czwartek, 12 września 2013

Baśnie znad fiordów + CD.


Autor: Donata Dominik- Stawicka
Wydawnictwo: Małe Jeżyki
Oprawa: miękka
Liczba stron: 63
Cena: 47, 41 zł do kupienia (tutaj)
Moje dzieciaki uwielbiają baśnie. Zresztą nie znam dziecka, które by ich nie polubiło :) Mamy w domku oczywiście pozycje z utworami klasycznymi, lecz wiadomo że szybko się mogą znudzić przy codziennym czytaniu. Takie baśnie ze skutych lodem krain Północy, były więc dla nas miłą odmianą. Na początku dzieciaki obejrzały wszystkie rysunki, które są naprawdę wyraziste, barwne i godne podziwu.Potem przybiegły do mnie z książką i kazały sobie czytać. Niektóre imiona bohaterów są strasznie skomplikowane, ale tym właśnie charakteryzuje się literatura skandynawska. Tak jak u nas mamy Janków, Krzysiów i Tomków, tak np. w Norwegii słynni są Odyn, Freia, Loki itp. 
Dzieciom chyba najbardziej do gustu przypadły opowiastki o krasnoludach i dzielnym Odynie. Słuchały o ich przygodach z buziami otwartymi z ciekawości :) 
Oczywiście nie muszę Was przekonywać o wspaniałym wpływie bajek na umysł dziecka. Pobudzają wyobraźnię, ukazują prawidłowe wzorce społeczne oraz uczą odróżniać dobro od zła. Każda bajka ma morał, który wymaga zapamiętania i przynajmniej chwileczki zastanowienia. Do książki został dołączony audiobook. W krainę baśni, przeniesie właściciela niniejszej pozycji doświadczony lektor Marcin Pietrow. Warto ukazać dzieciom bajki inne niż te, znanych autorów. W końcu świat nie kończy się na dziełach Andersena czy też braci Grimm, chociaż oczywiście i tych twórców darzę niesłabnącą sympatią :) 

środa, 11 września 2013

Żywioły.

Tytuł: Żywioły
Autorzy: Alex Kava, Erica Spindler, J.T.Ellison 
Wydawnictwo: G + J
Oprawa: twarda
Liczba stron: 296
Cena: 29,90 zł
Kiedy zerknęłam na okładkę pomyślałam że we wnętrzu książki znajdę opowieść o groźnej burzy, siejącej spustoszenie w USA... Jednak po przeczytaniu dosłownie pięciu kartek okazało się, iż jestem w straszliwym błędzie. Alex Kava i pozostałe dwie autorki nie rozczarowały mnie i nie pozwoliły się nudzić podczas lektury:) Trzy Panie to mistrzynie thrillerów, ale nie tych kiepskiej jakości. Cała fabuła jest dokładnie przemyślana i nie stwarza odczuć typu ,,ale to już było,, Znacie to z pewnością i wiecie równie dobrze, że ten gatunek literacki trzeba po prostu polubić. 
Cała książka została podzielona na trzy części, każda napisana przez poszczególne autorki. Rozpoczyna Erica Spindler opowiadaniem o detektyw Mary Catherine Riggio. M. C. kobieta twarda, pewna siebie w obliczu strachu o swojego wybranka potrafi udać się w samo oko potężnej nawałnicy. Pragnie ustrzec Erica przed śmiercią z rąk psychopaty. Czy jej się uda ? Przekonajcie się same :) 
Następnie moja ulubiona autorka, Alex Kava zaskakuje czytelnika mrożącą krew w żyłach historią o walce dwóch kobiet z kartelem narkotykowym. Agentka FBI Maggie O' Dell i jej przyjaciółka Liz pomimo zakazów ze strony głównodowodzących udają się na pokład łodzi płynącej po rozszalałym morzu. Tam też odkrywają potężną ilość kokainy i ... dowiadują się jakie sekrety skrywa senator George Delanor- Ramos.
Na deser proponuję ostatnią historię autorstwa J. T. Ellison. W tym przypadku porucznik Taylor Jackson musi zmierzyć się ze zbrodniarzem, który przebywa z tysiącami ludzi w jednym pomieszczeniu. Za oknami ekskluzywnego hotelu, jak się pewnie domyślacie szaleje śniegowa burza, z tego miejsca nie ma ucieczki, trzeba przeczekać nawałnicę i stawić czoła niebezpieczeństwu jakie stwarza... kobieta mszcząca się za śmierć swoich najbliższych. 
Z tych trzech opowiadań najbardziej do gustu przypadło mi to pierwsze. Akcja jest wartka, nie nużąca. Natomiast dwa pozostałe są raczej przeciętne. Oczywiście poczujemy dreszczyk emocji, jednak w niektórych momentach czytelnik może dosłownie poplątać się w wywodach autorek :) Liczba postaci jest naprawdę potężna :) Myślę, że cała książka może spokojnie zyskać miano dobrej jakości thrillera psychologicznego. A jeśli chodzi o burzę, która naprawdę przetoczyła się przez Amerykę i zyskała nazwę Alberta Clipper, to jest ona tylko tłem wszystkich opowiadań. Nie dominuje, lecz napawa czytelnika dodatkowymi emocjami : niepewnością, zaskoczeniem, a czasami wręcz niezłym strachem! 
Polecam książkę jako lekturę na zimowe popołudnia. Ja z reguły nie czytam tego typu gatunku literackiego wieczorem :) 

