czwartek, 5 kwietnia 2018

Piołun na zapomnienie - Anna Trojanowska

Smak piołunu jest mi dokładnie znany. Ta gorycz, w czasach dzieciństwa, okropnie mnie przerażała. Jednak babcia była nieustępliwa i podsuwała napar z tego ziela w chwilach trwogi, a dokładniej, na skutki wielkiego łakomstwa :) Tak, piołun działa znakomicie na nasz układ pokarmowy, ale także na kobiece dolegliwości. Pewnego dnia, otrzymałam od wydawnictwa Zysk i S-ka woreczek z piołunem i oczywiście nową książkę Anny Trojanowskiej. W tytule powieści jest piołun, a w treści? Dużo innych ciekawostek i nie tylko z pogranicza zielarstwa!


Jest rok 1904. Stajemy się świadkami spotkania w jednej z warszawskich restauracji. Rozmówców jest dwóch, a dokładniej Leokadia Klonowska, zwana Leą i Aleksander Fiodorowicz Trichonow z policji lekarskiej. Cofamy się wraz z tą dwójką do października roku 1895. W przenośni, dzięki opowieściom wdowy po Józefie Klonowskim, aptekarzu. 

Leokadia ma 27 lat i wraz z ciotką mieszka w Korytnicy. Dziewczyna wypełnia normalne, typowo kobiece obowiązki. Pewnego dnia poznaje Józefa, wdowca, aptekarza z Warszawy. Lea nie zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia. Jednak decyduje się na małżeństwo z Józefem i przeprowadza się do Warszawy. Tam rozpoczyna zupełnie inne życie. Stara się być dobrą żoną, chociaż nie zawsze potrafi być idealną. Lea nie potrafi rozgryźć jednego... Dlaczego jej mąż, na wspomnienie byłej żony, reaguje złością? Wszak jest tak spokojnym, wyrozumiałym człowiekiem. Po pewnym czasie, Leokadia przestaje być tak dociekliwa. Zbliża się do Józefa, a ten stopniowo wprowadza swoją żonę w świat aptekarzy. Leokadia radzi sobie znakomicie! Pojawiają się jednak problemy, a właściwie uprzedzenia innych... Kobieta i apteka? W owych czasach, dla niektórych było to nie do pomyślenia. Jak ze wszystkim poradzi sobie nasza bohaterka? Ja już wiem :)

Najpierw opowiem wam nieco o bohaterach, których nie ma zbyt wielu, ale to oczywiście dla mnie żadna wada, a wręcz zaleta powieści. Już od pierwszych stron bardzo polubiłam Leokadię Klonowską. Kobietę zwyczajną, taką jak każda z nas. Po śmierci męża wcale się nie poddała, a dzielnie stawiała czoła wszystkim przeciwnościom. Sama nie potrafiłabym zachować się tak, jak właśnie Lea. Kobieta nie miała żadnych problemów z wykonywaniem męskich zawodów. Ba! Swą mądrością, dokładnością prześcignęłaby niejednego faceta. Ta bohaterka sprawiła, że powieść Piołun na zapomnienie czyta się z największą przyjemnością. Jeśli chodzi natomiast o męskie osobowości, to mnie przypadła do gustu postać przyjaciela Józefa Klonowskiego, Reutowicza. Współwłaściciel apteki, twardy, nieustępliwy, ale w głębi duszy wrażliwy i chętny do pomocy. O takich bohaterach można czytać i czytać.

Klimat XIX Warszawy Anna Trojanowska oddała w sposób idealny. Powieść z pewnością nie należy do takich, które czyta się zbyt szybko. Akcja nie gna na łeb na szyję, wszystko toczy się tutaj powolutku, niespiesznie. Autorka maluje słowem, wspaniale opisuje miejsca akcji, poszczególne wydarzenia, bohaterów. Zdaje sobie jednak sprawę, że wielbiciele mocnych wrażeń, mogą czuć się rozczarowani. Fakt, jest tutaj sporo tajemnic, tylko aby do nich dotrzeć, trzeba przebić się przez milion innych fragmentów. Nie zawsze wnoszą one wiele do samej powieści, a tylko tworzą swego rodzaju otoczkę. 

