niedziela, 12 stycznia 2014

52 zmiany. Zmień swoje życie tydzień po tygodniu.

52 zmiany. Zmień swoje życie tydzień po tygodniu

Tytuł: 52 zmiany. Zmień swoje życie tydzień po tygodniu.
Autor: Leo Babauta
Wydawnictwo: IUVI ( marka "imprint" wydawnictwa SQN)
Oprawa: miękka
Liczba stron: 183
Cena okładkowa: 19.90 zł

Dziś nie będzie o intrygach, romansach czy światach fantastycznych. Dziś pragnę wam przedstawić książkę, która gości u mnie od okresu przedświątecznego. Jestem z grona tych osób, które wraz z zakończeniem starego roku stawiają sobie doskonale wam znane noworoczne postanowienia. Wiadomo jak to z nimi bywa. Po około 15 stycznia większość planów legnie w gruzach. W moim przypadku też duża część postanowień po prostu została zepchnięta z piedestału i zaliczona do grona "zrobić potem". To "potem" praktycznie nigdy nie nadchodziło... Tak było na początku roku 2013, teraz jestem już mądrzejsza bo dzięki książce Babauta wiem co robiłam źle i dlaczego nie mogłam zrealizować z góry ustalonych zasad. 

Leo Babauta to autor jednego z najbardziej znanych blogów na świecie: Zen Habits. Tworząc książkę w której zawarł 52 najistotniejszych zmian, stał się nie tylko blogerskim guru, ale także człowiekiem który rozumie problemy i niepewności innych. Sam niejako przetestował te wszystkie zasady i wcielił we własne życie. Zastrzega by książki nie czytać w całości. Należy wybrać sobie dwa, trzy najbardziej interesujące zagadnienia, w spokoju je przeczytać, a następnie zacząć działać. Pośpiech jest wręcz zabroniony ! Osobiście zdecydowałam się na cztery zagadnienia, które wprowadzam do swego życia w miesiącu styczniu: jedno zmiana na jeden tydzień. Wiem, że z większą ilością nie dam rady. 

 1. Skończ z odkładaniem na później.
2. Zwolnij.
3. Joga, albo trening siłowy.
4. Czyść zęby nicią dentystyczną.

Może i niektóre zasady wydają się być śmieszne, lecz osoba nie mająca na tym polu problemów nie wie w czym rzecz. Autor niczego czytelnikowi nie narzuca, nie poucza, nie zwraca się naukowym językiem. Wszystko napisane prosto, zrozumiale i przejrzyście. Już dziś wiem, że osiągnęłam sukcesy i to w pierwszym miesiącu, a nadal mam chęć do pokonywania własnych słabości. Zaglądam codziennie do książki Babauta i traktuje ją naprawdę poważnie. Tylko silna wola, odpowiednie podejście do danej zasady mogą uczynić człowieka zwycięzcą. Teraz wiem co robiłam źle, dlaczego większość planów nie mogłam zaliczyć jako wypełnione i zrealizowane. Dzięki tej książce wiem, że nie jestem zwykłym beztalenciem, któremu nigdy nic nie wychodzi. Będę wprowadzać zmiany sukcesywnie, w takiej kolejności w jakiej zechcę, nikt nie narzuci mi tempa. Książeczka ma niewielki format tak więc z powodzeniem zmieści się w każdej torebce czy samochodowym schowku. Polecam mieć ją zawsze przy sobie i korzystać w dowolnej chwili. Cieszę się, że do mnie trafiła :)

OCENA
5 / 5 

środa, 8 stycznia 2014

Czas na Bibilię.





