niedziela, 18 czerwca 2017

Kurs rysowania postaci

Znalezione obrazy dla zapytania kurs rysowania postaci rm

Tytuł: Kurs rysowania postaci
Autor: Christopher Hart
Wydawnictwo: RM
Oprawa: miękka 
Liczba stron: 144
Cena okładkowa: 29.99 zł

Czaiłam się na książkę Kurs rysowania postaci już od dłuższego czasu. Wreszcie egzemplarz znalazł u mnie miejsce. Na wybór tej konkretnej pozycji, nie skusiłam się całkiem przypadkowo. Mój wujek zajmuje się malarstwem zawodowo. Pamiętam, że jak miałam kilka lat, z zapartym tchem obserwowałam jego pracę. Podziwiałam szkice, z wypiekami na policzkach oglądałam fachowe książki. Sama nie posiadam szczególnego talentu, ale od czasu do czasu lubię sobie coś tam porysować. Brakowało mi jednak książki, która wprowadziłaby w bardziej zaawansowany świat malarstwa. Znalazłam Kurs rysowania postaci...
Bo to właśnie tworzenie postaci sprawiało mi największe kłopoty. Jak odpowiednio oddać wyraz twarzy namalowanej osobistości, jak idealnie zaprezentować ją w ruchu? Z dziełem Christophera Harta, praca z ołówkiem w dłoni staje się łatwiejsza.  

Od dawna chciałam spróbować rysować ludzi, a nie tylko wazon z kwiatami, drzewa za oknami itp. Wydaje mi się, że jeśli mamy przed sobą jakiegoś modela, tworzenie jego obrazu jest znacznie łatwiejsze. Niestety, nie jestem w stanie zaprosić do swojego domu obcego faceta, a następnie zrobić z niego wzór do malowania. Wiecie o co mi chodzi ;) Trzeba więc pobudzić swoją wyobraźnię, ale także odpowiednio przygotować się do rysowania. Z książką Kurs rysowania postaci, nawet amator może osiągnąć sukces. 
W niniejszym dziele, autor skupia się na najistotniejszych sprawach, które pozwolą stworzyć idealny obraz człowieka. 

Jest tutaj mnóstwo zagadnień dotyczących anatomii. Tak, dziwna sprawa, ale umiejętność zarysowania konkretnych mięśni, kości, wpływa znacząco na finalny efekt. Autor w prosty, przystępny sposób, przedstawia nam sposoby na namalowanie twarzy, klatki piersiowej, kończyn górnych i dolnych, brzucha itp. Dzięki tej książce, nie mam większych problemów ze stworzeniem oczu i ust mojej postaci, co wcześniej było dla mnie nie do przeskoczenia. 

Książka jest genialna! Przejrzysta, przykuwająca wzrok i niezbędna w biblioteczce każdego miłośnika rysunku. Może na samym początku przerażać skomplikowanymi wzorami, jednak warto z nią ćwiczyć, by być perfekcyjnym. Mnie rysowanie sprawia radość, więc samo korzystanie z książki było czystą przyjemnością. 



OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu RM

Znalezione obrazy dla zapytania rm wydawnictwo

sobota, 17 czerwca 2017

Trzecia [przedpremierowo]

Znalezione obrazy dla zapytania trzecia magda stachula 
Tytuł: Trzecia
Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Znak Literanova
Oprawa: miękka
Liczba stron: 400
Cena okładkowa: 36.90 zł
Premiera: 05.07.2017

Ostatnimi czasy, raczę was recenzjami książek, które są nowościami na rynku wydawniczym, albo takimi, mającymi pojawić się za jakiś czas. Premiera Trzeciej dopiero w lipcu, ale ja już dziś przybiegam do was z wpisem na temat tejże powieści. Twórczość Magdy Stachuli miałam okazję już poznać w ubiegłym roku. Jej Idealna przykuła mnie do fotela na kilka godzin. Potem opowiedziana w tej książce historia, nie mogła opuścić mojej głowy. Dlatego z tak wielkim zapałem sięgnęłam po Trzecią. Czy będzie równie ciekawa?

