapraszam do poznania dalszej części recenzji. 

Kyle Byrne, ma dwadzieścia sześć lat i wiedzie żywot totalnego obiboka. Nie dla niego ciężka, wymagająca systematyczności praca. Dnie spędza przy grach wideo oraz w barze. Taka postawa mężczyzny, wiążę się z dość nieciekawym dzieciństwem. Ojca stracił w wieku dwunastu lat, a teraz wozi sobie odrobinę jego prochów w samochodzie. Kim był więc pan Liam Byrne - senior? Wziętym prawnikiem.
Wraz z biegiem czasu, młody Byrne dojrzewa i tak jak wspominałam, prowadzi burzliwe życie. Sielanka kończy się w momencie, gdy zamordowany zostaje dawny wspólnik ojca, Laszlo Toth. Kyle nie liczy na policję i ich żmudne zapały, ale sam postanawia rozwikłać zagadkę. Nie wie tylko, że wchodzi w niezłe bagno i ściągnie na swą głowę masę dodatkowych kłopotów. Odkrycie wszystkich tajemnic związanych z przykrym zamieszaniem, może wpłynąć negatywnie na popularność tych bogatych i trzymających władzę.

Powieść zaczyna się od morderstwa. Niczym typowy kryminał, prawda? To nic, bo autor tak lawiruje, że praktycznie do samego końca, gubimy się w osobistych odkryciach. Stopniowo poznajemy motyw zabójstwa, morderca zostaje zaprezentowany bez zbędnego owijania w bawełnę. Zupełnie inaczej wygląda sprawa pewnej teczki. Tutaj Lashner pokazuje co potrafi, niby niewielki element wprowadzony do fabuły, ale potrafi przygwoździć czytelnika na dobre. Ogólnie rzecz biorąc, nie mogę stwierdzić, by książka była najoryginalniejsza. Naturalnie są pewne momenty, które wprowadzają świeżość do gatunku, ale wiecie sami, że w przypadku thrillerów, o totalnym zaskoczeniu mówić naprawdę trudno. Cieszę się jednak z mądrego, rozsądnego kluczenia autora pomiędzy wątkami i wplatania zdarzeń z przeszłości.

A jak wypadli bohaterowie? Cóż, dosyć blado i nijako. Niby Kyle został dopracowany w stopniu akuratnym, nie jest zbyt przerysowany, idealizowany. Pozostali jednak giną i są zupełnie niewidoczni. Wszyscy podobni do siebie, trudno z którymś się utożsamić i pomyśleć o nim w głębi duszy: To ja! Chyba autor zupełnie stracił głowę dla Kyle'a ;)
Książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Są momenty od których włos jeży się na głowie, są też takie, które skłaniają do myślenia. Nawet o wątku romantycznym nie zapomniano, chociaż ja akurat uważam, że taki dodatek można było sobie darować. Jakoś tak na siłę, te uczuciowe zawirowania zostały wciśnięte, i nieco odstają od całej fabuły.

"Z krwi i kości" umili wam kilka długich godzin, chociaż raczej nic odkrywczego nie ofiaruje. Pewnie powrócę do książki, gdy znajdę odrobinę wolnego czasu, ale zdaję sobie również sprawę, że dla części czytelników, będzie to pozycja tylko do jednokrotnego czytania i późniejszego zapomnienia. Okładka magnetyzuje, także w niej cała nadzieja oraz szansa dla jeszcze nieprzekonanych ;)

OCENA
4 / 5

sobota, 4 kwietnia 2015

Wesołych Świąt :)

CIEPŁYCH I PEŁNYCH RADOŚCI ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY,
A TAKŻE WIELU RADOŚCI I SATYSFAKCJI W ŻYCIU PRYWATNYM I ZAWODOWYM

środa, 1 kwietnia 2015

Już 8 kwietnia ukaże się książka Zoe Sugg "Girl online"!


Girl Online, debiutancka powieść Zoelli, jednej z najpopularniejszych blogerek, już za tydzień pojawi się w polskich księgarniach! Ale już dziś zapraszam do odsłuchania pierwszego fragmentu książki.

Życie nastolatka nie jest łatwe. Szkoła, obowiązki domowe, ciągłe pytania dorosłych o plany na przyszłość… Nie ma lekko! Doskonale wie o tym także Zoe Sugg – popularna młoda blogerka z Wielkiej Brytanii, która w swojej debiutanckiej powieści Girl Online opisuje problemy współczesnych nastolatków w zabawny, ale i poruszający sposób.

Z miłości do piękna i mody Zoe Sugg zaczęła w 2009 roku pisać bloga i jednocześnie założyła swój kanał w serwisie YouTube, który do osiągnął niezwykłą popularność – 7,7 mln subskrybentów. Urocza i oryginalna Zoella sprawia, że oglądanie jej filmów staje się prawdziwą przyjemnością. Podobnie jest z lekturą jej powieścią. Jak pisze jedna z polskich recenzentek Girl Online: „Ta powieść jest dokładnie jak ona – wesoła, nieprzewidywalna i urocza! Mam ochotę trzymać w objęciach przez cały czas swój egzemplarz, nie odkładać go ani na chwilę oraz czytać w kółko po kilka razy”.

Już dzisiaj możecie posłuchać pierwszego fragmentu Girl Online w interpretacji Joanny Pach-Żbikowskiej: www.bit.ly/GirlOnline-fragment

„Z pełną odpowiedzialnością za własne słowa oznajmiam wszem i wobec, co następuje: totalnie zakochałam się w debiucie literackim Zoe Sugg i zamierzam przeczytać wszystkie książki, jakie kiedykolwiek wyda ta utalentowana dziewczyna. Z czystą przyjemnością polecam Wam lekturę Girl online. Nareszcie mamy wiosnę i uwierzcie mi, że nie ma aktualnie lepszej powieści, która nadawałaby się do przywitania tej pory roku” – Angelika Wawrzyniak (recenzentka)

Statystyki kanałów i profili Zoelli:
YouTube: 7,7 mln
Twitter: 3,1 mln
Instagram: 4,2 mln
Facebook: 2,1 mln

Gdzie można spotkać się z Zoellą?


Tutaj moja recenzja książki "Girl online"