wtorek, 10 września 2013

Najlepsze na świecie domowe jedzenie dla dzieci

Autorzy: Karin Knight, Tina Ruggiero
Wydawnictwo: Papilon
Oprawa: miękka
Liczba stron: 240
Cena: aktualnie 29,52 zł

Bardzo często zapominamy, że dziecko to nie mały dorosły. Podsuwamy mu dania, czasem z ogromną zawartością tłuszczu, soli i innych szkodliwych dla młodego organizmu składników. Bo przecież musi mieć siłę do codziennego biegania ! Sama pamiętam jak babcia podawała mi na talerzu górę klopsików i z uśmiechem na twarzy mówiła: ,,Zjedz wszystko bo musisz dużo rosnąć,,  Wiele razy złapałam się na tym, że podawałam synkowi na talerzu praktycznie identyczną porcję dania jak starszej córce... Spotkałam się często z niechęcią ze strony dzieci co do przygotowanych posiłków. Jednak by przemycić w ich jadłospisie odrobinę wartościowych składników, trzeba tak przygotować potrawy by maluch nie miał szans ich negować :) Do tego celu posłużyła mi właśnie ta książka kucharska. Znalazłam w niej ponad 200 przepisów na zdrowe dania dla niemowląt i małych dzieci. Każdy przepis jest napisany prostym i zrozumiałym dla mamy językiem, z łatwością przygotujemy w domku wybraną potrawę bez konieczności dodatkowego szperania na portalach kulinarnych. Na samym dole, każdego przepisu umieszczono dane na temat wartości odżywczej, dzięki czemu jestem pewna, że dostarczam swemu szkrabowi wszystkiego co potrzebuje do prawidłowego rozwoju. 

Mamy także podane różne propozycje metod gotowania- na kuchence lub w mikrofalówce. Przygotowanie dania zajmuje mniej niż 10 minut, nie pozwalam więc swoim maluchom na walenie łyżką po stole w celu przywołania mamy z talerzem :) 
Dodatkowo wiele z podanych przepisów ma gwiazdkowe oznaczenia. Takie kuchenne dzieło możemy zamrozić i w związku z tym zaoszczędzić swój czas i pieniądze. 
Na samym końcu książeczki znajdziemy tabelki ,, Co my tutaj mamy ?,, Jest to spis przepisów obok których zaznaczono gwiazdki, uwagi i pytanie ,,czy zrobić znów ?,, To świetne ułatwienie dla mam niemowląt, a i po wielu latach miło będzie powrócić do takich wspominek :) Wyobraźcie sobie, że mój mąż w okresie dzieciństwa po prostu nie tolerował szpinaku. Teraz za nim przepada i mógłby jeść taką ,,zieleninkę,, codziennie :) 

Oczywiście w pozycji nie zabrakło szeregu innych ważnych informacji dotyczących żywienia dziecka. Niektóre przepisy opatrzone zostały świetnymi i zachęcającymi do konsumpcji zdjęciami. Szkoda tylko, że pominięto wiele z nich i obrazowo nie ukazano każdej potrawy. 

Ta specyficzna książka kucharska spodobała mi się już od przerzucenia pierwszych stron i obecnie jest w stanie ciągłego użytku. W końcu każdej mamie przyda się garść wskazówek jak przygotować dla swojego dziecka odpowiedni posiłek by wykształcić w nim prawidłowe nawyki żywieniowe. 

niedziela, 8 września 2013

Suknia ślubna.

