wtorek, 7 marca 2017

Kontynuacja bestsellerowej „Miłości w czasach zagłady” Hanni Münzer w księgarniach już 29 marca!

„Marlene” – kontynuacja losów bohaterek znanych z „Miłości w czasach zagłady” 29 marca trafi do polskich księgarń.


Hanni Münzer to fenomen na niemieckim rynku wydawniczym. Jej wydany własnym sumptem literacki debiut „Seelenfischer” („Rybacy dusz”) przez siedem tygodni utrzymywał się na szczycie listy najlepiej sprzedających się e-booków w Niemczech. W roku 2014 Hanni Münzer opublikowała „Miłość w czasach zagłady” („Honigtot”), która okazała się niebywałym sukcesem. Prawo do wydania papierowego uzyskało renomowane wydawnictwo Piper Verlag. Dzieje czterech pokoleń niezwykłych kobiet, o których losach przesądziły meandry historii, oczarowała pół miliona czytelników w Niemczech, otrzymała ponad 1600 recenzji na Amazon.de, z których średnia ocena wyniosła 4,5/5 gwiazdek, a prawa do przekładu zostały wykupione przez kilkanaście krajów. W roku 2016 polskiego wydanie powieści ukazało się nakładem wydawnictwa Insignis. Bohaterki „Miłości w czasach zagłady” jednak nadal skrywały przed czytelnikami wiele tajemnic, których odkrycia być może doczekamy się w kontynuacji pt. „Marlene”.

Monachium, lipiec 1944 roku. Marlene Kalten, przyjaciółka Debory Berchinger, stoi w milczeniu przed zbombardowaną kamienicą przy Prinzregentenplatz. Sądzi, że Deborah i jej mały braciszek Wolfgang nie żyją. Nic nie jest jednak w stanie złamać żelaznej woli Marlene, która odważnie rzuca się w wir walki i wkrótce staje się najbardziej poszukiwaną kobietą w Rzeszy. Poznaje niezwykłe osoby i nawiązuje wyjątkowe przyjaźnie, w końcu spotyka miłość swojego życia – mężczyznę, który nie dbając o własne życie, gotów jest zrobić wszystko, by uratować niewinne dzieci.

Wkrótce Marlene staje wobec tragicznego wyboru: może zmienić losy wojny i ocalić miliony ludzi, lecz ceną za to będzie śmierć mężczyzny, którego kocha.

Perfekcyjne połączenie thrillera i powieści historycznej. – „Welt am Sonntag”

Wielki manifest na rzecz pokoju, porywający i pełen pasji. – vorstadtleben.de

Marlene to silna kobieta, która stawia czoła wojnie, nie lęka się niebezpieczeństw i walczy o swoją miłość. Jestem absolutnie zachwycona i mogę tylko gorąco polecić lekturę tej powieści. – Annette Tracks, „The Huffington Post”

poniedziałek, 6 marca 2017

Miasteczko Darkmord

Znalezione obrazy dla zapytania miasteczko darkmord

Autor: Shane Hegarty
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Oprawa: twarda (czarne brzegi stron)
Liczba stron: 380
Cena okładkowa: 39.90 zł
Premiera: 09.01.2017

Książka którą dziś pragnę wam przedstawić, to pozycja przeznaczona dla młodziutkich odbiorców - +10. Czy taka stara krowa jak ja mogła polubić takie dzieło? Tak kochani! Miasteczko Darkmord dosłownie pochłaniałam, a nie czytałam "na raty". Kiedy tylko książka wpadła w moje dłonie, zasiadłam wygodnie w fotelu i rozpoczęłam lekturę. Kurczę, przez nią straciłam poczucie czasu! Obiad sam się nie ugotował, a mieszkanie dalej było nieposprzątane. Ja natomiast z zachwytem i wypiekami na twarzy śledziłam dalsze losy głównego bohatera, walczyłam z potworami i ciągle miałam ochotę na więcej. Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu serii, ale zanim to nastąpi, pozwólcie że przedstawię wam swoje odczucia po przeczytaniu Miasteczka Darkmord. Jestem świeżo po lekturze, więc te pozytywne emocje jeszcze we mnie ostro buzują ;)

Wlekąc się do domu, dotkliwie odczuwał ciężar tej odpowiedzialności.