Okładka jest trafnym obrazem wnętrza książki. Wprowadza czytelnika w odpowiedni klimat, mnie napawa jakąś niepewnością, może lekkim strachem. Tak! Oprawa przykuwa wzrok, a jednocześnie ma w sobie coś tajemniczego. Podoba mi się! I chociaż rzadko sięgam po thrillery, tym razem skusiłam się z sympatii do autorki. Było warto.

W Trzeciej poznajemy trzech bohaterów. Eliza, Lilianna i Anton - zapamiętajcie te imiona. Powieść buduje przeplatanka wypowiedzi wymienionych postaci, narracja prowadzona jest w sposób ciekawy, charakterystyczny dla stylu Magdy Stachuli. Eliza pracuje jako psychoterapeutka, chociaż sama posiada pewne problemy psychiczne. Nie chce już akceptować aktualnej sytuacji, pragnie zmian. Nie ma jednak oparcia w nikim, co dodatkowo potęguje jej negatywne samopoczucie. Kobieta orientuje się, że ktoś ją śledzi. Czy to tylko urojenie? Dalej mamy Liliannę, samotną kobietę, ale żyjącą w dostatku. Jest jeszcze Anton, mężczyzna z Rosji, który przybywa do Krakowa. Każda z tych osób skrywa jakiś sekret. Jaki? Czy bohaterowie będą mieli okazję się spotkać? Nie, tego wam nie zdradzę. Wszystkiego dowiecie się po lekturze książki Trzecia. 

O matko! To była niesamowita książka. Czytałam ją jednym tchem, nie dzieliłam na rozdziały. Akcja tutaj się nie toczy, a gna niczym wiatr. Poszczególne rozdziały kończą się w takich momentach, że po prostu musimy przeczytać kolejny. Zanim się obejrzymy docieramy do końca. Trzecia wciąga i to na samym początku. Czytelnik z wypiekami na policzkach śledzi losy bohaterów. W moim przypadku, szczególnie wczułam się w Elizę. Jej "części" w książce były dla mnie bardzo emocjonujące. 
Trzecia to lektura mrożąca krew w żyłach. Nie ma tutaj jakichś drastycznych momentów, jednak powieść i tak przeraża. Może dlatego, że podobna historia, podobne sytuacje mogą się zdarzyć w naszym otoczeniu, a nawet w naszym życiu. Los bywa przewrotny, o czym pewnie wiecie doskonale. Autorka nie osadziła akcji książki głównie za granicami naszego kraju. Wydarzenia rozgrywają się przeważnie w Krakowie i Warszawie. Szczególnie Kraków ma dla mnie szczególne znaczenie, także pochwalam pomysł na taką, a nie inną miejscówkę dla Trzeciej. Warszawy jest nieco mniej, tak samo jak zagranicy. 

Bohaterowie książki są postaciami barwnymi i interesującymi. Tak jak wspominałam, mnie przypadła do gustu osoba Elizy. W sumie nikt z trójki nie jest idealny, każdy ma jakieś grzeszki na sumieniu. W związku z tym, ja nie polubiłam bezgranicznie żadnej z nich. Elizy było mi zwyczajnie żal. Końcowe strony książki uświadomiły mi, iż tak wykreowane osobistości, lubią zaskakiwać w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Tak samo jak cała książka Trzecia.

Lubicie powieści z dreszczykiem? Znacie Idealną? Czekaliście na premierę nowej książki Magdy Stachuli? Jeśli na te pytania odpowiadacie twierdząco, to Trzecia powinna znaleźć się w waszej biblioteczce. Do premiery pozostało jeszcze trochę czasu, jednak już dziś zapisujcie datę 5.07 i obowiązkowo biegnijcie w tym dniu po egzemplarz Trzeciej. Warto.

OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Znak Literanova

 Znalezione obrazy dla zapytania znak literanova

czwartek, 15 czerwca 2017

Dziedzictwo

Znalezione obrazy dla zapytania dziedzictwo patchett 

Tytuł: Dziedzictwo
Autor: Ann Patchett
Wydawnictwo: Znak Literanova
Oprawa: twarda
Liczba stron: 384
Cena okładkowa: 39.90 zł
Premiera: 14.06.2017

Z czystej ciekawości zdecydowałam się na lekturę tej książki. Poleciła mi ją koleżanka, a ja oczywiście musiałam sprawdzić, czy będę zadowolona po lekturze nowego czytadła. Według New York Timesa i The Washington Post, to książka roku. Po takiej reklamie nie mogłam powiedzieć "nie". W sumie nie znałam innych dzieł Ann Patchett, także poszłam na swego rodzaju spontan. Czy ryzyko się opłaciło? Myślę, że tak. Czy czas spędzony na czytaniu Dziedzictwa, był według mnie czasem straconym? Nie! 

Książka jest nowością na naszym rynku wydawniczym. Swoją premierę miała wczoraj, ja jednak mogłam ją poznać na kilka dni przed czternastym czerwca. Bardzo się z tego powodu cieszę, bo jak zawsze wam wspominam, przedpremierowe egzemplarze, dostarczają mi masę pozytywnych emocji. To dla mnie swego rodzaju wyróżnienie. 
Jeśli chodzi o okładkę, nie jest może ona z grupy tych, które zapierają dech w piersiach i przyciągają uwagę. Oprawę mogłabym uznać jako taką, zawierającą minimum ozdobników. Wpisuje się jednak idealnie w klimat powieści. 

Mamy wczesne lata 60. XX wieku. Na kartach książki poznajemy losy dwóch rodzin - Keatingów i Cousinów. Historia zaczyna się w dość niewinny sposób, na chrzcinach dziecka Fixa i Beverly Keatingów. Na uroczystości, zupełnie przypadkiem, pojawia się Albert Cousins. Bert nie zna gospodarzy, jednak wystarczyło kilka drinków jego autorstwa, by w tak prosty sposób stać się duszą towarzystwa. Wszyscy chwalą napój stworzony z dżinu i świeżo wyciskanego soku z pomarańczy. Piją i... zapominają o całym świecie. To wtedy Albert i Beverly spotykają się po raz pierwszy. To wtedy ich życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Mijają lata. Jesteśmy wiernymi obserwatorami życia czwórki dorosłych ludzi i sześciorga dzieci. Co się zmieniło?

Przed lekturą Dziedzictwa miałam pewne obawy. Nie wiem dlaczego, ale myślałam, że podczas czytania zwyczajnie się zagubię w tych wszystkich koligacjach rodzinnych, imionach i nazwiskach bohaterów. Na początku miałam może niewielki mętlik w głowie, jednak z biegiem czasu wszystko stało się jasne. Stoi za tym odpowiedni styl autorki i jej podejście do tematu. I chociaż "podróżujemy" w czasie, nie gubimy wątku, nie zostajemy w tyle. Ann Patchett zręcznie przeprowadza nas przez losy dwóch rodzin. Bohaterów jest oczywiście sporo, ale tak jak wspominałam, wiemy doskonale kto jest kim, kto z kim związany itd.

 Jeśli nastawiacie się na książkę pełną akcji, to będziecie zwyczajnie zawiedzeni. To zupełnie inna bajka. Dziedzictwo wciąga, lecz w całkowicie inny sposób. Tutaj wszystko toczy się spokojnie, bez większych zrywów. Niemniej, ja nie narzekałam na nudę, a byłam zaskakiwana z każdą, nową stroną. Wkręciłam się w tę historię i pewnie dlatego. W sumie można łatwo wczuć się w powieść i wiernie towarzyszyć bohaterom. Ba! Po lekturze chciałam więcej! Postaci jest sporo, jednak każdy ma tutaj swoje miejsce i zadanie. Autorka nikogo nie pomija, nie spycha na boczne tory. Główni bohaterowie pozostają głównymi, a drugoplanowi drugoplanowymi. Jedynie zakończenie jest według mnie oderwane od całej powieści. Nie wyjaśnia tego co powinno, przez co czujemy pewien niedosyt.

 Książkę odbieram pozytywnie. Jestem zadowolona z tego, że mogłam ją poznać i to nawet przed premierą. Pięknie wydana, interesująca i niebanalna. Tak udane lektury mogłabym pochłaniać non stop. Niestety nie zawsze jest taka możliwość... Was gorąco namawiam do przeczytania Dziedzictwa. To coś oryginalnego na naszym rynku wydawniczym.



OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Znak Literanova 

Znalezione obrazy dla zapytania znak literanova

środa, 14 czerwca 2017

Ogród małych kroków [premierowo]

Autor: Abbi Waxman
Wydawnictwo: Otwarte
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 367
Cena okładkowa: 36.90 zł
Premiera: 14.06.2017

Tym razem skusiłam się na czytanie książki ze względu na piękną okładkę. Ja wiem, że danej powieści nie powinno się oceniać po obwolucie, ale czasem jest to silniejsze ode mnie ;) Nie potrafię, albo też nie chcę, przejść obok uroczo wydanej książki z zupełną obojętnością. Jestem łasa na barwne, klimatyczne oprawy. Taka ze mnie typowa kobieta ;) Cóż, Ogród małych kroków to idealne czytadło dla pań. 

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Otwarte, moja biblioteczka wzbogaciła się o tę książkę. Nie muszę więc jej wypożyczać, a mam swój egzemplarz. Mogłam go przeczytać jeszcze przed premierą, co wprawiło mnie w doskonały nastrój. Lubię otrzymywać takie świeżynki, które są wielką niewiadomą. Starałam się nie czytać zbyt wielu opinii na temat Ogrodu małych kroków, ale wiecie jak to bywa w rzeczywistości ;) Na szczęście recenzję są w większości pozytywne, także zostałam uspokojona.  

Kiedy w sobotę przybyliśmy na naszą działkę, przez chwilę sądziłam, że pomyliłam drogę. Tam, gdzie poprzednio było puste pole, pojawił się ogród. 
Śmierć kogoś bliskiego zawsze jest trudna do zaakceptowania. Mówią, że czas leczy rany, ale dla kogoś, kto właśnie stracił najważniejszą osobę, takie teksty są tylko mało wartym pocieszeniem. Lilian, główna bohaterka książki, nie potrafi się otrząsnąć po stracie męża. Od wypadku samochodowego minęło trzy lata, ale rana dalej nie może się zabliźnić. Lilian została wdową. Z dwoma córkami powoli powraca do normalności. Pracuje w wydawnictwie, a dokładniej ilustruje książki. Pewnego dnia Lili otrzymuje nowe zlecenie. Musi zilustrować książkę o tematyce ogrodniczej. W tym celu zostaje wysłana na odpowiedni kurs. Zajęcia są bardzo interesujące, a Lili uczęszcza na nie wraz z córkami i siostrą. Naszą bohaterką wyraźnie interesuje się mężczyzna prowadzący kurs. Czy ta znajomość przerodzi się w coś więcej? Zobaczymy ;)

Książkę przeczytałam błyskawicznie, chociaż nie spodziewałam się po niej jakichś większych cudów. Myślałam, że powieść będzie bardzo męcząca, zbyt cukierkowa, trochę melodramatyczna. Na szczęście nie! Ogród małych kroków, to urocze, przyjemne w odbiorze dzieło. Autorka umiejętnie wplata wątek miłosny, przez co nie jesteśmy rozczarowani brakiem głębszego sensu powieści. A takowy jest oczywiście. Abbi Waxman chce nam uświadomić, że nie warto, a nawet nie powinno się oceniać ludzi zbyt pochopnie. Pierwsze wrażenie jest ważne, jednak nie najważniejsze. Często kolejne spotkania z daną osobą, dają nam jawny obraz tego właśnie człowieka.

Co jeszcze przypadło mi do gustu? Oczywiście motyw ogrodu, a także ogrodnicze porady, zamieszczone po rozdziałach. Są bardzo ciekawe i jakże przydatne. Jako wielka fanka ogrodnictwa, a nawet studentka tego kierunku, doceniam ten niewielki dodatek, który autorka postanowiła nam zaserwować. Świetny pomysł na urozmaicenie książki. 

 Zastanawiałam się, jak to możliwe, że mimo fizycznego zmęczenia jest mi tak dobrze. Prawdopodobnie dałoby się w tym odnaleźć jakąś metafizyczną mądrość, nie miałam jednak najmniejszego zamiaru jej szukać.