Autor: Rachel Hauck
Wydawnictwo: Święty Wojciech
Oprawa: miękka
Liczba stron: 384
Cena: 34, 90 zł
Ślub to najpiękniejsze wydarzenie w życiu kobiety. Już sam dobór sukni, kwiatów, dodatków jest prawdziwą przyjemnością i radością. Po wstępnych oględzinach książki doszłam do wniosku, że Rachel Hauck stworzyła z pewnością romans jakich wiele. To takie moje wstępne skojarzenie po pani w białej sukni na okładce:) Jednak wiele razy przekonałam się że pozory mylą. Oczywiście w książce znajdziemy wątek miłosny, lecz jest on tak poprowadzony by czytelnik czuł się w każdym momencie lektury zaskakiwany i by nie miał prawa nudzić się ani sekundy. 
Charlotte jest właścicielką salonu sukien ślubnych. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie niesamowity dar od Boga. Kobieta potrafi dobrać każdej przyszłej pannie młodej suknie, w której będzie się czuć idealnie w tym ważnym dla niej dniu. Niestety życie Charlotte przepełnione jest smutkiem i przeplatane przykrymi zdarzeniami. Sama nie ma szczęścia, lecz pragnie dać radość innym. Ma u swego boku narzeczonego Tima, ale niestety mężczyzna chce odwołać ślub gdyż nie jest pewien swych uczuć. Pewnego dnia Charlotta zdobywa tajemniczy kufer z ciekawą zawartością... Na dnie skrzyni znajduje najpiękniejszą suknie ślubną. Mimo tego, że ma już sto lat to nie widać po niej śladów użytkowania. Bohaterka książki postanawia odkryć jaki sekret skrywa ten cudowny strój.
Poznajemy także drugą narratorkę powieści, Emily. Dziewczyna żyła w roku 1912. Zmagała się z miłosnymi problemami, a i jej życie nie było usłane różami. Jak się pewnie domyślacie, Emily także była w posiadaniu wspaniałej ślubnej sukni. Co ciekawe nie tylko ona i Charlotte były jej właścicielkami, ponieważ przed nimi suknię odnalazły jeszcze dwie kobiety, które poznajemy.
Książka jest opowieścią nie tylko o miłości. To historia o problemach kobiet w czasach w których przyszło im żyć. Ciekawy ,,zabieg,, autora jakim było wprowadzenie dwóch narratorów sprawia, że czytelnik poznaje dwie postaci, ma możliwość ich porównania i zastanowienia nad postępowaniem każdej z nich. Suknia ślubna jest tylko podtekstem i nie ,,dominuje,, w powieści. To taki tajemniczy element rzadko spotykany w kobiecych książkach. Mnie osobiście podoba się postawa Charlotty , jej wiara w Boga, do którego w chwilach zwątpienia i słabości, często się zwraca. Świetna książka od której nie można się oderwać :) 

czwartek, 5 września 2013

Kabarety malucha + płyta CD


Autor: pod red. Katarzyny Bayer
Wydawnictwo: Małe Jeżyki
Liczba stron: 63
Oprawa: miękka
Cena: 49, 90 zł do kupienia (tutaj)
Książeczka jest przeznaczona jako materiał dla nauczycieli przedszkolaków, ale przecież i w domu możemy urządzić małe przedstawienie. Wystarczy mieć pewien pomysł, proste rekwizyty wykonane własnoręcznie, zaangażować do zabawy całą rodzinę i gotowe ! 




Pozycja zawiera zabawy i przedstawienia dla gości które pojawiają się w przedszkolu. Jest coś na rozpoczęcie roku szkolnego, coś z okazji Dnia Matki, jak i oczywiście skecz na Dzień Dziecka. Każdy scenariusz wymaga zaangażowania kilku osób z publiki. W ten sposób dziecko nabiera towarzyskości i staje się zdecydowanie śmielsze :) Naturalnie nie zabraknie piosenek ! Do każdego utworu jest odpowiednia zabawa polegająca na wykonywaniu określonych gestów wymaganych do sytuacji. Na płycie CD znajdziemy ścieżki dźwiękowe, oraz testy, zagadki do rozwiązania i śmieszne prezentacje obrazkowe. Prezentacje można tradycyjnie wyświetlić na komputerze czy rzutniku, jak i również wydrukować. 
Książeczka przydaje nam się podczas chłodniejszych dni. Córka nauczyła się już kilku dialogów z przedstawień i przy każdej możliwej okazji zaczyna je recytować. To właśnie idealnie skomponowane rozmówki, piosenki i zabawy, są sukcesem książki ,,Kabarety mlucha,, Pani Katarzyna Bayer stworzyła idealną pozycję dla przedszkolaków. Nie zostaną zaskoczone trudnymi słówkami, wymagane rekwizyty są proste i niekosztowne. Dzięki takim zabawom szkraby rozwiną swe zdolności aktorskie, poćwiczą pamięć i oczywiście zintegrują się z resztą grupy. Polecam książkę nie tylko dla nauczycieli, ale także dla każdej mamy, by nigdy nie została zaskoczona postawą nudzącego się w domu dziecka :) Obraz córki, która z uśmiechem na ustach nuci  ,,Hej, ho, maszerujemy, do przedszkola idziemy.,,- bezcenny :) 

poniedziałek, 2 września 2013

Światełka i dźwięki.