Czy chcecie odbyć podróż do miasteczka zwanego Darkmord? Jeśli tak, to wiedzcie, że znalezienie go na mapie będzie mocno utrudnione, a prawie niemożliwe. To mała miejscowość, gdzie czas jakby stanął w miejscu i nie miał zamiaru płynąć dalej. Ludzie wierzą tutaj w legendy, baśnie i potwory. Turyści? Trafiają tutaj tylko ci, którzy być może zabłądzili. Takie jest właśnie Darkmord. Miasto wyróżnia jeszcze coś zupełnie niespodziewanego... Legendy. To różnego rodzaju potwory. Atakują Darkmord na potęgę, chociaż inne miasteczka pozostają zupełnie wolne od tych osobliwych kłopotów. Jedynym ratunkiem są łowcy Legend - zawsze skuteczni i ciągle gotowi do walki. Totalnym odmieńcem od przedstawionego idealnego obrazu łowcy jest Finn. Chłopak zdecydowanie nie nadaje się na reprezentanta tak zaszczytnego grona. Finn woli leczyć zwierzęta, a nie uganiać się za potworami. Tyle że ojciec ma wobec niego inne plany. Rozpoczyna szkolenie syna, aczkolwiek nic wielkiego z tego nie wychodzi. Czas upływa, Finn nie robi postępów, a ojciec otrzymał życiową szansę - propozycję dołączenia do Rady Dwunastu. Musi tylko dokończyć to, co rozpoczął... Jak potoczą się dalsze lody Finna? Czy chłopak pojmie wreszcie nauki, które przekazuje mu ojciec? Czy Legendy wreszcie opuszczą Darkmord?

Muszę przyznać, że obok takiej książki nie przeszłabym obojętnie. Czarne boki przykuwają wzrok i świetnie pasują do tematyki powieści. Jest tak samo mroczna i tajemnicza. Opis na okładce zaciekawił mnie na maksa, także nie trzeba mnie było namawiać zbyt długo na zajrzenie do wnętrza książki. Miasteczko Darkmord to pozycja idealna dla czytelnika w każdym wieku. Młodsi będą mogli odnaleźć w osobie głównego bohatera siebie samych, natomiast starsi otrzymają lekką, niezobowiązującą lekturę - taką idealną na wieczór przy kubku gorącego kakao.

Jeśli pierwszy tom serii jest tak udany, to ja już spodziewam się kolejnego sukcesu w najbliższym czasie. Shane Hegarty pisze językiem prostym, zrozumiałym, z odpowiednią dawką humoru. Jego opisy nie są zbyt rozwlekłe, długie, nudzące. Autor potrafi zaciekawić czytelnika. Pojedynki z potworami, tajemnicza przepowiednia... Ach, jest tutaj dosłownie wszystko! Z otwartymi ustami przyjęłam zakończenie powieści, bo książka wcale nie jest przewidywalna. Hegarty oczywiście pozostawia sobie pewną furtkę, więc wszystkie sprawy nie zostaną w tomie pierwszym wyjaśnione w stu procentach. Mamy pełną motywację do sięgnięcia po część drugą. I bardzo dobrze! 

Ciężko pracował, żeby zdobyć wiedzę niezbędną do bycia łowcą Legend. Nikt nigdy go nie ostrzegał, że w jego pracy zawodowej może się pojawić konieczność polowania na ludzi.

Główny bohater da się lubić. Chociaż czasami działa też na nerwy, a jego niezdarność mogłaby mnie doprowadzić do szewskiej pasji. Hugo - ojciec Finna, miał chyba mnóstwo cierpliwości ;) Na szczególne uznanie zasługują same Legendy. To one budują tutaj całe napięcie, aczkolwiek nie zrzucajmy na dalszy plan łowców. Jest i jeszcze Emmie, ale nie mam zamiaru wprowadzać w tym miejscu żadnych spojlerów. Przeczytacie, a sami się przekonacie o co biega ;)

Książkę mogę wam polecić z czystym sumieniem. Oczywiście w żaden sposób nie zmieni waszego życia, nie będzie punktem obowiązkowym w waszej biblioteczce. Jednak jeśli macie ochotę na niebanalną historię i coś do poczytania w ramach popołudniowego relaksu, Miasteczko Darkmord będzie idealną propozycją. Podsuńcie niniejszą publikację waszym dzieciom, rodzeństwu itp. Zobaczycie, iż będą skakać z radości i poproszą o więcej podobnych książek. Ja dzięki niniejszej pozycji zostałam oderwana od codzienności. Miałam okazję do pośmiania się, pobujania w obłokach i szczerze się z tego powodu cieszę. 