Nowy portal biblijny: www.czasnabiblie.pl
Idea nawiązuje do rosnącego coraz bardziej – zwłaszcza wśród młodych ludzi - zainteresowania Biblią. czasnabiblie.pl to przestrzeń dla rzetelnego i przystępnego poznania Słowa Bożego, miejsce dla dyskusji i modlitwy, ponieważ jesteśmy przekonani, że właśnie nadszedł Czas na Biblię!
Portal powstał jako odpowiedź na zachętę Jana Pawła II do rodzinnego czytania Pisma Świętego. Obejmuje różne środowiska i łączy je wokół Biblii oraz osoby i nauczania Papieża, który 27 kwietnia 2014 roku zostanie ogłoszony świętym.
Przygotujmy się na to wielkie wydarzenie, czytając w naszych domach Słowo Boże wraz komentarzami autorów, a przede wszystkim bł. Papieża.
Będzie to doskonałe wypełnienie jego życzenia i przyjęcie błogosławieństwa, którego udzielił na dwa tygodnie przed swoją śmiercią:


Z  serca błogosławię rodzinom, które wspólnie czytają słowo Boże - Jan Paweł II, 19 marca 2005 r.

wtorek, 7 stycznia 2014

Zabawka Boga.

Zabawka Boga
Tytuł: Zabawka Boga
Autor: Tadeusz Biedzki
Wydawnictwo: Bernardinum
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 328
Cena: 39.90 zł 
Wiecie co, miałam pewne opory przed lekturą tej książki. Lubię dzieła podróżnicze, ale nie tak by czytać je non stop. Literatura o tematyce religijnej też gdzieś tam u mnie została zepchnięta na dalszy plan. Tytuł zaciekawił mnie ogromnie, a zabawka Boga stała się chyba najbardziej tajemniczym przedmiotem od wielu miesięcy, który chciałam koniecznie poznać. Jeszcze przed świętami zasiadłam w fotelu z dziełem Tadeusza Biedzkiego i ... przepadłam na wiele godzin nie odbierając sygnałów dobiegających ze świata realnego. 

Autor rozpoczyna swą opowieść w momencie otrzymania listu od przyjaciela. Dowiaduje się z niego, że koniecznie musi wyruszyć w podróż by odnaleźć zabawkę Boga. Nic jednak nie jest tak łatwe jakby się wydawało. List zawiera więcej zagadek niż jasnych informacji, ale na szczęście Biedzkiemu towarzyszy żona Wanda, która pomaga rozwikłać tą tajemnicę. Dosyć szybko czytelnik dowiaduje się, że zabawką jest najzwyklejszy drewniany osiołek. No może nie taki zwykły bo wykonany przez samego Józefa dla małego Jezusa. Autor podąża drogą Maryi i Jana (zmierzających do miasta Efez), po to by odnaleźć małą skrzynkę, a w niej drewniany wizerunek zwierzaka. Droga ta wiedzie przez wiele słynnych miast Jerozolimę, Betlejem, Damaszek i wiele, wiele innych. Czytelnik zostaje również przeniesiony do czasów, gdy od odejścia Jezusa do swego Ojca minęło siedem lat. Poznaje życie niektórych Apostołów, którzy głoszą naukę Mesjasza. Osiołek wraz z Maryją "wędruje" do celu, a następnie trafia w ręce m.in. Jefraima, Alfeusza. W końcu skrzynka z zabawką Boga jest w posiadaniu brata Rajmunda z Zakonu Templariuszy. Stąd już krótsza droga do czasów teraźniejszych, do roku 2010, kiedy to Tadeusz Biedzki otrzymuje list. Czy uda mu się znaleźć legendarny przedmiot ? A może przyjaciel na próżno nakazał Autorowi poszukiwać małego, drewnianego osiołka ? Tego dowiecie się z lektury tej pasjonującej książki.

Jestem zachwycona tym co stworzył Biedzki. Nie jestem wielką fanką książek o tematyce religijnej, ale tą dosłownie pochłaniałam. Przepiękne ilustracje też robią swoje :) Czytałam, czytałam i chciałam więcej ! Dzięki książce "Zabawka Boga" mogłam spojrzeć na ówczesne problemy Kościoła: prześladowania, herezja. To także obraz wojen, krucjat, moment zdobywania władzy przez niewiernych, zburzenie Jerozolimy. Książka jest idealna dla osób, które chcą odkryć coś więcej na temat chrześcijaństwa. To również okazja do zastanowienia się nad tym jak mocna jest nasza wiara w Boga. Finał książki jest bardzo zaskakujący, ale tego już wam nie zdradzę ;) Zachęcam do lektury każdego, nie tylko miłośnika książek o takiej tematyce. Nie samą fantastyką czy romansami człowiek żyje. 