Główna bohaterka, to kobieta z krwi i kości, a nie zbyt wybujały wymysł autorki. Lili jest ciepłą, przyjazną osobą, której los nie oszczędzał. Jednak wszystkie złe momenty kiedyś mają swój koniec. Na horyzoncie pojawia się ktoś nowy, są także przeurocze córeczki, które stanowią oparcie dla kochanej matki. Jest jeszcze siostra Lilian, Rachel. Kocha siostrę i siostrzenice, ale z mężczyznami radzi sobie w inny sposób. Z pewnością nie jest tak uczuciowa jak Lilian. Rachel lubi rozkochiwać facetów, by następnie łamać im serca. Ciągle szuka tego jedynego, ale także chce wyswatać jak najszybciej swoją siostrę. 

Ogród małych kroków, to przyjemna lektura dla kobiet w każdym wieku. Myślę, że nie ma tutaj żadnych ograniczeń wiekowych. Jeśli macie ochotę na lekką, ale jednocześnie mądrą opowieść o normalnej, szukającej szczęścia kobiecie, trafiliście idealnie. Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów. W tym przypadku jest to żałoba. Potrafi jednak dawać czytelnikowi pewne wskazówki w sposób delikatny, a nie nachalny. Ja Ogrodem małych kroków jestem zachwycona.



OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Otwartemu

 Znalezione obrazy dla zapytania otwarte wydawnictwo

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Alcatraz kontra Bibliotekarze. Kości Skryby

Znalezione obrazy dla zapytania alcatraz kontra bibliotekarze tom 2

Tytuł: Alcatraz kontra Bibliotekarze. Kości Skryby
Cykl/Seria: Alcatraz kontra Bibliotekarze t.2

Autor: Brandon Sanderson
Wydawnictwo: IUVI
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
Cena okładkowa: 29.90 zł
Premiera: 24.05.2017

Myślę, że wielbiciele powieści fantastycznych i przygodowych, znają doskonale twórczość Brandona Sandersona. Autor jest dwukrotnym laureatem nagrody Hugo. Jego książki są czytane chętnie przez młodzież i dorosłych. Sama pochłonęłam sporo pozycji, które wyszły spod pióra Sandersona. Każda z nich była dla mnie czymś niesamowitym. Tym razem sięgnęłam po drugi tom cyklu o przygodach trzynastoletniego chłopca. Pierwsza część przypadła mi do gustu. Piasek Raszida pochłonęłam w jeden wieczór, także nie mogłam przegapić kontynuacji. 

Okładka Kości Skryby, została utrzymana w znanym nam z pierwszej części stylu. Mnie jakoś te oprawy bawią i na całego zachęcają do lektury. Często spoglądałam właśnie na tą okładkę i uśmiech sam cisnął się na usta. W środku, oprócz tekstu oczywiście, zamieszczono sporo ilustracji, utrzymanych w kolorze białym i czarnym. Niby drobiazg, ale tworzący miłe wrażenie i poprawiający jakość czytania. 

Bohaterem książki jest trzynastoletni Alcatraz Smedry. Trzy miesiące temu życie chłopaka zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Wszystko zaczęło się od momentu, gdy próg domu przekroczył dziadek Smedry. Alcatraz nie znał go, więc tym bardziej się zdziwił tak nieoczekiwaną wizytą. Dalej też było ciekawie ;) Chłopak dowiedział się, że urodził się w Nalhalli. To jedno z Wolnych Królestw. Jakby tego było mało, Alcatraz musi rozprawić się z Bibliotekarzami. Tym razem wraz z przyjaciółką Bastylią, wyruszają do Biblioteki Aleksandryjskiej. Muszą pomóc dziadkowi i... ojcu. Tak, ojciec chłopca żyje! Myślę, że osoby mające już za sobą część pierwszą, będą mieli okazję do odkrycia kolejnych tajemnic. Ale o tym cicho sza!