OCENA
5 / 5

Książkę możecie kupić z 33% rabatem - wpiszcie w koszyku zamówienia kod Darkmord

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Znak Emotikon

Logo Znak Emotikon

Girl Online solo

Znalezione obrazy dla zapytania girl online solo

Cykl/Seria: Girl Online
Autor: Zoe Sugg
Wydawnictwo: Insignis
Oprawa: twarda
Liczba stron: 348
Cena okładkowa: 39.99 zł
Premiera: 01.03.2016

To już trzeci tom serii Girl Online, autorstwa młodej vlogerki Zoe Sugg czyli Zoelli. Dziewczyna ma talent do tworzenia wspaniałych książek, chociaż na samym początku zupełnie nie byłam przekonana do jej dzieł. Wydawały mi się zbyt słodkie, przeznaczone dla głupiutkich nastolatek. Jednak pierwsze strony tomu pierwszego zmieniły moje podejście do serii o przygodach Penny. Muszę przyznać, że okładka jest niezwykle urocza. Będzie pięknie wyglądała na półce, jednocześnie pasuje do poprzednich części idealnie. Minęło sporo czasu od momentu, gdy przeczytałam Girl Online w trasie. Tak jak wspominałam, to już trzecia część serii. Poprzednie dwie skradły moje serducho, a jak wypadła Girl Online solo? O tym w dalszej części recenzji ;)

W życiu nie chodzi tylko o chłopców - fotografia pomoże mi to wszystko przetrwać. 
 
 Życie Penny się zmieniło, teraz jest singielką. Jej związek to już zamknięty rozdział, chociaż z ukochanym o imieniu Noah łączyło ją piękne uczucie. Cóż, tak to bywa w nastoletnim życiu. Jednak pomimo tego, że nie są już parą, Penny martwi nieobecność chłopaka. Noah zapadł się pod ziemię, co dodatkowo potęguję stres dziewczyny. Girl Online próbuje oderwać się od codziennych zmartwień, postanawia dalej rozwijać swoją pasję, jaką jest między innymi fotografia. Niestety sprawy komplikują się na potęgę! Jej przyjaciel Elliot przeżywa w domu niezłe piekło, a Penny stara się go pocieszyć. W życiu naszej bohaterki jest też miejsce na nowe znajomości. Aczkolwiek ze starymi kumplami też są niezłe kłopoty, bo Penny musi zmierzyć się z nielojalną przyjaźnią. To wszystko sprawia, że dziewczyna ma mnóstwo spraw do rozwiązania. Czy da radę? Możecie być pewni, iż Penny tak szybko się nie poddaje :)

Książkę przeczytałam w jeden wieczór i dziś chcę więcej! Niestety to już ostatni tom serii. Pozostaje mi tylko czekanie na kolejne dzieła Zoe Sugg, bo dziewczyna pisze wspaniale. Jej książki czyta się jednym tchem i aż nie można wyjść z podziwu, że autorka jest tak młodą osobą. Stworzyła wyrazistą bohaterkę, z którą może się utożsamić mnóstwo dziewczyn. Niemniej, każda część Girl Online nie zahacza o banał. Jest miejsce na dobry humor, wyrazistych bohaterów i wartką akcję. Podczas lektury nie nudzimy się ani chwili, tutaj ciągle coś się dzieje! 

Serce podskakuje mi w piersi, a potem zaczyna bić jak oszalałe. To przecież nie... To nie może być... Ale to on. To Noah Flynn.

Jeśli chodzi o bohaterów, to prym wiedzie oczywiście główna postać - Penny Porter. To blogerka, miłośniczka fotografii. Dziewczyna zmaga się z wieloma problemami, charakterystycznymi dla wieku dojrzewania. Postępuje jednak mądrze, kieruje się i sercem i rozumem. Oczywiście popełnia błędy, nie jest też idealizowana przez autorkę. Resztę bohaterów charakteryzuje wyrazistość. Nie bledną w starciu z Penny, stanowią wspaniałą ozdobę książki, a także ich autentyczność zasługuje na szczere uznanie. 