Autor: praca zbiorowa
Wydawnictwo: Olesiejuk
Cena: 29,90 zł 
Oprawa: książka całokartonowa
Liczba stron: 8
Format: 16x15,5 cm












Z tyłu książeczki znajduje się bateria...


Arturowi nowe książeczki przypadły do gustu. Mimo tego, że ma już więcej niż jeden rok to i tak z uwagą śledził migające światełka i przysłuchiwał się wydawanym dźwiękom. Książeczka ma idealny format dla dziecka, umożliwiający mu samodzielne trzymanie w rękach pierwszej lektury. Zaokrąglone kształty gwarantują bezpieczeństwo. Grube, tekturowe karty pozwalają na łatwe ich przekładanie nawet kilkanaście razy w ciągu dnia. Zapewniam ,że po naszych książeczkach nawet nie ma śladu częstego użytkowania ,chociaż synek codziennie do nich zagląda :) Pastelowe kolorki, uśmiechnięte buzie na stronach zachęcają do zapoznawania się z taką pozycją, a minimum zdań nie przytłacza małego czytelnika. W końcu jest to książeczka skierowana dla maluszków od pierwszego roku życia :) Światełka i efekty dźwiękowe, napawają dziecko radością i przyciągają uwagę. Melodyjki nie są głośne ! 
Uwielbiam patrzeć na mojego smyka gdy z ciekawością i uśmiechem na twarzy wita codziennie tą serię książeczek. Najwidoczniej spodobały mu się bezgranicznie :) 

Misiek i fałszerze czekolady.

Tytuł: Misiek i fałszerze czekolady
Autor: Anna Gras
Liczba stron: 122
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Grodkowskie

Cena: 14,99 zł
Misiek, a właściwie Michał Kubik to jedenastolatek z ogromnym apetytem. Uwielbia jeść w szczególności słodycze, a te pochodzące z Ameryki od taty, pochłania w mgnieniu oka. Postura Miśka nie spotyka się z akceptacją rówieśników i starszych, szkolnych kolegów. Kiedy dyrektor wybiera Michała do reprezentowania szkoły w konkursie ,,Szkolny smakosz,, chłopiec ma pewne obawy czy mu się powiedzie, ale po wielu namowach zgadza się wziąć udział w rozgrywkach międzyszkolnych. Podczas turnieju idzie mu doskonale, rozpoznaje wiele potraw mimo zawiązanych oczu. Jednak kiedy Misiek otrzymuje do wypróbowania czekoladę pod nazwą ,,7 niebo,, wypluwa ją i twierdzi , że to najzwyklejsza podróbka prawdziwego wyrobu. Niestety nikt mu nie wierzy, a wszyscy uważają że chłopak po prostu nie potrafi przegrywać i nie rozpoznał ostatniego produktu jakim była wspomniana marka czekolady. Misiek jednak chce uświadomić kpiącym z niego ludziom ,że ma racje i swój honor. Po usilnych poszukiwaniach fałszerzy czekolady natrafia na ich trop i postanawia ostatecznie się z nimi porachować, a tym samym dowieść swej prawdy. 
Książka jest skierowana dla czytelników w wieku podobnym do Miśka :) Została napisana prostym, zrozumiałym dla młodego czytelnika językiem. Pojawia się wątek kryminalny, ogromna dawka humoru i wartka akcja, która trzyma w napięciu do ostatniej kartki. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, wystarczą dosłownie dwa wieczorki na całą lekturę :) Nie jest ona jednak bezsensownym czytadłem dla młokosów. Porusza problemy nastolatków z którymi boryka się naprawdę duża ich część :brak akceptacji ze strony rówieśników, brak pewności siebie, rodzinne problemy. 
Polecam nie tylko tym najmłodszym czytelnikom, bo sama z wielką przyjemnością poznałam osobę Miśka i jestem ciekawa jak potoczą się jego dalsze losy.