OCENA
5 / 5

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Kwadrans.

Kwadrans
Tytuł: Kwadrans
Autor: Emilia Kiereś
Wydawnictwo: Akapit Press
Oprawa: twarda
Liczba stron: 233
Cena: 30.90 zł
Rozmowa z dzieckiem o przemijaniu należy do tych najtrudniejszych. Tak małej istotce trudno zrozumieć, że kiedyś mama, tato, babcia, dziadek odejdą, a ono samo stanie się dorosłym. Upływający czas jest zagadką pasjonującą nie tylko naukowców, ale i pisarzy. Emilia Kiereś postanowiła przybliżyć młodym czytelnikom istotę czasu, a tym samym stworzyć lekko baśniową historię. Okładka jak widać idealnie nawiązuje do tematyki, a podział rozdziałów jest świetnym podkreśleniem i oddzieleniem dwóch historii w jednej książce. 

"Kwadrans" to splot dwóch opowieści. Czas teraźniejszy i przeszłość wiążą się ze sobą i są od siebie zależne. Jednym z bohaterów jest nastoletni chłopiec o imieniu Filip. Wprowadzając się do nowego mieszkania znajduje pewien kluczyk służący do nakręcania zegara. Po pewnym czasie odnajduje i ten zegar do którego pasuje tajemniczy przyrząd. Kolejną postacią jest Ludwika. Dziewczynka chora na serce i czująca zbliżający się moment odejścia... Jej brat, przyszły zegarmistrz spotyka Zegarmistrza Zegarmistrzów, starca zawiadującego zegarem, (sercem) każdego człowieka. Chłopak postanawia wykraść ten "należący" do Ludwiki, naprawić go, a tym samym wyleczyć chore serduszko dziewczynki. Niestety takiego przyrządu nie da się zreperować jak najzwyklejszego czasomierza, który nosi się np. na ręku... Każdy z tych bohaterów pomimo tego, że nie zna się osobiście ( Filip żyje w czasach teraźniejszych, Ludwika i jej brat sto lat wcześniej), wpływa na los nie tylko swój, ale i drugiej osoby. Czy Ludwika wyzdrowieje, a Filip będzie mógł zatrzymać odnaleziony zegar wraz z kluczykiem ? 

Autorka stworzyła powieść w której czytelnik może wędrować pomiędzy wiekami. Raz towarzyszy Filipowi w czasach aktualnych, a raz Ludwice oraz jej bratu w ubiegłym stuleciu. Historia rozgrywa się ciekawie, a o nudzie nie ma nawet mowy. Książkę dosłownie się pochłania. Napawa czytelnika tajemniczością i zachęca do odkrywania, rozwiązywania zagadek. Minimum nużących opisów, sporo dialogów, wartka akcja, to coś co zachęca młodych do lektury. Emilia Kiereś maluje słowem tak jak jej mama, Małgorzata Musierowicz. Język powieści prosty, zrozumiały. Nawet gdy akcja rozgrywa się sto lat temu, każdy detal jest jasny dla dziecka. W książce znalazłam masę sentencji, które są godne zapamiętania. Wynotowałam je sobie w specjalnym zeszycie by nie zginęły w tłumie :) Książkę polecam nie tylko dzieciom, ale i dorosłym którzy zagubili się w pędzie teraźniejszości i praktycznie zapomnieli o czasie, który szybko przelatuje przez palce. Zegar brutalnie odmierza sekundy, nie oszukuje i nie ma możliwości się zatrzymać...