Pierwszoosobowa narracja sprawia, że możemy maksymalnie wczuć się w klimat powieści. Dzielnie towarzyszymy bohaterce do samego końca, uczestniczymy w jej życiu, obserwujemy poczynania Penny, a także poznajemy jej uczucia, plany. Girl Online solo, to ciepła, lekka i przyjemna książka dla czytelnika w każdym wieku. Nie martwcie się swą dorosłością! Ja sama nie jestem już nastolatką, a bardzo polubiłam całą serię. Autorka serwuje nam świetną historię o młodych ludziach, którzy mają swoje problemy i rozterki. Tutaj jest też miejsce na przemycenie niezwykle ważnych spraw - siła przyjaźni, obraz walki z przeciwnościami losu. Zoe Sugg ciągle pokazuje nam, iż warto walczyć o swoje marzenia. Warto być upartym i dążyć do celu. I chociaż wszystko się wali, trzeba zacisnąć mocno pięści i brnąć do przodu. Za to lubię i autorkę i główną bohaterkę.

OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję agencji AiM Media

 

Krótka historia nauki

Znalezione obrazy dla zapytania rm krótka historia nauki 
Autor: William Bynum
Wydawnictwo: RM
Oprawa: miękka
Liczba stron: 295
Cena okładkowa: 29.99 zł

Oto książka skierowana w stronę czytelnika w każdym wieku. Nie ważne, czy młody odbiorca ma "naście" lat, czy na jego włosach pojawiły się już pierwsze, siwe włosy. Krótka historia nauki to publikacja, która zainteresuje dosłownie każdego z was. I chociaż tytuł książki brzmi nieco poważnie, nie bójcie się niczego. 

Pozycję czyta się niezwykle przyjemnie, z ogromną lekkością i pełnym zrozumieniem autora. Takie dzieła lubię najbardziej. W sumie na co dzień sięgam po zupełnie inną tematykę. Fantastyka, literatura kobieca - to jest mój świat. Jednak od czasu do czasu warto przeczytać coś odmiennego. Coś, co z pewnością rozwija i dokształca zwykłego człowieka...

Krótka historia nauki została podzielona na czternaście rozdziałów. Każdy z nich dotyczy innej tematyki. Wspólnie z autorem przegalopujemy przez różne dziedziny nauki. To znakomita podróż do której nie trzeba się przygotowywać. Wystarczy tylko zasiąść wygodnie w fotelu z kubkiem herbaty w dłoni. William Bynum nie ogranicza się w opisywaniu konkretnej epoki. Przedstawia najsłynniejszych wynalazców, odkrycia już od czasów starożytnych, aż do współczesności. Nie skupia się jednak na ich dokładnym, wyczerpującym opisie. Nie ma takiej potrzeby! Zdecydowanie bardziej doceniam jego chęć uświadomienia nam, jak dane odkrycie wpłynęło na nasze życie, w jaki sposób zostało ono rozszyfrowane. To cenna, niezwykle wartościowa lektura.

Krótka historia nauki, to prawdziwa skarbnica wiedzy. Warto podsunąć książkę swojemu dziecku, bo autor posługuje się językiem prostym, zwięzłym. Nie ma tutaj typowego, charakterystycznego dla podobnych pozycji, naukowego tonu. Publikację czyta się z największą przyjemnością i prawdziwym zrozumieniem. Do tego zagadnienia zostały zaprezentowane bez zbędnego rozwlekania tematu. Autor nie nudzi, a w stu procentach zaciekawia czytelnika :)

 Jestem przekonana, że książka sprawdzi się świetnie jako prezent na każdą okazję. Będzie to wartościowy podarek, który ucieszy prawdziwego książkoholika. Rozwieje wątpliwości młodszego odbiorcy, odpowie na wiele nurtujących go pytań. Natomiast dla starszego będzie odskocznią od codzienności, chwilą na rozmyślania o otaczającym, pędzącym świecie. Wszak tak wiele rzeczy zostało już odkrytych, ale równie dużo czeka jeszcze na wynalazców...

OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu RM

 Znalezione obrazy dla zapytania rm wydawnictwo

środa, 1 marca 2017

Trzeci tom serii „Girl Online” Zoelli już w księgarniach!


Długo wyczekiwana powieść „Girl Online solo” to trzeci tom serii autorstwa Zoe Sugg – niezwykle popularnej vlogerki znanej pod pseudonimem Zoella. Pierwsza część cyklu pt. „Girl Online” pobiła wszelkie rekordy popularności w Wielkiej Brytanii, a sprzedaż w pierwszym tygodniu po premierze osiągnęła zawrotną liczbę 78 tysięcy egzemplarzy, dając Zoe tytuł najlepiej sprzedającej się debiutantki 2014 roku. Czytelnicy z niecierpliwością oczekiwali dalszych losów bohaterki powieści – sympatycznej Penny, która pod nickiem Girl Online dzieli się ze światem swoimi przemyśleniami. W roku 2016 ukazała się ciepło przyjęta kolejna część serii – „Girl Online w trasie”. 

Najnowsza powieść  – „Girl Online solo” – to także początek nowego rozdziału w życiu Penny – pełnego przygód, wyzwań i rozterek, którym tym razem będzie musiała stawić czoła w pojedynkę. Czy uda się jej zapomnieć o Noah, skoro wciąż prześladują ją wspomnienia? Co przyniesie ze sobą zaproszenie do Akademii Madame Laplage? W „Girl Online solo” wrócą znane już postaci: Megan, ucząca się teraz w londyńskiej akademii artystycznej oraz Elliot – najlepszy przyjaciel Penny, który bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje jej pomocy.

Z okazji premiery Wydawnictwo Insignis na swoim Facebooku zorganizowało konkurs, w którym nagrodami są egzemplarze najnowszej powieści Zoe Sugg oraz wyjątkowe kuferki z kosmetykami Zoella Beauty.

piątek, 24 lutego 2017

Zimowa miłość

Znalezione obrazy dla zapytania zimowa miłość rodzeń elżbieta 
Autor: Elżbieta Rodzeń
Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 464
Cena okładkowa: 35.90 zł
Premiera: 20.02.2017

Autorka mojej ukochanej Nocy świetlików powraca na rynek wydawniczy. Serwuje nam swoje kolejne dziecko, którego strasznie byłam ciekawa. Wspomniana wcześniej Noc świetlików skradła moje serducho, ale ta lektura przeznaczona jest raczej dla młodzieży. Zimowa miłość to zupełnie inna powieść. Pełna ciepła, miłości, no po prostu odmienna bajka, a właściwie świat realny. W nowości od wydawnictwa Zysk i S-ka nie znajdziecie ani grama fantastyki, lecz bohaterów z krwi i kości, którzy przypadną wam do gustu. Oczarowała mnie historia jaką prezentuje nam Elżbieta Rodzeń. Zanim jednak nieco dokładniej zdradzę wam swoje przemyślenia na temat Zimowej miłości, postaram się delikatnie zarysować fabułę - bez spojlerowania ma się rozumieć. 

 Poznaliśmy się w trakcie pierwszego semestru. Początkowo nie zwróciłam na niego uwagi. Byłam bardzo zaabsorbowana początkiem studiów...
 Bohaterami książki są Ania i Michał. Młodzi ludzie poznają się w dość nietypowych okolicznościach - na zajęciach w prosektorium. Upływ czasu obfituje w nawiązanie szczerej przyjaźni, która stopniowo przeradza się w prawdziwą, piękną miłość. Niestety los bywa przewrotny... U Ani zostaje wykryty rak piersi. Dziewczyna jest całkowicie załamana, jej życie legło w gruzach. Postanawia zerwać z Michałem. Nie chce by chłopak się nad nią litował, wszak może sobie znaleźć zdrową, piękną kobietę. Michał nie ma bladego pojęcia o chorobie Ani, więc nie rozumie jej decyzji. 
Obydwoje mieszkają w tym samym mieście, ale jakoś nie spotykają się na ulicy. Mijają lata... Michał samotnie wychowuje córeczkę, natomiast Ania nie ma żadnego mężczyzny u swojego boku. Los chce, by po szesnastu latach spotkali się po raz kolejny. Bohaterowie wyruszają na tę samą konferencję. Po skończonym zebraniu, wspólnie podróżują samochodem. Niestety mają wypadek. Od tej pory ich życie dramatycznie się zmieni. Wcześniej nie było usłane różami, ale teraz wcale nie zaznają sielanki. Czy Ania i Michał będą razem? Czy pomimo tak wielu problemów znów dadzą sobie szansę? 

