poniedziałek, 7 października 2013

Długo i szczęśliwie.

Autor: Susan May Warren
Wydawnictwo: Replika
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości portalu Projekt Wyprawka
Oprawa: miękka
Liczba stron: 348
Cena: 34.90 zł

Gdyby każde marzenia się spełniały, ludzie na świecie żyliby w wielkim szczęściu. Jednak z czasem wszystko stałoby się zbyt nudne, a przez to nie bylibyśmy już  niczym zaskakiwani. Dlatego nawet mała rzecz, która po wielu trudach staje się osiągnięciem, budzi w człowieku wiele radości i buduje chęć do dalszego działania.

Mona Reynolds jest przykładem kobiety, która uparcie dąży do spełnienia swych pragnień pomimo niekończących się przeciwności losu. Wprawdzie idzie przez życie bez mężczyzny u boku, ale ma zawsze przy sobie najukochańszą przyjaciółkę Lizy. Dwie kobiety postanawiają odrestaurować dziewiętnastowieczny dom w urokliwym miasteczku Deep Haven , po to by stworzyć wyśnioną Księgarnię i Kawiarnię u Progu Nieba. Oczywiście jak na kobiety przystało, remontowe prace sprawiają im niemały problem. Wbijanie gwoździ, wymiana drewnianych desek to nie zadania dla pań. Na szczęście do miasteczka przybywa tajemniczy Joe Michaels, który okazuje się być prawdziwą " złotą rączką". Mona nie namyślając się długo prosi mężczyznę o przysługę. Joe zamieszkuje wraz z dwójką przyjaciółek w zamian za zaoferowane miejsce pracy. Jednak z biegiem czasu okazuje się, że mężczyzna skrywa jakąś tajemnicę, a i Mona nie jest zbyt otwartą, wylewną osóbką. Liza ma natomiast swoje życie, ale nie spuszcza z oka  przyjaciółki :) 
Stopniowo pomiędzy mężczyzną a Moną nawiązuje się nić porozumienia , a po pewnym czasie uczucia biorą górę. Co jednak stanie się gdy wszystkie tajemnice zostaną rozwikłane? Czy uda się zbudować związek na tak pochyłym gruncie ? 

Jestem pewna, że nawet sielska i barwna okładka zachęci czytelniczki do lektury. Wprawdzie za romansami nie przepadam, ale to co stworzyła Warren całkowicie zmieniło moje wyobrażenie o tymże gatunku literackim. Autorka stopniuje napięcie w sposób umiejętny, by czytelnik w każdym momencie lektury był zaskakiwany. Dosłownie snuje swą opowieść tak przekonująco, że możemy uwierzyć w istnienie tych postaci. Osobiście ogromnie spodobała mi się Mona... Jest to silna osobowość, bez cienia żalu do świata o jakiekolwiek niepowodzenia, pełna ciepła i miłości w stosunku do bliźnich. Czasem potrafi tupnąć nogą, ale chyba jak większość kobiet :) Tym co może nie przypaść do gustu reszcie odbiorców, to dosyć częste odwołania do Pisma Świętego i duża zawartość jego fragmentów w tekście książki. Ja nie mam nic przeciwko, a wręcz jestem takim działaniem autorki zafascynowana, ale wiem, że znajdą się krytykanci. 
" Długo i szczęśliwie " jest niby taką bajkową historyjką, lecz przy głębszym zastanowieniu porusza bardziej skomplikowane tematy. Ukazuje Nam konieczność przebaczania, wręcz nakazuje by zrezygnować z życia w winie i ciągłym gniewie na drugiego człowieka. Autorka obrazuje jak powinien żyć prawdziwy chrześcijanin i sądzę że dla wzmocnienia ,zrozumienia przekazu podsuwa czytelnikowi właśnie cytaty z Biblii. 
Książkę pełna takiego ciepła, które ogarnia czytelnika podczas czytania, dosłownie pochłonęłam z wielką przyjemnością, chociaż tak jak wspominałam preferuje inne gatunki. Myślę, że większość kobiet zrozumie jej wymiar i dzięki temu misja autorki zostanie wypełniona w zupełności... 

niedziela, 6 października 2013

Król zwierząt.