Dla mnie ta powieść jest wyjątkową lekturą. Ma w sobie wątki historyczne, detektywistyczne, ale mnie czytanie Piołunu na zapomnienie niesamowicie odprężało. Nie zostałam zarzucona ogromem nazwisk, za co mogę tylko autorce serdecznie podziękować. Retrospekcje wydarzeń miejscami zbijają z tropu i wymagają większego skupienia, jednak są potrzebne, bo pozwalają nam zrozumieć powieść w stu procentach. Piołun na zapomnienie mogę gorąco polecić. Mam nadzieję, że książka przypadnie wam do gustu.

                                                                               

 Znalezione obrazy dla zapytania piołun na zapomnienie

Tytuł: Piołun na zapomnienie
Autor: Anna Trojanowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 592
Cena okładkowa: 39.90 zł
Premiera: 26.03.2018

środa, 4 kwietnia 2018

Zwierzęta od naprawdę sekretnej strony – oryginalna książka dla ciekawych świata już w księgarniach!


Obejrzyj spot promujący książkę:  https://youtu.be/ACxglTAZ4CI

Dwoje naukowców – zoolożka oraz ekolog – zaczęło któregoś dnia zadawać pewne pytanie, może nieco krępujące, ale jakże ważne (rzecz jasna, z punktu widzenia nauki); pytanie, którego dotąd prawdopodobnie nikt nie traktował serio. Nick Caruso i Dani Rabaiotti, chcąc odkryć czytelnikami zwierzęce sekrety, zastanawiają się: „Czy to pierdzi?”. Fantastyczna książka ich autorstwa właśnie trafiła do księgarń i z pewnością wywoła niejedną salwę śmiechu – a przede wszystkim pozwoli dowiedzieć się zupełnie nowych i zaskakujących faktów o życiu aż 80 gatunków zwierząt.

 „Czy to pierdzi? Sekretne (gazowe) życie zwierząt” jest rzetelnie, a zarazem lekko napisaną książką o tym, co piszczy we wnętrznościach zwierząt. Jaki pokarm sprawia, że wiatry hieny pachną wyjątkowo nieprzyjemnie? Co to takiego fossa? I czy fossa pierdzi? Czy wiedzieliście, że robiły to dinozaury, a śledzie robią to tylko po to, żeby się porozumiewać?

Przeczytaj fragment książki już dziś!
https://issuu.com/insignis/docs/ncdr_dif_pl_3_issuu

Przezabawna, naładowana łatwo przyswajalną wiedzą książka „Czy to pierdzi?” powstała przy współpracy kilkudziesięciu uznanych biologów. Dzięki ich fachowej wiedzy krąg podejrzanych o nieprzyjemny zapach w waszym pobliżu zbawiennie się powiększy. Tę książkę po prostu trzeba mieć!
„Czy to pierdzi? Sekretne (gazowe) życie zwierząt” – już 4 kwietnia w księgarniach.

Zamów online
bit.ly/czytopierdzi 

Wielkie Płaszcze w świetnej formie – druga część fantastycznej serii już w księgarniach

Debiutancka książka Sebastiena de Castella, a zarazem pierwsza część czterotomowej serii „Wielkie Płaszcze”, spotkała się z fantastycznym przyjęciem czytelników i krytyków. Czas na kolejną część serii. Kto jeszcze nie poznał walecznych, przeżywających nadzwyczajne przygody legendarnych wędrownych trybunów, ma ku temu świetną okazję – do księgarń trafiła właśnie druga część serii zatytułowana „Cień rycerza”.



Znana już z pierwszego tomu Tristia to kraj przeżarty intrygami i korupcją. Idealista, młody król Paelis nie żyje, a Wielkie Płaszcze – legendarni wędrowni trybuni, którzy zaprowadzali w królestwie sprawiedliwość – zostali uznani za zdrajców i napiętnowani. Zanim jednak głowę Paelisa zatknięto na żerdzi, ten zobowiązał każdego ze swoich stu czterdziestu czterech trybunów do wykonania innej misji.

Pierwszy kantor Falcio val Mond wraz z przyjaciółmi – Kestem i Brastim – wypełnił ostatnie zadanie króla: odnalazł jego czaroity. Cóż, tak naprawdę jeden z czaroitów, który zresztą okazał się czymś – a właściwie kimś – zupełnie innym, niż można się było spodziewać. Teraz misja Wielkich Płaszczy polega na ochronie czaroitu… dziewczyny! Nie byłoby z tym większego kłopotu, gdyby na ich drodze nie stali dashini – owiani legendą asasyni – i książęta, którzy zrobią wszystko, by zachować władzę w swoich rozbitych księstewkach. Na domiar złego Falcia zabija powoli jakaś trucizna, więc może nie ma już co wspominać o kolejnym zagrożeniu: Lamencie Wielkich Płaszczy…

Tak jak jego bohaterowie, Sebastien de Castell bez wątpienia jest świetnej formie. „Cień rycerza” zaskakuje i porywa, a pełnokrwiste postaci i rozpędzająca się w zawrotnym tempie akcja wciągają czytelnika bez reszty w niezwykły świat „Wielkich Płaszczy”.