OCENA 
5 / 5

niedziela, 29 grudnia 2013

Bajki dla Marysi i Alicji

Bajki dla Marysi i Alicji
Autor: Tomasz Sakiewicz
Wydawnictwo: M
Oprawa: twarda
Liczba stron: 212
Cena okładkowa: 49.90 zł

Pięknie wykonana książka spodobała się moim maluszkom i z chęcią zaglądają do niej każdego dnia. Oczywiście muszę im wieczorem przeczytać chociaż jedną bajeczkę, ale samodzielne przekładanie stron ma swój urok ;) Na okładce zamieszczono błyszczące elementy ( tytuł, gwiazdki). Z przyjemnością obserwuję jak dzieci gładzą magiczne nadruki i uśmiechają się leciutko ;) 


Autorem tego tomiku bajek jest pan Tomasz Sakiewicz mężczyzna na co dzień twardo stąpający po ziemi, ale w głębi duszy prawdziwy poeta, który bezgranicznie kocha swe córeczki Alicję i Marysię. To właśnie dla tych dwóch pannic stworzył dwadzieścia dwie bajeczki, które urosły do rangi ponad kilkusetstronicowej książki. Nie są one długie, więc nie mogą znudzić niecierpliwego smyka. Każda z opowieści pana Tomasza opatrzona została wspaniałymi ilustracjami przyciągającymi wzrok dziecka.




Akcja w baśniach rozgrywa się w tzw. naszym świecie, świecie teraźniejszym. Nie ma więc staromodnych zachowań ludzkich, trudnych sformułowań, często niezrozumiałych dla dziecka. Pewnie dlatego każda bajeczka pochłaniana jest przez małego czytelnika z wielką przyjemnością. Autor to człowiek obdarzony niesamowitą wyobraźnią, sama w życiu nie wpadłabym na wiele elementów występujących w treści (np. hola- cola :)) Na kartach książki przewijają się krasnoludy, wróżki, skrzaty i inne fantastyczne stwory. Moje maluchy zapałały uwielbieniem w stronę Osiołka, który przez głupotę jednej z dziewczynek stracił życie. Polubiły także Urwipała, krasnoludka stającego się nieocenioną pomocą domową :) 
Książka napisana została językiem prostym, jej odpowiednia treść wyzwala w dziecku pokłady ciekawości oraz lawinę pytań. Dlaczego tak się stało, po co itp. Bajki pana Tomasza są więc okazją do rozmowy z dzieckiem na tematy ważne i często trudne do wyjaśnienia. 
Oczywiście opowiadania zawierają morał skłaniający do przemyśleń i analizowania. Książeczka otwiera przed dzieckiem świat fantastyczny, pełen marzeń z pewnością rozwija wyobraźnię. Sama uwielbiam bajki, więc trzymanie w dłoniach dzieła pana Tomasza oraz poznawanie nowych opowiastek jest i dla mnie potężną dawką radości. Autor uświadomił mi, że w każdym dorosłym drzemie mały dzieciak, który po całym dniu pracy, kończąc nudne zadania, jest wprost spragniony tego typu historii...

OCENA
5 / 5

piątek, 27 grudnia 2013

Kopalnie króla Salomona.

Autor: H. Rider Haggard
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 316
Cena: aktualnie 26.50 zł do kupienia tutaj

Są takie książki które można czytać wiele, wiele razy a one nigdy się nie znudzą. Są też takie dzieła, które po obejrzeniu ekranizacji w kinie lub telewizji przeżywają drugą młodość. Te cechy łączy książka "Kopalnie króla Salomona". Ja po obejrzeniu filmu o tym samym tytule z Patrickiem Swayzem w roli głównej tak zapałałam chęcią przeczytania książkowej wersji, że koniec końców swe pragnienie ziściłam. Wydawnictwo Zysk i S-ka oddało czytelnikowi do dyspozycji pięknie wykonaną książkę, z ciekawą okładką i idealnie oddzielonymi rozdziałami. Każdy z nich jest kopią mapy prowadzącej do skarbu. Teraz wypada zamieścić parę słów odnośnie samej fabuły książki. Zdaje sobie sprawę, że wielu z was zna tą historię, ale są wyjątki takie jak ja, które miały przyjemność poznać Allana Quatermaina tylko przez pryzmat szklanego ekranu. Trzeba jednak zaznajomić się z książką należącą do grupy znanych i lubianych przez wiele pokoleń :)