Autor: Małgorzata Kur
Wydawnictwo: Bis
Oprawa: twarda
Liczba stron: 24
Cena: 20 zł 

Pewnego dnia mały Kuba męczył się okropnie nad wypracowaniem z przyrody. Tytuł zadania brzmiał: " Do jakiego zwierzęcia porównałbyś swojego tatę ? ". Chłopiec miał naprawdę duży problem z określeniem podobizny taty gdyż w jego rodzinie podział ról jest troszkę inny. To mama zarabia pieniądze, chodzi do pracy i zawsze ma zbyt mało czasu na wszystko. Tato natomiast zajmuje się domem, Kubusiem i małą Lenką. Chłopiec dochodzi do wniosku, że tata z pewnością jest lwem. Po chwili jednak mamusia wraca z pracy i całe określenie zdaje się być w zupełności nie trafione. Podobnie sprawa wygląda z porównaniem do niedźwiedzia, geparda i sowy. Kubuś bardzo zmartwiony, nie poddaje się lecz ciągle szuka ...Chce zaskoczyć swym wypracowaniem szkolnych kolegów, a nawet i samą panią od przyrody. Po wielu próbach i godzinach namysłu, udaje mu się znaleźć tego unikalnego zwierzaka do którego można porównać tatę :) Zobaczycie z jak wielką trafnością chłopiec odnalazł właściwą podobiznę ;) 
Z pewnością dla wielu dzieci tato to najważniejsza, najlepsza osoba pod słońcem. Do niego można zwrócić się z każdym problemem, który z pewnością pomoże nam rozwiązać. Z biegiem czasu jednak latorośl odkrywa, że ojciec nie wie tak naprawdę wszystkiego i czasem też się myli. Nie znaczy to jednak, że traci w oczach dziecka, bo przecież w głębi serduszka kochamy go tak samo mocno jak przedtem. 
Książka jest pełną ciepła ,serdeczności opowieścią o małym chłopcu i ojcu. Niektóre porównania, spostrzeżenia Kuby są doprawdy śmieszne, a rysunki gwarantują odczuwaną przyjemność podczas czytania. Córce chyba najbardziej spodobała się ilustracja z tatą i dziećmi na ostatniej stronie książki. 
Jeśli chodzi o same strony, to imitują one jakby wyrwane kartki ze starego pamiętnika. Strasznie spodobała mi się taka odmiana, a i córka z ciekawością zagląda do książeczki przez zawartość we wnętrzu ślicznych, kolorowych ilustracji. 
Jeśliby skupić się na głębszym sensie opowiedzianej historii, to książka " Król zwierząt " jest takim niecodziennym obrazem kobiety pracującej i mężczyzny zajmującego się domem. Jak widać można podzielić role w ten sposób :) Ogólnie w dziele autorki zabrakło jakiegokolwiek przesłodzenia i idealizowania, a ukazano szarą codzienność i ... wady. Bo człowiek bez wad tak naprawdę nie istnieje.