 Opowieści miłosne to nie moja bajka. Oczywiście od czasu do czasu sięgam po podobne publikacje, ale żeby czytać je namiętnie? Nie, to zdecydowanie nie leży w mej naturze. Jednak z wielkiej miłości do autorki postanowiłam dać Zimowej miłości szansę. Dziś nie żałuję swojej decyzji. Książka okazała się być dla mnie fenomenalną lekturą! Jest tutaj naturalnie miejsce dla dużej dawki uczuć, aczkolwiek wzdychania głównych bohaterów nie przysłaniają prawdziwego sensu powieści. Pani Elżbieta Rodzeń umiejętnie nakreśla fabułę. Stopniowo wprowadza czytelnika w całą sytuację, może miejscami zbyt powolnie. Jednak to wszystko sprawia, że zachłannie przerzucamy kolejne strony, by poznać zakończenie Zimowej miłości. 

Zawsze chciałam mieć matkę. Jakąś matkę. Taką, która by mnie chciała. Nie miałam pojęcia, kim tak naprawdę była moja.
Autorka sprytnie łączy wydarzenia z przeszłości z teraźniejszością. Osadza akcję powieści w Polsce, a nie gdzieś na zagranicznej wyspie, czy w huczącym Nowym Roku. Wszak nasz kraj też może być wspaniałym tłem dla miłosnej historii. Drugim, bardzo znaczącym walorem książki, jest wiek bohaterów. W Zimowej miłości nie przeczytamy o parze napalonych na siebie nastolatków, a o dwójce dorosłych ludzi, których los ciężko doświadczył i pomiędzy którymi stopniowo rodzi się coś pięknego. Bardzo, bardzo kibicowałam Ani i Michałowi. Chciałam by coś wreszcie się im udało, by to długie czekanie zostało sowicie nagrodzone. A czy tak się stało? Oj, aż takich szczegółów nie mogę wam zdradzić ;) 

 Książka pozostanie w mojej pamięci. Z pewnością powrócę do niej za jakiś czas, bo przedstawiona tutaj historia, trafiła w moje serce, opanowała umysł i do tej pory nie chce z niego uciec... Elżbieta Rodzeń to potrafi. Autorka umie malować słowem, czarować czytelnika, chociaż w przypadku Zimowej miłości, nie ma nawet mowy o czarach i fantastycznych stworach. Jest prawda, normalność i w tym drzemie sukces książki. 

Nie pozostało mi nic innego, jak gorąco zachęcić was, a właściwie namówić do przeczytania Zimowej miłości w najbliższym czasie. Mówię wam, będziecie zachwyceni. Książka wywołała we mnie ogrom emocji. Tak jak wspominałam, nie przepadam za opowiastkami o miłości, ale ta historia jest wyjątkowa. Nie brak tutaj tematów trudnych, są wspaniali bohaterowie, a wszystko zostało okraszone odpowiednią ilością opisów. Nie potrzebuję niczego więcej. Brawa dla autorki!


OCENA
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu ZYSK I S-KA

 

Podbój

Znalezione obrazy dla zapytania podbój elle kennedy
 Tytuł: Podbój
Cykl / Seria: Off-Campus t.3
Autor: Elle Kennedy
Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 448
Cena okładkowa: 35.90 zł
Premiera: 13.02.2017

Na pojawienie się tej książki czekałam z wielką niecierpliwością. Poprzednie dwie części skradły moje serce, a pierwszy tom powędrował na moją osobistą listę prawdziwych ulubieńców. Seria Off-Campus po prostu udała się autorce. Każda pozycja literacka Elle Kennedy pozytywnie zaskakuje, a już Układ to prawdziwy majstersztyk. Jednak nie o Układzie dziś chciałam wam opowiedzieć, a o tomie trzecim. Podbój powala, powtarza sukces poprzednich dzieł! 

To ty sprawiasz, jak funkcjonuje twoje życie, kochanie.