 Oj, ależ się uśmiałam podczas czytania tejże książki. Znów jestem zadowolona z dzieła Sandersona. Dochodzę do wniosku, że autor chyba nie ma słabszych pozycji, gdyż każde jego "dziecko" jest po prostu hitem. W przypadku Kości Skryby czytelnik nie ma czasu na nudę. Jest zaskakiwany z każdą, nową stroną. Sanderson umiejętnie buduje napięcie, nie przynudza, ale jednocześnie nie pozostawia odbiorcy bez wyjaśnienia co ważniejszych spraw. Naturalnie, nie wszystkie karty zostały jeszcze odkryte. Twórca pozostawia sobie taką maleńką furtkę, pozwalającą mu na kombinację z kontynuacją cyklu. 

Alcatraz znów daje popalić. To bardzo pozytywna postać, którą ja polubiłam już w części pierwszej. Chłopak jest trochę dziwaczny, ale nie można nie darzyć go sympatią. Natomiast dziadek Smedry dodaje tej powieści nieco tajemniczości. Starszy pan z pewnością nie należy do tych dziadków, którzy uwielbiają siedzieć na kanapie z gazetą w dłoni. Reszta bohaterów nie została zepchnięta na dalszy plan, z czego jestem bardzo zadowolona. Każdy ma tutaj jakąś misję do wykonania. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Styl Brandona Sandersona jest specyficzny. Jego książki trzeba traktować z przymrużeniem oka, a głównie cykl o chłopcu o imieniu Alcatraz. Mamy tutaj mnóstwo zaskakujących zdarzeń, zadziwiających wynalazków, które chciałoby się zobaczyć na własne oczy i oczywiście samodzielnie wypróbować. Kości Skryby, to pasjonująca lektura dla młodych i nieco starszych czytelników. Będzie sporo okazji do parsknięcia głośnym śmiechem, będą momenty grozy, ale koniec końców wszystko powoli się wyjaśnia. 

OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu IUVI 

 Znalezione obrazy dla zapytania iuvi

niedziela, 11 czerwca 2017

Poradnik dla smoków. Co zrobić, by twój człowiek zmądrzał



Znalezione obrazy dla zapytania poradnik dla smoków. co zrobić by twój człowiek zmądrzał 
 Tytuł: Poradnik dla smoków. Co zrobić, by twój człowiek zmądrzał
Cykl/Seria: Poradnik dla smoków t.2
Autor: Laurence Yep, Joanne Ryder
Wydawnictwo: IUVI
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 397
Cena okładkowa: 29.90 zł
Premiera: 24.05.2017

Pamiętacie moją recenzję książki Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi? Oczywiście że nie, bo od tego momentu upłynęło sporo czasu. Także tutaj macie link do listopadowego wpisu. Dziś przyszedł czas na recenzję tomu drugiego, który pojawił się niedawno. Od momentu, gdy ujrzałam go w zapowiedziach wydawnictwa Iuvi wiedziałam, iż muszę przeczytać taką nowość. Ja wiem, że na takie czytadła jestem zwyczajnie za stara. Jednak od czasu do czasu człowiek ma ochotę na coś lżejszego, coś mniej zobowiązującego. A książki Laurence Yep i Joanne Ryder są takie urocze. 

Okładka jest właśnie takim udanym wstępem do lektury. Kolorowa, bajkowa i w stu procentach pasująca do charakteru powieści. Takie egzemplarze chce się gościć w swoich biblioteczkach i oczywiście przeglądać jak najczęściej. Co z tego, że nie jesteśmy już dziećmi?! Czy dorośli nie mogą sobie poczytać o smokach? Ja po raz kolejny zostałam oczarowana!

W tomie pierwszym mieliśmy okazję poznać starą smoczycę, Pannę Drake i jej podopieczną, małą dziewczynkę o imieniu Winnie. Jakbyście nie wiedzieli, w tej książce to właśnie smoki wychowują ludzi, a nie odwrotnie ;) Panna Drake ma masę problemów z małą Winnie, która jest dość roztrzepanym, ale jakże ciekawym świata dzieckiem. W części drugiej obserwujemy poczynania dziewczynki w Akademii Spriggs. To nie byle jaka uczelnia, a szkoła dla ludzi i magicznych stworzeń. Winnie uczy się czarować i jak zawsze przyciąga masę kłopotów. Jednak zawsze obok swojej pupilki jest Panna Drake. Z pewnością uratuje Winnie i oczywiście troszkę, przy okazji ją "powychowuje" :) 