sobota, 5 października 2013

Wot. 4

Okładka - Wot. 4

Tytuł: Wot. 4
Autor: Maria Budacz
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości portalu PUELLANOVA
Oprawa: miękka
Liczba stron: 120
Cena: 30 zł
Tyle słyszy się o emigracji rodaków za granicę kraju. Zazwyczaj wybierają oni na swój cel Anglię, Irlandię i Niemcy. Emigracja wiąże się z przystosowaniem do nowej, często zupełnie innej kultury, zwyczajów. Wiadomo, że do Polaka przylgnęło wiele cech pochlebnych lub odwrotnie, co również ułatwieniem na obczyźnie nie jest. Dużym problemem jest również niemożność porozumienia się w obcym języku. 
Książka o tajemniczym tytule " Wot. 4 " to opowieść o polskiej emigrantce, która z musu wyjechała do Anglii. Jak się pewnie wiele z Was domyśli, szkopuł tkwi w chęci zarobienia większej sumy pieniędzy. Bo tam łatwiej i zaczyna się z " czystą kartą" , to tok myślenia ogromu ludzi decydujących się na tak odważny krok. Na główną bohaterkę książki, czeka wiele przygód i dosłownie masa przeprowadzek. Zmienia pracę wielokrotnie, a na jej drodze stają inni emigranci, których historię poznajemy w dużym skrócie. Kobieta musi stawić czoła przekonaniom Brytyjczyków w stosunku do Nas. Dochodzi do wniosku, że jednak wielu Polakom przyjeżdżającym do Anglii, udaje się osiągnąć sukces. Niestety są i ci, którzy batalię przegrywają. 
Maria Budacz stworzyła interesujące dzieło, w bardzo dobrym stylu przedstawia wszystkie swe spostrzeżenia, przemyślenia. Całość jest błyskotliwa, sensowna i budząca zaciekawienie. Wprawdzie problem emigranta - tułacza został już mocno przewałkowany, ale czytelnik nie powinien czuć się znudzony. Książka wprowadza nowe światło i diametralnie inną stronę zagadnienia. 
Liczba stron Was nie przerazi, a każdy nowy wątek jest odpowiednio zaznaczony. Z ogromnym zaciekawieniem zaczytywałam się w przygodach emigrantki, bo problem nie jest mi tak zupełnie obcy... Często aż przecierałam oczy ze zdumienia na niektóre stereotypy. Polacy nie są znów tacy najgorsi, nie przesadzajmy ;) Podczas lektury można niepohamowanie buchnąć śmiechem, ale i zasmucić się gdy któraś z postaci staje na rozdrożu życia. Rozstania, nowe znajomości, miłość i tęsknota za tym co zostało w kraju... to wszystko znajdziecie w książce " Wot. 4 " Zachęcam do przeczytania.

środa, 2 października 2013

Cześć tato !

Tytuł: Cześć tato !
Autor: Józef Ratajczak
Ilustracje: Bohdan Butenko
Wydawnictwo: Mila
Oprawa: twarda
Liczba stron: 144
Cena: 24 zł do kupienia (tutaj)

Tym razem narratorem opowiadania jest mężczyzna. Dokładniej rzecz ujmując tato, który często w swej nowej roli nie może się odnaleźć, ale każdy dzień ze swą pociechą spędza z radością i wszędobylską miłością. 
Autorem, a tym samym bohaterem książki, jest pan Józef Ratajczak. Gdy na świat przyszedł jego syn Grzegorz doskonale zdawał sobie sprawę, że cały dom zostanie wywrócony do góry nogami, a błogi spokój i cisza będą tylko wspomnieniem. Opowieść rozpoczyna się w momencie narodzin szkraba. Potem poznajemy małego Grzegorza w wieku pięciu lat, lecz autor często powraca do przeszłości, wspomnień.
 Grześ to dziecko ciekawe świata, z głową pełną pomysłów i nie ukrywajmy skory do psikusów. W tym jednak tkwi fenomen rodzicielstwa :) Tato z dokładnością, niebiańskim spokojem tłumaczy, wyjaśnia  maluchowi meandry życia, a wszystko okrasza nutką żartu, porównań by latorośl pojęła w czym rzecz :)
Sam czytelnik nie nudzi się podczas lektury bo na każdym kroku zaskakiwany jest potężną dawką humoru, ale i również zostaje zmuszony do chwili refleksji. Wspaniałe ilustracje pana Bohdana Butenko umilają spędzany nad książką czas ,dają większą możliwość wyobrażenia całej sytuacji. 

Podczas czytania śmiałam się do rozpuku i myślę, że nie jestem odosobnionym przypadkiem :) Często byłam zadziwiona trafnością spostrzeżeń autora i jestem pewna w stu procentach, że wielu młodych tatusiów zgodzi się ze wszystkimi, a jeśli nie to z częścią odczuwanych uczuć, pojawiających się niepewności, problemów.
"Cześć tato " to pełna ciepła opowieść o ojcu i synu, o łączącej ich więzi, typowo męskich sprawach gdzie kobiety wstępu nie mają :) Tym razem mama nie jest osobą główną, lecz czai się gdzieś na uboczu, czuwa m.in. nad prawidłowym prowadzeniem domu. Tym razem to tato i dziecko są priorytetowymi postaciami ! 