„Sama radość – sequel lepszy niż część pierwsza. Pierwszorzędna opowieść, pierwszorzędna przygoda… pierwszorzędna książka i kropka!” – Conn Iggulden, autor bestsellerowej serii „Imperator”

Zamów: http://bit.ly/cienrycerza.
Dowiedz się więcej na: www.decastell.pl

Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami - Dorota Gąsiorowska [premierowo]

Witajcie kochani w ten piękny, słoneczny dzień. Dziś przybiegam do was z recenzją nowej książki Doroty Gąsiorowskiej. Dzieła tejże autorki biorę w ciemno :) Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami to nowość, która właśnie 4 kwietnia ma swoją premierę. Ja mogłam poznać książkę dużo, dużo wcześniej. Przeczytałam ją kilkanaście dni temu, ale dopiero dziś, w dniu premiery, postanowiłam zamieścić recenzję. Trzeba było uporządkować myśli, zastanowić się nad sensem powieści. 


Kamelia bezgranicznie kocha swoją babcię. To ona wychowywała dziewczynę, bo matka Kamy, wolała podróże i fotografowanie. Opieka nad dzieckiem nie leżała w jej naturze, więc to babcia Lidia pokazywała naszej bohaterce i pozwalała zrozumieć otaczający ją świat. Matka wpadała i nadal wpada do Polski tylko w odwiedziny, jednak Kameli wcale nie przeszkadza taka sytuacja. Wraz z Lidią prowadzą sklep z kapeluszami i cieszą się powodzeniem, a także uznaniem klientów. Kamelia lubi swoją pracę i chętnie przesiaduje w sklepie. Jednak zaczyna ją martwić zachowanie babci. Starsza pani stała się jakaś inna... Wychodzi na nocne spacery, ciągle jest zamyślona i nieco oderwana od rzeczywistości. Dlaczego? Ano w grę wchodzą pewne tajemnice i wydarzenia z przeszłości. Na horyzoncie, jakżeby inaczej, pojawia się również przystojny facet, Artur. Mężczyzna pracuje jako dziennikarz i zamierza zadać właścicielkom kilka pytań dotyczących salonu. Zaczyna robić się gorąco :) 

Chyba jak większość kobiet, która czyta obyczajówki, znam doskonale Dorotę Gąsiorowską. Autorka posiada niesamowity dar tworzenia postaci zapadających w pamięć. Tak też było w przypadku książki Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami. Nie wiem jak inne czytelniczki, bo przecież każda ma swój gust, ale ja z miejsca polubiłam Kamelię. To bardzo ciepła, mądra, rozsądna dziewczyna, która bardzo kocha swoją babcię Lidię. Nie ma się co dziwić, kobieta wychowała wnuczkę na porządnego człowieka. Jednak ostatnio ogrom tajemnic, nieco przytłoczył starszą panią. Lidia zachowuje się dziwnie, a wnuczka oczywiście wszystko widzi, tylko nie jest w stanie wszystkiego zrozumieć. Oczywiście nie ma książki obyczajowej bez faceta :) Tutaj mamy Artura, oryginalną, całkiem przyjemną postać, która nie zostaje zepchnięta na boczne tory i traktowana przez autorkę zbyt pobieżnie. Według mnie, wszystkie osobistości mają w powieści swoje miejsce i zostały nakreślone w sposób akuratny.

Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami zaczyna się dość niepozornie. Pierwsze strony niespecjalnie mnie porwały, ale później... O matko! Historia bardzo mnie zainteresowała i śledziłam losy bohaterów z zapartym tchem. Fabuła powieści dotyczy ludzkich problemów, rozterek i oczywiście tajemnic. Któż z nas ich nie posiada! Akcja nie gna specjalnie szybko, wszystko toczy się powoli, ale książka nie traci wcale na atrakcyjności. Dorota Gąsiorowska nie szczędzi nam malowniczych, plastycznych opisów miejsc akcji. W tle... przewspaniały, mój ukochany Kraków. 