Akcja powieści rozgrywa się w Afryce. Trzech mężczyzn postanawia wyruszyć w podróż by odszukać pewnego dżentelmena nazwiskiem Neville. Allan Quatermain, Hanry Curtis i kapitan Good wiedzą, że wyprawa nie będzie należała do najłatwiejszych. Nieville jest bratem Curtisa i wszystko wskazuje na to, że wyruszył przez pustynię by się wzbogacić. Jego celem z pewnością są kopalnie króla Salomona pełne diamentów. Wielu śmiałków wyruszyło w niebezpieczną podróż lecz żaden nie wrócił stamtąd żywy by opowiedzieć całą prawdę dotyczącą tego tajemniczego miejsca. Quatermain jako właściciel mapy prowadzącej do kopalni staje się idealnym towarzyszem dla Curtisa, który za wszelką cenę pragnie odnaleźć brata. Kapitan Good to mężczyzna dbający o swój wygląd nawet na nieprzebytej pustyni... Czy odnajdą Nevilla i słynną kopalnię ? Czy staną się obrzydliwie bogaci i co ważne, czy uda mi się z powrotem dotrzeć do domu ? Tego dowiecie się z lektury dzieła Haggard'a.

Bardzo lubię książki przygodowe. Jako dziecko zaczytywałam się w przygodach Tomka Wilmowskiego więc będąc dorosłą kobietą nie mogę o swej miłości zapominać. "Kopalnie króla Salomona" jako dzieło pisane troszeczkę odbiega od wersji filmowej. W książce akcja toczy się dość mozolnie i jeśli oczekujecie efektu jak u Indiany Jonesa to niestety możecie być rozczarowani. Autor skupił się na dokładnych opisach, a dialogów jest jak na lekarstwo. Nie powiem żeby mi to zbytnio przeszkadzało, ale młodszy czytelnik może zostać odrobinę znudzony. Język trąca archaicznością, także kto szuka nowoczesności również będzie niepocieszony. Czasami się nudziłam, ale w większości nie miałam ochoty odkładać wieczorem książki na półkę. Haggard oddał tajemniczość całej wyprawy, zaciekawił czytelnika obrazem mieszkańców niezbadanych dotąd krain. Wyobraźcie sobie, że miejscami tak się śmiałam podczas czytania, że aż domownicy spoglądali na mnie z boku ;) Moment opowiadający o zadziwieniu tubylców na widok sztucznych zębów Gooda bezcenny! Tak więc nie zabrakło i humoru w dobrym smaku.

Książkę oceniam jako udaną pomimo tych długaśnych opisów i starodawnego języka. Traktuje ją jako klasykę i tak naprawdę cieszę się, że miałam okazję poznać taką sławę :) Bohaterowie są postaciami barwnymi, sympatycznymi, każdy z nich posiada ciekawą osobowość. Uważam, że każdy miłośnik książek przygodowych powinien poznać "Kopalnie króla Salomona" jako wyznacznik "czytadła" o wysokiej jakości.

OCENA
3,5 / 5

wtorek, 24 grudnia 2013

Życzenia...

WSZYSTKIM MOIM KONTRAHENTOM JAK I RÓWNIEŻ CZYTELNIKOM,
PRAGNĘ ZŁOŻYĆ NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA. NIECH TEN WSPANIAŁY CZAS UPŁYNIE WAM W SPOKOJU, RADOŚCI I WZAJEMNEJ MIŁOŚCI. NOWY ROK 2014 NIECH BĘDZIE PASMEM SUKCESÓW I ZYSKA MIANO JESZCZE LEPSZEGO OD TEGO MIJAJĄCEGO :)

WESOŁYCH ŚWIĄT !!!