Książka po prostu skrada serducho już od pierwszych stron. Moje dziecko z ochotą poznawało przygody Winnie, bo zna ją doskonale z części pierwszej. Dlatego wspólnie czytałyśmy Poradnik, a także rozmawiałyśmy o tejże powieści. Tematów tworzy się sporo, więc dzieło nie jest tylko i wyłącznie bzdurnym czytadełkiem do poduszki. Autorki na swój sposób pokazują małemu czytelnikowi, co jest w życiu najważniejsze. I my to "kupujemy" bez chwili wahania.  
Bohaterowie jak zwykle dopracowani w każdym calu. Panna Drake znów raczy nas swoimi mądrościami, a mała Winnie, to przeurocza, ale mądra i stanowcza osobistość. Bardzo polubiłam te postacie, tak samo moja córeczka. 

Książka skierowana jest w stronę młodszych odbiorców. Nie należy jednak do powieści cieniutkich. Moje dziecko na samym początku patrzyło dość niechętnie na rozmiar dzieła, ale mogę wam zagwarantować, że Poradnik czyta się w tempie błyskawicznym. Od powieści trudno się oderwać, pochłania się ją jednym tchem, a z każdą stroną bywa się zaskakiwanym na maksa. Poradnik nie jest do bólu przewidywalny. Spodziewałam się, iż lektura nie będzie w stanie powtórzyć sukcesu tomu pierwszego. Myliłam się! 

Jeśli macie ochotę poczytać coś lżejszego, ale wartościowego, to polecam wam gorąco Poradnik dla smoków. Co zrobić, by twój człowiek zmądrzał. Jestem przekonana, że młodzi czytelnicy polubią bohaterów i zostaną wciągnięci w wir wydarzeń. Autorki posługują się prostym językiem, więc powieść jest łatwa w odbiorze. Warto? Oczywiście!



OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu IUVI


Znalezione obrazy dla zapytania iuvi

piątek, 9 czerwca 2017

Te wakacje przyniosą wspaniałą powieść, która na długo zapada w pamięć – już 5 lipca premiera „Pięknych złamanych serc” Sary Barnard


O tej książce można było usłyszeć między innymi dzięki klubowi czytelniczemu Zoe Sugg, czyli Zoelli. Sara Barnard odniosła prawdziwy sukces w Wielkiej Brytanii, co nie dziwi po lekturze jej debiutanckiej powieści o prawdziwej, głębokiej przyjaźni między nastolatkami; przyjaźni naznaczonej bólem, która może przetrwać największe zawieruchy.

„Caddie ma tak wiele ze mnie; jest lustrem wielu moich codziennych reakcji…” – Zoella

„Piękne złamane serca” to przejmująca opowieść o Caddie, Rosie i Suzanne – bohaterkach tak różnych, że właśnie to je do siebie zbliża. Suzanne wkracza w życie dwóch pozostałych dziewcząt dość niespodziewanie – i niemal od razu okazuje się, że ta piękna dziewczyna o smutnych oczach skrywa jakąś tajemnicę. Przeszłość Suzanne stopniowo wychodzi na jaw, teraźniejszość zaczyna wymykać się spod kontroli. Caddy, dotąd spokojna uczennica prywatnej szkoły, zaczyna dostrzegać, że problemy mogą być bardzo ekscytujące. Jednak budowanie przyjaźni i próby zaleczenia starych ran okazują się dużo bardziej bolesne, niż spodziewa się którakolwiek z dziewczyn.
Sara Barnard w swojej książce pragnie pokazać, że wszyscy mamy możliwość stania się światłem lub ciemnością w życiu tych, których kochamy – a w prawdziwej przyjaźni zaś zawsze występują obie te skrajności.
„Piękne złamane serca” to powieść oryginalna i bardzo świeża na rynku literatury młodzieżowej. Dotyka ważnych i trudnych tematów w niezwykły sposób – każdy czytelnik znajdzie w bohaterkach odrobinę siebie. A jak mówi autorka: „W samym sercu tej książki tkwi przyjaźń. Jest to opowieść miłosna bez romansu, ponieważ głębokiego uczucia między nastoletnimi dziewczętami nie da się z niczym porównać”.