Jeśli jesteście fankami powieści obyczajowych, gdzie duże znaczenie mają więzy rodzinne i tajemnice, to nowość Doroty Gąsiorowskiej przypadnie wam do gustu. Nie bez znaczenia jest również przepiękna, bardzo klimatyczna okładka książki. Wpatrywałam się w nią niejeden raz. Ta obwoluta ładnie komponuje się z pozostałymi powieściami pani Doroty Gąsiorowskiej. Znacie styl autorki, inne dzieła? Ja tak i dlatego lektura Dziewczyny ze sklepu z kapeluszami, była dla mnie przyjemnym oderwaniem od codzienności. 

                                                                                

 Znalezione obrazy dla zapytania dziewczyna ze sklepu z kapeluszami

Tytuł: Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami
Autor: Dorota Gąsiorowska
Wydawnictwo: Między Słowami
Oprawa: miękka
Liczba stron: 528
Cena okładkowa: 37.90 zł
Premiera: 04.04.2018

Znalezione obrazy dla zapytania między słowami wydawnictwo

piątek, 30 marca 2018

Melodia Litny - Łukasz Jabłoński

Po książki debiutujących pisarzy sięgam często. Fakt, nie zawsze trafiam na wybitne pozycje literackie, ale przecież od czegoś trzeba zacząć i pewne sprawy rozpoczynającym swoją pracę z piórem wybaczyć. Uważam też, że twórcę który zafundował mi całkiem niezłą, aczkolwiek nie pozbawioną błędów książkę, nie należy przekreślać. Bo kto wie, czy za kilka lat, ten niepozorny pisarz, nie zdeklasuje rywali ;) Dlatego z przyjemnością, ale też wielką niepewnością sięgnęłam po książkę debiutanta, Łukasza Jabłońskiego. 


W tym świecie rodzi bezwzględny i okrutny cesarz. Na przeciwników jego teorii, na ludzi, którzy chcą mu zagrozić utratą władzy, czeka wygnanie. Mało tego, takowi osobnicy zostają napiętnowani. Na ich obliczu pojawia się tatuaż, który już od razu kojarzy się tylko w jeden sposób. Taką osobą jest brat cesarza. Tak, okrutny władca nie miał nawet minimum żalu w stosunku do członka rodziny. Młody wygnaniec otrzymuje więc na policzku trwały znak w kształcie niedźwiedziej łapy i oczywiście musi opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania. Wraz z innymi jemu podobnymi banitami, trafia do Bastionu. Tam wszystko wygląda inaczej... Ludzie nie są skazani na rządy jednego człowieka. Podejmują decyzję przy pomocy głosowania. Ale czy ten system sprawowania władzy jest idealny? Powoli do Bastionu zaczyna wkradać się chaos, a konflikty wewnętrzne mnożą się na potęgę. 

Tak jak wspominałam wam na samym początku, Melodia Litny to debiut Łukasza Jabłońskiego, więc wielką niewiadomą było dla mnie, jak ta książka zostanie zaprezentowana. Muszę zaznaczyć, iż jest to pierwszy tom cyklu Rozdroża cienistego szlaku. Czy będę wyczekiwała kolejnej części? Myślę, że tak, chociaż nie jakoś z utęsknieniem i wpisaną do kalendarza datą premiery. Melodia Litny to ciekawa, wypełniona magią książka, która też ma swoje wady, ale co najważniejsze, więcej w niej zalet!
Co odebrałam jako wadę? Ano zbyt dużą ilość bohaterów. Przez nagromadzenie przeróżnych osobistości, nie jestem w stanie zbliżyć się do konkretnej postaci. Nie czuję zupełnie nic na wieść o śmierci poszczególnych bohaterów, nie kibicuje im, nie śledzę ich losów z zapartym tchem. Ot, zwykła obojętność. Nie jestem też w stanie określić, kto tak naprawdę jest tutaj głównym bohaterem. 