Allie Hayes próbuje pozbierać się po rozstaniu z chłopakiem. Trzy lata związku sprawiły, że dziewczyna przyzwyczaiła się do obecności kogoś przy swoim boku, jednak kłótnie i wielkie wymagania zrobiły swoje. Allie powiedziała stanowcze "dość"! Zupełnie przypadkiem trafia do pokoju Deana - mega przystojnego hokeisty, prawdziwego playboya. Oczywiście nie pozostają wobec siebie obojętni i lądują w łóżku. Allie ma ogromnego, moralnego kaca, a Dean... ma ochotę na więcej. Dzieli ich praktycznie wszystko. Dziewczyna jest stanowcza i odmawia kolejnych spotkań. Dean postanawia za wszelką cenę zdobyć Allie-Cat, bo wyraźnie czuje do niej coś więcej. Tymczasem nasza bohaterka stopniowo przekonuje się do kampusowego kobieciarza. Zaczynają się spotykać, sypiać ze sobą w tajemnicy przed światem, ale zauważają też, że nie są wobec siebie zupełnie obojętni. To nie przygoda na jedną noc, jeden tydzień, czy jeden miesiąc. Pomiędzy tą dwójką rodzi się prawdziwa miłość!

Podbój przeczytałam w jeden wieczór i dziś pragnę więcej! Książka wciąga bezgranicznie, uwagę przykuwają barwni bohaterowie. Autorka ukazuje nam historię z punktu widzenia Allie i Deana. W ten sposób możemy maksymalnie wczuć się w klimat, poznać uczucia, problemy i rozterki bohaterów. Na szczególne uznanie zasługuje oprawa humorystyczna powieści. Wielokrotnie podczas lektury wybuchałam głośnym śmiechem, dialogi są przezabawne, ale też nie infantylne, pozbawione sensu. Jest i mnóstwo scen erotycznych, aczkolwiek nie budzą one w czytelniku niesmaku. To pikantna książka, przeznaczona raczej dla starszych odbiorców. 

Podbój to nie tylko lekka, niezobowiązująca historyjka dla znudzonych kobiet. Elle Kennedy porusza też problemy ważne, istotne we współczesnym życiu. Śmierć, choroba, zdrady, zerwania, to wszystko tutaj znajdziecie. Na nudę nikt narzekać nie powinien, chociaż oczywiście znajdą się pewnie przeciwnicy serii Off- Campus. Ja jestem zauroczona Podbojem, chociaż miałam pewne obawy, czy autorka utrzyma wysoki poziom. Dała radę :) Co do oprawy zewnętrznej, to czytałam wiele opinii na temat niezbyt udanej okładki książki. Mnie się podoba, jest taka romantyczna, wprowadzająca w klimat powieści. Cóż, każdy z nas ma swoje upodobania. 

Myślę, że potrzeba pewnego poziomu zaufania, by siedzieć obok kogoś i nie czuć palącej presji paplania.

Jeśli chodzi o głównych bohaterów, to z pewnością pozostaną oni w mojej pamięci przez długi, długi czas. Allie jest dziewczyną marzącą o idealnym, pełnym miłości i zrozumienia związku. Dąży do osiągnięcia sukcesów w życiu zawodowym, pragnie się spełniać jako aktorka. Polubiłam ją już od pierwszych stron książki. Natomiast Dean Di Laurentis, to typ lekkoducha, kobieciarza, do którego sama przekonałam się po pewnym czasie. Na początku okrutnie mnie denerwował, ale potem polubiłam tego szalonego faceta, który gdzieś w głębi serca skrył swoja wrażliwość i chęć znalezienia drugiej połowy. Obydwoje stanowią prawdziwą ozdobę powieści.

Podbój podbije wasze serca, stanie się wspaniałą lekturą na nudne, jeszcze zimowe popołudnie. Wspólnie z bohaterami przemierzycie meandry losu zwykłych, młodych ludzi. Będziecie świadkami rodzącego się uczucia, walki o marzenia. Strony książki przelecą wam przez palce, ale w głowie pozostanie fantastyczna historia o Allie i Deanie. Niby tak różni, a jednocześnie dopasowani niczym... puzzle. Tego nie możecie przegapić :)

OCENA 
5 / 5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu ZYSK I S-KA