Już sam wygląd książki wzbudza pozytywne emocje. Solidna okładka, szyte, śliskie strony, no i krótkie rozdzialiki, które można przeczytać dosłownie w biegu. Pozycja zadowoli zarówno kobiety jak i mężczyzn. Wprawdzie opowiada o perypetiach dziecka, ale ma w sobie głębszy sens więc raczej skierowana jest dla dorosłych miłośników literatury. Niech sięgną po książkę w głównej mierze świeżo upieczeni rodzicie oraz ci, którzy myślą że dziecko to istota zdolna tylko do picia, jedzenia i rozrabiania. W małym Grzesiu jest tyle mądrości, jak gdybyśmy mieli do czynienia z osobą nadzwyczaj dorosłą...

Książka zyskała miano najpiękniejszej w 2007 roku !!! 

piątek, 27 września 2013

Nina i Klątwa Pierzastego Węża.


Autor: Moony Witcher
Wydawnictwo: Olesiejuk
Oprawa: twarda
Liczba stron: 332
Cena: aktualnie tutaj 24.99 zł

To trzecia część przygód dzielnej Niny, małej alchemiczki. Dziewczynce udało się już zdobyć dwa Arkany, a tym samym zbliżyć się do możliwości uratowania Szóstego Księżyca Xorax. Jednak by w pełni osiągnąć sukces i uwolnić myśli dzieci, musi znaleźć kolejny. Niestety straszny hrabia Karkon wraz z burmistrzem, który tak naprawdę jest tajemniczym Pierzastym Wężem, dążą do tego by przeszkodzić Ninie, a tym samym usunąć ją z pola działania. Wnuczka Miszy jest jednak małą, dzielną osóbką nie rezygnującą tak szybko z zamierzonego celu. W walce z siłami zła, pomaga jej czwórka przyjaciół : Cesco, Dodo, Fiore i Roxy.

Po przeczytaniu dwóch pierwszych części byłam ciekawa co udało się osiągnąć autorce w trzecim tomie. No i cóż, nie zostałam oszołomiona czymś niebywale zaskakującym. Cała fabuła jest bardzo przewidywalna, świat wykreowany przez autorkę może i  barwny, ale w nieciekawy sposób przedstawiony czytelnikowi. Akcja toczy się w iście ślimaczym tempie, a przewracanie kolejnych kartek książki nie napawa mnie jakimikolwiek emocjami. Pominięcie opisów uczuć bohaterów nie wydaje się być dobrym pomysłem. Osobiście chciałabym poznać co przeżywa w danym momencie Nina. Autorka wprowadza także dwa wątki miłosne, czym może zaskarbić sobie przychylność u nastoletnich czytelników :) Nina zauważa że Cesco coś do niej czuje, a android Maks 10-p1 nie może zapomnieć o ciotce Andorze ;) 

Najgorzej jednak wygląda tłumaczenie. Wcześniej bajkowy stworek nazywany był Pąpusiem Mydlinkiem , w trzeciej części przemianowano go na Gąbka. Podobnie opiekunka Niny o imieniu Luba została przetłumaczona na Ljubę. Nigdy się z czymś podobnym nie spotkałam i takie nieścisłości uważam za mocno nieodpowiednie. 
Zakończenie jak to bywa w przypadku cyklu " Dziewczynka z Szóstego Księżyca" jest słabo rozwinięte i praktycznie może zostać uznane za koniec kolejnego rozdziału. Nie lubię negować dzieł książkowych, ale w tym przypadku nie da się postąpić inaczej. O ile ja kocham fantastykę, o tyle strasznie przemęczyłam się podczas lektury dzieła Moony Witcher. Niebawem ukaże się czwarty tom cyklu, ale wątpię że zdecyduje się na jego przeczytanie...


Książkowe upominki.