Idąc dalej, autor nie pokusił się o delikatny zarys wydarzeń, które rozgrywają się poza Bastionem. Kiedy młody banita trafia do tego miejsca, nie jesteśmy informowani np. o postępach cesarza itp. Szkoda, bo  byłoby to moim zdaniem świetne tło całej powieści. Na szczęście w Melodii Litny jest mnóstwo magii, tajemnic, które ja ubóstwiam. Z zapałem poznawałam kolejne strony książki, a trzeba przyznać, że Łukasz Jabłoński ma lekkie pióro i potrafi zaciekawić odbiorcę. Dlatego jestem bardzo ciekawa, jak wypadnie część druga, którą oczywiście z największą przyjemnością przeczytam. Trzymam kciuki :) 

                                                                                              

Znalezione obrazy dla zapytania melodia litny

Tytuł: Melodia Litny
Cykl/Seria: Rozdroża cienistego szlaku #1
Autor: Łukasz Jabłoński
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 576
Cena okładkowa: 39.90 zł
Premiera: 26.03.2018

środa, 28 marca 2018

Kuba Niedźwiedź. Historie z gawry - Renata Kijowska

Oj, jak dawno nie było u mnie recenzji książek dla dzieci. A przecież tego typu lektury są w mojej biblioteczce. Sama czasem mam ochotę na przeczytanie czegoś lekkiego, niekoniecznie przeznaczonego dla dorosłych odbiorców. Jeśli jakaś książeczka dla dzieci ma w sobie sens, to czemu nie! Tym razem z wielką przyjemnością przeczytałam książkę Renaty Kijowskiej od wydawnictwa Znak.


Bajki o niedźwiadkach,chyba nie są dla nikogo wielkim zaskoczeniem. Jest mnóstwo historyjek o tych zwierzakach, niemniej, dzieci lubią o nich czytać. Sama mam w domu miłośniczkę tych wielkich kudłaczy, więc Kuba Niedźwiedź trafił do idealnego czytelnika. Jesteśmy też wybrednymi odbiorcami, także przed Renatą Kijowską stało trudne zadanie do wykonania. 
Najpierw zabrałyśmy się za oględziny książeczki. Muszę przyznać, że wydawnictwo, a także odpowiedzialna za ilustrację Anna Łazowska, wykonali kawał dobrej roboty. Pozycja literacka jest przepiękna! Zachwyca barwnymi, bardzo ciekawymi obrazkami. Z pewnością duża czcionka ułatwia też czytanie w przypadku młodych odbiorców. Wielki plus należy się również za twardą oprawę dzieła. My takie uwielbiamy :)  



Jeśli chodzi o bohaterów książki, to chyba nikt z nas nie miał żadnych wątpliwości - będą tam niedźwiadki :) Ale nie tylko! Autorka pokusiła się o zupełnie inną formę bajki. Kuba Niedźwiedź to historia oparta na faktach. To poruszająca i bardzo pouczająca opowieść o tych uroczych, ale jednocześnie mądrych stworzeniach. Książka powstała w oparciu o opowieści, między innymi pracowników zoo, a także osób, związanych z górami. Dlatego bajka o Kubie i całej gromadzie, tak naprawdę różni się od innych, zwykłych bajek dla dzieci. 

Autorka nie boi się poruszać tematów trudnych. Są one niezwykle istotne, a często pomijane. Po co, dlaczego itd. Spraw jest sporo, a Renata Kijowska stara się wszystko nam wyjaśnić. Jeśli liczyliście na sielankową, cukierkową opowiastkę dla dzieci, to już was mogę uprzedzić, że to nie ta książka. Nie raz, nie dwa, podczas czytania, łza potoczyła się po policzku. Tak więc dla bardzo małych dzieci, lepiej wybrać coś innego. Kuba Niedźwiedź. Historie z gawry to egzemplarz, który warto podsunąć czytelnikowi nieco starszemu. Z pewnością wszystko zrozumie i wyciągnie wnioski. 

                                                                         

 Znalezione obrazy dla zapytania kuba niedźwiedź. historie z gawry

Autor: Renata Kijowska
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Oprawa: twarda
Liczba stron: 160
Cena okładkowa: 29.90 zł
Premiera: 12.03.2018 

 Znalezione obrazy dla zapytania znak emotikon

poniedziałek, 26 marca 2018

Piołun na zapomnienie już w sprzedaży!

W dniu dzisiejszym premierę ma książka Anny Trojanowskiej Piołun na zapomnienie. Muszę przyznać, iż z wielką niecierpliwością czekałam na niniejszą nowość od wydawnictwa Zysk i S-ka. Mogę wam zdradzić, że już niebawem, na blogu pojawi się recenzja Piołunu na zapomnienie. 

Póki co, zobaczcie jak ta książka pięknie się prezentuje :) 


Wypatrujcie więc recenzji Piołunu na zapomnienie, a jeśli jesteście ciekawi, co to za czytadło, szybko biegnijcie do księgarni po swój egzemplarz!