Dziś chciałam Wam zaprezentować książkowe egzemplarze, które otrzymałam na II spotkaniu blogujących mam w Krakowie (więcej informacji tutaj). 25 wrzesień 2013 będzie należał do moich najwspanialszych dni w roku, a to wszystko za sprawą przemiłych uczestniczek mityngu :)

OTO UPOMINKI OD PARTNERÓW SPOTKANIA:
















Recenzje której książki chcielibyście poznać w pierwszej kolejności ? 

poniedziałek, 23 września 2013

Ambasadoria

Tytuł: Ambasadoria
Autor: China Mieville
Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
Oprawa: miękka
Liczba stron: 468
Cena: 39.90 zł
Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak szalenie zaciekawiła mnie ,,Ambasadoria,,. Czytałam już szereg recenzji w których wychwalano dzieło China Mieville. Jest to moja pierwsza książka tego autora i tak naprawdę nie wiedziałam sama, czego mogę się spodziewać. Lubię, a wprost uwielbiam gatunek literacki science fiction ,pochłaniam wszystkie dzieła należące właśnie do tej grupy. Jednak zaliczenie ,,Ambasadorii,, do takiego przedziału jest dla mnie znacznym niedopowiedzeniem. To książka dotykająca problemów i zawirowań politycznych, określająca sytuacje społeczną. Zaskakuje czytelnika nie tylko ciekawą i porywającą fabułą, ale i także niecodziennym podejściem do tematu :) ,,Ambasadoria,, to takie mądre sci-fi i pomimo, że cały ten świat został wymyślony, to autor zawarł w książce wiele problemów , postaw ludzi, tak bliskich naszym zachowaniom.
Ambasadoria to miasto, stworzone na Ariece, zamieszkane przez ludzi. Ludzie jednak nie są tutaj pojedynczymi istotami myślącymi. Żyją oni w zgodzie z Ariekenami ( Gospodarzami) i jedyną barierą dzielącą dwa ,,narody,, jest Język. Łącznikami pomiędzy Gospodarzami, a ludźmi są tak zwani Ambasadorowie, klony stanowiące jeden umysł w dwóch osobach.
Avice Benner Cho jest zanurzaczką ,pełni rolę nawigatora na statkach podróżnych przemieszczających się ,,wiecznym nurtem,, . Po wielu latach i namowach męża, postanawia powrócić na swą planetę, a raczej ojczyznę. Miejsca gdzie żyją Ariekeni. To rasa wyjątkowych istot, całkowicie innych, a tym samym lepszych pod względem cywilizacyjnym ( nie znają kłamstwa !) . Avice zostaje przyjęta w Ambasadorii z wszelkimi honorami, jest traktowana na miano króla, który po wielu latach powrócił z tułaczki. Jednak utarty ,,porządek,, na planecie zaburzy pojawienie się osoby nadzwyczaj ciekawej. EzRa, nowy Ambasador różni się całkowicie od Avice, to on sprawi, że życie Ariekenów zmieni się i to na wielką skalę. Cała nadzieja w Avice, tylko ona może znów nakierować historię mieszkańców Ambasadorii na ten sam tor, którym toczyła się dotychczas.
Stwierdzam z czystym sumieniem, że książka ta nie należy do lektur lekkich. Jeśli nie macie ogromu wolnego czasu  na czytanie i sądzicie, że weźmiecie ,,Ambasadorię,, do ręki, zrozumiecie, mając głowę zaprzątnięta czymś innym, to nawet jej nie otwierajcie  :) Do tak specyficznej książki potrzeba naprawdę sporo wolnych chwil by ,,wbić się,, w tempo i zrozumieć odmienność dzieła Mieville. Jestem pełna podziwu dla autora, który posiada wprost fenomenalną wyobraźnię. Stworzenie świata Ariekenów, diametralnie inny język, masa nowinek, których na próżno szukać w innych książkach sci-fi, tego po prostu nie da się opisać. Czytelnik na początku zostanie z pewnością zaskoczony, a nawet przestraszony tym że nie rozumie pewnych elementów. Zapewniam jednak, iż w miarę czytanych stron wszystko się unormuje :) Stanie przed możliwością poznania ciekawych, intrygujących, a nawet trudnych do wyobrażenia bohaterów. Silna osobowość , wiedząca czego chce to cechy Avice, kobiety która z uległą damulką nie ma nic wspólnego. Mnie jej postawa się spodobała, ciekawa jestem jednak czy i Wy ją polubicie :)
,,Ambasadoria,, to dzieło napisane z wielkim rozmachem, przekraczające znacznie znane mi ramy gatunku science fiction. Pozostaje w pamięci, skłania do przemyśleń, a jednocześnie zachęca do powrotu za jakiś czas...